Beckenbauer: Messi będzie jak Pele czy Maradona
Na Gottlieb-Daimler Lionel Messi zdobył we wtorek swoją kolejną bramkę w sezonie 2007/2008. Wczoraj na temat młodego 'cracka' Barçy wypowiedział się jeden z najlepszych piłkarzy w historii futbolu, obecnie prezydent Bayernu Monachium Franz Beckenbauer. Powiedział on, że prezentując tę dyspozycję Leo stanie się tak dobry jak dwie wielkie gwiazdy - Pele i Maradona.
"Messi to wspaniały, grający radosny futbol zawodnik. Jeśli jego kariera będzie dalej rozwijać się w tym tempie, jeśli będzie dalej pracował, stanie się jednym z największych w historii, jak Pele czy Maradona. Trzeba zaznaczyć, że ma dopiero 20 lat i całą piłkarską przyszłość przed sobą" - mówił 'Kaiser'.
Jeden z dziennikarzy zapytał go czy mając tyle lat co Messi teraz, on sam dysponował już takimi umiejętnościami. Beckenbauer odpowiedział: "W wieku 20 lat byłem już wicemistrzem świata z 1966 roku". Warto przypomnieć, że w barwach Bayernu zdobył on później jeszcze trzy Puchary Mistrzów, a z reprezentacją Niemiec sięgnął po Mistrzostwo Świata (1974 rok).
Prezydent bawarskiego klubu słusznie zauważył, że dzisiaj utalentowani młodzi piłkarze mają trudniej, by przebić się do składów najlepszych klubów i na stałe tam pozostać. "Obecnie mamy do czynienia z nieustanną presją. Prasa, opinia publiczna, telewizja... Nasz świat wyglądał inaczej, był bardziej spokojny" - przyznał.
[źródło: Sport]
"Messi to wspaniały, grający radosny futbol zawodnik. Jeśli jego kariera będzie dalej rozwijać się w tym tempie, jeśli będzie dalej pracował, stanie się jednym z największych w historii, jak Pele czy Maradona. Trzeba zaznaczyć, że ma dopiero 20 lat i całą piłkarską przyszłość przed sobą" - mówił 'Kaiser'.
Jeden z dziennikarzy zapytał go czy mając tyle lat co Messi teraz, on sam dysponował już takimi umiejętnościami. Beckenbauer odpowiedział: "W wieku 20 lat byłem już wicemistrzem świata z 1966 roku". Warto przypomnieć, że w barwach Bayernu zdobył on później jeszcze trzy Puchary Mistrzów, a z reprezentacją Niemiec sięgnął po Mistrzostwo Świata (1974 rok).
Prezydent bawarskiego klubu słusznie zauważył, że dzisiaj utalentowani młodzi piłkarze mają trudniej, by przebić się do składów najlepszych klubów i na stałe tam pozostać. "Obecnie mamy do czynienia z nieustanną presją. Prasa, opinia publiczna, telewizja... Nasz świat wyglądał inaczej, był bardziej spokojny" - przyznał.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)