Márquez: Z Milito rozumiemy się bardzo dobrze
Rafael Márquez, Carles Puyol, Gabriel Milito, Lilian Thuram to tylko niektórzy z obrońców jakich posiada w składzie Barcelona. Wszyscy oni będą rywalizować o miejsce w wyjściowym składzie Dumy Katalonii, choć nie ulega wątpliwości, że pozycja Puyola jest niekwestionowana. Większość specjalistów twierdzi, że wraz z kapitanem na środku defensywy grał będzie Milito, zastępowany w razie potrzeby Márquezem, który może być także zmiennikiem Yaya Toure.
"Konkurencja w zespole będzie godna uwagi. Realia są takie, że ciężko będzie przebić się do wyjściowego składu, ale każdy wielki zespół potrzebuje silnej ławki rezerwowych" - powiedział Márquez. "Każdy będzie chciał zagrać w każdym meczu, to korzystnie wpłynie na konkurencję w zespole" - dodał.
Meksykański obrońca trenuje w Barcelonie wraz z Milito i Messim. "Pracujemy bardzo intensywnie, atmosfera jest dobra. Gaby to wspaniały zawodnik i wskazany jest wzajemny szacunek. Rozumiemy się bardzo dobrze" - wyjaśniał.
Márquez powiedział także kilka słów na temat azjatyckiego tournee, zdaniem piłkarza jest ono lepiej zorganizowane niż zeszłoroczny wyjazd zespołu do Meksyku i USA. "Ten tour zaplanowany został lepiej niż poprzedni. Naturalnie najlepszym rozwiązaniem byłoby pozostać w Barcelonie, rozumiemy jednak, że klub ma również inne zobowiązania" - kontynuował.
"Jestem tutaj bardzo szczęśliwy, mam kontrakt do 2010 roku, ale chciałbym pozostać w Katalonii jeszcze dłużej" - podsumował.
[źródło: Goal]
"Konkurencja w zespole będzie godna uwagi. Realia są takie, że ciężko będzie przebić się do wyjściowego składu, ale każdy wielki zespół potrzebuje silnej ławki rezerwowych" - powiedział Márquez. "Każdy będzie chciał zagrać w każdym meczu, to korzystnie wpłynie na konkurencję w zespole" - dodał.
Meksykański obrońca trenuje w Barcelonie wraz z Milito i Messim. "Pracujemy bardzo intensywnie, atmosfera jest dobra. Gaby to wspaniały zawodnik i wskazany jest wzajemny szacunek. Rozumiemy się bardzo dobrze" - wyjaśniał.
Márquez powiedział także kilka słów na temat azjatyckiego tournee, zdaniem piłkarza jest ono lepiej zorganizowane niż zeszłoroczny wyjazd zespołu do Meksyku i USA. "Ten tour zaplanowany został lepiej niż poprzedni. Naturalnie najlepszym rozwiązaniem byłoby pozostać w Barcelonie, rozumiemy jednak, że klub ma również inne zobowiązania" - kontynuował.
"Jestem tutaj bardzo szczęśliwy, mam kontrakt do 2010 roku, ale chciałbym pozostać w Katalonii jeszcze dłużej" - podsumował.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)