O krok od walizek, o krok od zaufania

Looky

18 września 2007, 15:54

Brak komentarzy
Bezbramkowy remis w spotkaniu z Osasuną sprawił, że notowania Franka Rijkaarda są w tej chwili najniższe odkąd objął on funkcję trenera Barçy. Mimo transferów Henry'ego, Abidala, Toure i Milito, Katalończycy zaczynają przypominać drużynę z poprzedniego sezonu powielając błędy popełnione kilka miesięcy temu.

Zarząd uważnie przygląda się Holendrowi, niektórzy jego członkowie, którzy widzą u Rijkaarda więcej wad niż zalet, zdają się być teraz bardziej aktywni. Postrzegają oni szkoleniowca jako zablokowanego, nie potrafiącego odpowiednio zareagować, a przede wszystkim zbyt łagodnego wobec zawodników człowieka.

Na ratunek aktualnej sytuacji Barçy może przyjśc kalendarz gier, dzięki któremu trzy następne mecze Azulgranie przyjdzie rozegrać przed własną publicznością. Tu, choćby forma była słaba, podopieczni Rijkaarda nie zawodzą. Co stanie się jeśli owe spotkania nie przyniosą zespołowi oczekiwanych kompletów punktów? Może okazać się, że Holender będzie musiał pakować walizki, a powodów takiego stanu rzeczy jest co najmniej kilka.

Pierwszym, który nasuwa się bez dogłębnej analizy, jest fakt, iż Mister ma chyba najlepszy w historii Azulgrany skład. Tak duża liczba gwiazd wymaga jednak zmiany mentalności i wprowadzenia większej dyscypliny. Tymczasem Rijkaard pytany o 'wewnętrzny kod', który teoretycznie funkcjonuje i jest systemem mającym normować poczynania piłkarzy, za każdym razem zaprzecza, że takowy istnieje.

Wielu widzi już Holendra poza grą, wielu uważa, że nie ma on odpowiedniego autorytetu wśród piłkarzy. Tyle tylko, że wystarczą trzy dobre rezultaty w trzech nadchodzących meczach, by Rijkaard odbudował zaufanie wokół swojej osoby i aby wszelka krytyka ucichła.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze