Co u rywala? Racing się wzmacnia
W Santander wielkie zamieszanie. Klub nie wzmocnił się jeszcze jak należy, a do pierwszego meczu w La Liga zostało ledwie 6 dni. A na El Sardinero zagra wówczas Barça. Ciągle nie znaleziono zastępstwa dla Zigicia, Scaloniego czy Balboy, którzy odeszli z klubu. Priorytetami są Orión, Smolarek i Bellaid.
Najważniejsze wydają się transfery bramkarza Orióna i Smolarka. Argentynki golkeaper San Lorenzo Almagro ciągle przebywa w ojczyźnie i jego przybycie się opóźnia. W bardzo podobnej sytuacji jest Polak Smolarek, który aktualnie przebywa z kadrą i do zespołu nie dołączy przed czwartkiem. Zawodnik Borussii Dortmund, za swój najlepszy sezon może uznać 2005-06, kiedy to w 34 spotkaniach zdobył 13 bramek. Pomimo, że nie żaden z tych transferów nie przybrał jeszcze realnej formy działacze Racingu mają nadzieję, że obaj zawodnicy podpiszą pięcioletnie kontrakty z klubem. O wiele bardziej skomplikowana wydaje się sytuacja młodego francuskiego obrońcy Racingu Strasbourg - Habiba Bellaida, ponieważ jego trener w reprezentacji U'21 poradził mu by nie śpieszył się z przeprowadzką i jeszcze przez rok pograł w kraju.
W ataku Verdiblancos mogą zagrać ponadto Arizmendi lub Soldado, których ani Sanchez Flores, ani Bernd Schuster nie widzą w swoich planach. Z powodu swoich kłopotów kadrowych Baskowie byliby skłonni ich wypożyczyć.
Ponieważ ekipa z el Sardinero w obecnym sezonie nie będzie mogła liczyć na kilku zawodników Marcelino zostawiła otwarte drzwi dla takich graczy jak Vitolo, Calatayud czy David Aganzo.
Racine swoje braki kadrowe chciałby uzupełnić jak najszybciej, tak aby nowi gracze mogli wystąpić już w pierwszym meczu.
Wczoraj rano rozpoczęto sprzedaż biletów na to spotkanie. Klubowe kasy pracowały pełną parą i w ciągu godziny sprzedano 3.500 wejściówek. Powód tak dużej liczby transakcji jest prosty - wiele osób chce zobaczyć w grze fantastyczną czwórkę Barçy. Przypuszcza się, że 22.124 widzów uda się na to spotkanie by obejrzeć debiut Henry'ego w La Liga. Pierwsze spotkanie Barçy w Premiera Division w obecnym sezonie to wielkie wydarzenie, nie tylko dla kibiców Dumy Katalonii.
[źródło: Sport]
Najważniejsze wydają się transfery bramkarza Orióna i Smolarka. Argentynki golkeaper San Lorenzo Almagro ciągle przebywa w ojczyźnie i jego przybycie się opóźnia. W bardzo podobnej sytuacji jest Polak Smolarek, który aktualnie przebywa z kadrą i do zespołu nie dołączy przed czwartkiem. Zawodnik Borussii Dortmund, za swój najlepszy sezon może uznać 2005-06, kiedy to w 34 spotkaniach zdobył 13 bramek. Pomimo, że nie żaden z tych transferów nie przybrał jeszcze realnej formy działacze Racingu mają nadzieję, że obaj zawodnicy podpiszą pięcioletnie kontrakty z klubem. O wiele bardziej skomplikowana wydaje się sytuacja młodego francuskiego obrońcy Racingu Strasbourg - Habiba Bellaida, ponieważ jego trener w reprezentacji U'21 poradził mu by nie śpieszył się z przeprowadzką i jeszcze przez rok pograł w kraju.
W ataku Verdiblancos mogą zagrać ponadto Arizmendi lub Soldado, których ani Sanchez Flores, ani Bernd Schuster nie widzą w swoich planach. Z powodu swoich kłopotów kadrowych Baskowie byliby skłonni ich wypożyczyć.
Ponieważ ekipa z el Sardinero w obecnym sezonie nie będzie mogła liczyć na kilku zawodników Marcelino zostawiła otwarte drzwi dla takich graczy jak Vitolo, Calatayud czy David Aganzo.
Racine swoje braki kadrowe chciałby uzupełnić jak najszybciej, tak aby nowi gracze mogli wystąpić już w pierwszym meczu.
Wczoraj rano rozpoczęto sprzedaż biletów na to spotkanie. Klubowe kasy pracowały pełną parą i w ciągu godziny sprzedano 3.500 wejściówek. Powód tak dużej liczby transakcji jest prosty - wiele osób chce zobaczyć w grze fantastyczną czwórkę Barçy. Przypuszcza się, że 22.124 widzów uda się na to spotkanie by obejrzeć debiut Henry'ego w La Liga. Pierwsze spotkanie Barçy w Premiera Division w obecnym sezonie to wielkie wydarzenie, nie tylko dla kibiców Dumy Katalonii.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)