Byłe gwiazdy stawiają na Barcelonę
Piłkarski świat stawia na Barcelonę. Sprowadzenie Henry'ego, Abidala, Toure i Milito oraz eksplozja talentów Dos Santosa i Bojana, sprawiają że na papierze Barça posiada niewiarygodnie silny skład, będący w stanie rozłożyć na łopatki każdego przeciwnika. Dwaj wielcy byli zawodnicy, bohaterowie Wembley, Ronald Koeman i Michael Laudrup, aktualnie trenerzy PSV Eindhoven i Getafe, twierdzą że Barça wywalczy kolejny mistrzowski tytuł.
"Najlepszą rzeczą jaką ma teraz Azulgrana to konkurencja w zespole, nikt nie może być pewien miejsca w wyjściowej jedenastce. Poza podstawowymi zawodnikami, są rezerwowi, którzy zrobią wszystko, by walczyć o miejsce w składzie" - zaznaczył Ronald. "Warto też zaznaczyć, że zakupy Abidala, Touré i Milito znacznie umociły blok defensywny. Mimo że potrzeba jeszcze odpowiedniego nastawienia, ta Barça posiada wszytskie cechy, by zwyciężyć" - dodał.
"Mimo kontuzji Eto'o, Barcelona jest faworytem wszystkich rozgrywek. Chcielibyśmy mieć w Getafe każdego z piłkarzy, który zasiada w Dumie Katalonii na ławce rezerwowych. Na Camp Nou grają piłkarze wielkiej klasy i mimo że w takim klubie mogą zajść nieoczekiwane sytuacje, widzę bardzo dobrze grającą Barçę, zwyciężającą i prezentującą kibicom wielkie spektakle" - mówił Laudrup.
Były piłkarz Barçy, Vitor Baia chciał uwydatnić z kolei rolę swojego kolegi po fachu, Victora Valdésa. "Wśród tylu zagranicznych gwiazd, można zapomnieć o swoich wychowankach. Víctor Valdés to bramkarz, który spełnia wszelkie oczekiwania drużyny. Jego interwencje w Paryżu w meczu z Arsenalem powinny zaowocować powołaniem do reprezentacji Hiszpanii" - tłumaczył. Jeśli chodzi o zespół, Baia podkreślił znaczenie dla drużyny Deco, swojego byłego kolegi z Porto: "Wydatnie pomógł nam w zdobyciu Pucharu Europy".
Były golkiper Barcelony uważa, że Rijkaard może grać jednocześnie 'fantastyczną czwórką'. "Na boisku mogą grać razem, na przykład w meczach na Camp Nou, dla zespołu nie będzie to problemem" - mówił. Z tym stwierdzeniem zgadzają się Koeman i Laudrup.
Didier Deschamps to kolejny z wielkich byłych zawodników, którzy komplementują Barcelonę. "Barça urosła w siłę sprowadzając Abidala, wspaniałego obrońcę, a także Yaya Toure, którego przeszło rok temu zakupiliśmy do Monaco. Dokładając do tego Milito, defensya będzie niezwykle mocna. Rijkaard ma teraz zespół, co do którego może użyć tysiąca kombinacji. Należy jednak pamiętać, że drużyna musi mieć cel, by zmazać plamę po ostatnim nieudanym sezonie. Mają wielkie aspiracje, by wywalczyć tytuł".
Marco Tardelli, autor zwycięskiego gola w finale Mundialu w 1982, obecnie komentator telewizyjny, twierdzi że "Barça musi poprawić grę w defensywie" i w jego mniemaniu Deco powinien wybiegać w wyjściowej jedenastce. "Atak Azulgrany jest z innej planety. Eto'o, Ronaldinho, Henry i Messi - te nazwiska mówią same za siebie" - dodaje.
Były klubowy kolega Tardelliego, Zbigniew Boniek nie zgadza się z opinią przedmówcy. "Ta Barça jest stworzona do tego, by zapomnieć się w ataku bez reszty, nie sądzę, by powinna grać tak zachowawczo i defensywnie jak określił to Tardelli. Kiedy tylko wywalczą piłkę, mogą być nie do powstrzymania, a gra w takim ataku jest satysfakcją dla każdego kto w nim występuje. Rozmawialiśmy kilka razy z Michelem Platinim i żartowaliśmy porównując atak Barçy z naszym za trenera Trapattoniego, który praktycznie nie pozwalał nam przekraczać linii środkowej boiska".
[źródło: Mundo Deportivo]
"Najlepszą rzeczą jaką ma teraz Azulgrana to konkurencja w zespole, nikt nie może być pewien miejsca w wyjściowej jedenastce. Poza podstawowymi zawodnikami, są rezerwowi, którzy zrobią wszystko, by walczyć o miejsce w składzie" - zaznaczył Ronald. "Warto też zaznaczyć, że zakupy Abidala, Touré i Milito znacznie umociły blok defensywny. Mimo że potrzeba jeszcze odpowiedniego nastawienia, ta Barça posiada wszytskie cechy, by zwyciężyć" - dodał.
"Mimo kontuzji Eto'o, Barcelona jest faworytem wszystkich rozgrywek. Chcielibyśmy mieć w Getafe każdego z piłkarzy, który zasiada w Dumie Katalonii na ławce rezerwowych. Na Camp Nou grają piłkarze wielkiej klasy i mimo że w takim klubie mogą zajść nieoczekiwane sytuacje, widzę bardzo dobrze grającą Barçę, zwyciężającą i prezentującą kibicom wielkie spektakle" - mówił Laudrup.
Były piłkarz Barçy, Vitor Baia chciał uwydatnić z kolei rolę swojego kolegi po fachu, Victora Valdésa. "Wśród tylu zagranicznych gwiazd, można zapomnieć o swoich wychowankach. Víctor Valdés to bramkarz, który spełnia wszelkie oczekiwania drużyny. Jego interwencje w Paryżu w meczu z Arsenalem powinny zaowocować powołaniem do reprezentacji Hiszpanii" - tłumaczył. Jeśli chodzi o zespół, Baia podkreślił znaczenie dla drużyny Deco, swojego byłego kolegi z Porto: "Wydatnie pomógł nam w zdobyciu Pucharu Europy".
Były golkiper Barcelony uważa, że Rijkaard może grać jednocześnie 'fantastyczną czwórką'. "Na boisku mogą grać razem, na przykład w meczach na Camp Nou, dla zespołu nie będzie to problemem" - mówił. Z tym stwierdzeniem zgadzają się Koeman i Laudrup.
Didier Deschamps to kolejny z wielkich byłych zawodników, którzy komplementują Barcelonę. "Barça urosła w siłę sprowadzając Abidala, wspaniałego obrońcę, a także Yaya Toure, którego przeszło rok temu zakupiliśmy do Monaco. Dokładając do tego Milito, defensya będzie niezwykle mocna. Rijkaard ma teraz zespół, co do którego może użyć tysiąca kombinacji. Należy jednak pamiętać, że drużyna musi mieć cel, by zmazać plamę po ostatnim nieudanym sezonie. Mają wielkie aspiracje, by wywalczyć tytuł".
Marco Tardelli, autor zwycięskiego gola w finale Mundialu w 1982, obecnie komentator telewizyjny, twierdzi że "Barça musi poprawić grę w defensywie" i w jego mniemaniu Deco powinien wybiegać w wyjściowej jedenastce. "Atak Azulgrany jest z innej planety. Eto'o, Ronaldinho, Henry i Messi - te nazwiska mówią same za siebie" - dodaje.
Były klubowy kolega Tardelliego, Zbigniew Boniek nie zgadza się z opinią przedmówcy. "Ta Barça jest stworzona do tego, by zapomnieć się w ataku bez reszty, nie sądzę, by powinna grać tak zachowawczo i defensywnie jak określił to Tardelli. Kiedy tylko wywalczą piłkę, mogą być nie do powstrzymania, a gra w takim ataku jest satysfakcją dla każdego kto w nim występuje. Rozmawialiśmy kilka razy z Michelem Platinim i żartowaliśmy porównując atak Barçy z naszym za trenera Trapattoniego, który praktycznie nie pozwalał nam przekraczać linii środkowej boiska".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)