Oleguer w biało-czarnych pasach?
Znany jest z tego, że mówi "nie" europejskiej konstytucji i wspiera ruchy narodowowyzwoleńcze. Kojarzy się go bardziej z anarchizmem, walką z system i antyglobalizacją niż z Luisem Aragonesem. Swoją pierwszą bramkę zadedykował młodej osobie z Sabadell, którą aresztowała lokalna policja, a pierwsze mistrzostwo świętował z napisem "CAP kontynuuje powrót do Itaki!", następnie wspólnie z przyjacielem napisał książkę o podobnym tytule: "Powrót do Itaki". Zaprezentowano ją w centrum społecznym z 1997r, "które jest w niebywałym zagrożeniu odkąd chcą zbudować dodatkowe piętra". To wszystko mówił nie tylko jako piłkarz, ale prawnik ekonomiczny czy student praw człowieka. Warto to podkreślić bowiem jak na zawodnika trochę dziwne to zainteresowania.
Oleguer Presas wczoraj ponownie skupił na sobie uwagę mediów. Tym razem musiał stawić się w sądzie. Według "La Vanguardii" obrońca Dumy Katalonii jest jedną z osób, które brały udział w zajściach z 2003r. tuż przed zamknięciem baru w Sabadell. Lokalny sąd uznał, że dokonano przestępstwa, bowiem obrońca dopuścił się napaści na służby mundurowe.
Podczas wczorajszego treningu nie wydawało się by Oleguer przejmował się całą sytuacją (poza chwilą gdy czekała go klubowa reprymenda), ani wtedy kiedy dowiedział się, że w artykule porównano go do Iñakiego de Juana Chaosa (członek ETA). Jak na razie poglądy Oleguera kosztowały go kontrakt z Kelme, a teraz być może zmieni bordowo-granatowe pasy na biało-czarne.
Prezydent Barcelony, Joan Laporta, mówił wczoraj o informacji, którą opublikowała "La Vanguardia' na temat oskarżenia Oleguera o agresję w stosunku do policji, która miała miejsce 4 lata temu. W zajściach brało też udział dwóch byłych członków rady miasta Sabadell oraz były szef policji. Laporta przyznał, że o całej sprawie wiedział już wcześniej. "Zawsze jestem obok piłkarzy, w tym przypadku Oleguera, ale moja intuicja podpowiada mi (w tej sprawie), że można było rozwiązać to wcześniej".
27.09.2003 Oleguer wraz z grupą innych osób obrzucał policję kamieniami, która chciała interweniować w lokalnym barze. Teraz grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
[źródło: Sport]
Oleguer Presas wczoraj ponownie skupił na sobie uwagę mediów. Tym razem musiał stawić się w sądzie. Według "La Vanguardii" obrońca Dumy Katalonii jest jedną z osób, które brały udział w zajściach z 2003r. tuż przed zamknięciem baru w Sabadell. Lokalny sąd uznał, że dokonano przestępstwa, bowiem obrońca dopuścił się napaści na służby mundurowe.
Podczas wczorajszego treningu nie wydawało się by Oleguer przejmował się całą sytuacją (poza chwilą gdy czekała go klubowa reprymenda), ani wtedy kiedy dowiedział się, że w artykule porównano go do Iñakiego de Juana Chaosa (członek ETA). Jak na razie poglądy Oleguera kosztowały go kontrakt z Kelme, a teraz być może zmieni bordowo-granatowe pasy na biało-czarne.
Prezydent Barcelony, Joan Laporta, mówił wczoraj o informacji, którą opublikowała "La Vanguardia' na temat oskarżenia Oleguera o agresję w stosunku do policji, która miała miejsce 4 lata temu. W zajściach brało też udział dwóch byłych członków rady miasta Sabadell oraz były szef policji. Laporta przyznał, że o całej sprawie wiedział już wcześniej. "Zawsze jestem obok piłkarzy, w tym przypadku Oleguera, ale moja intuicja podpowiada mi (w tej sprawie), że można było rozwiązać to wcześniej".
27.09.2003 Oleguer wraz z grupą innych osób obrzucał policję kamieniami, która chciała interweniować w lokalnym barze. Teraz grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)