Eto'o: Bojan może być lepszy niż Messi

gordon

19 października 2007, 12:06

3 komentarze
Samuel Eto'o w wywiadzie dla "Sportu" opowiada o swojej kontuzji, powrocie do gry i bieżącej sytuacji zespołu. "Czarna Perła" powoli dochodzi do siebie po urazie i niedługo będzie mógł dołączyć do drużyny. Piłkarz zdaje sobie jednak sprawę, że z miejsca nie zostanie włączony do pierwszej jedenastki: "Nie ma problemu jeśli będę musiał zacząć na ławce. Gdybym grał od początku byłoby to nie w porządku wobec drużyny, poza tym mogłoby zaszkodzić mojemu zdrowiu. Oczywiste jest jednak to, że kiedy jestem w formie to zawsze chcę być na boisku" stwierdził.

"Wszystko zależy od decyzji Mistera, nigdy nie sprawiałem kłopotów zespołowi i chcę żeby tak pozostało" - powiedział Eto'o po czym dodał, że plotki rozpowszechniane przez madryckie gazety odnośnie jego niszczycielskiej naturze, nie zasługują nawet na komentarz.

"Jeśli chodzi o Ronaldinho, to nikogo nie muszę przekonywać co do naszej przyjaźni. Na tym świecie zawsze będą dobre i złe rzeczy. Nie wiem czy zawsze jestem dobry czy zły. Patrzę wszystkim prosto w oczy i myślę tylko o drużynie. Potrzebuję Ronaldinho, a on potrzebuje mnie" - stwierdził Eto'o.

Dziennikarze poruszyli temat współpracy z Rijkaardem, "Sport" zapytał o to jak wyglądają ich stosunki i czy rzeczywiście nazwał kiedyś Mistera "złym człowiekiem". "Nie zrobiłem ani nie powiedziałem nic złego, to było nieporozumienie i brak komunikacji. Dziś nie byłoby już takiej sytuacji, ponieważ wiemy, że musimy rozmawiać ze sobą aby uniknąć problemów" - odpowiedział napastnik Barçy. "Nigdy nie obraziłbym trenera. Może coś zostało powiedziane z powodu nerwów i złości, ale powtarzam, nigdy nie zaatakowałbym Mistera w ten sposób. Trener wie, że jeśli miałbym jakiś kłopot to załatwiłbym to w cztery oczy" - dodał.

Samu powiedział, że nie zamierza przyspieszać swojego powrotu do gry, jednak przyznał, że sytuacja z kontuzją jest coraz bardziej frustrująca, pomimo prognoz mówiących o rychłym powrocie do treningów: "Zdaję sobie sprawę, że w ciągu ostatnich 15 miesięcy grałem zaledwie przez trzy. Nie wiem co mogłoby się stać gdybym grał. Czy na boisku będę taki sam jak kiedyś? Mam 26 lat i całe życie przed sobą, zobaczymy co się wydarzy, ale jedno jest pewne: bardzo mocno wierzę w siebie. Takie jest życie, najważniejsze jest nie jak upadasz, ale w jaki sposób się podnosisz".

W obliczu ostatnich wydarzeń nie mogło zabraknąć pytania o stosunek Eto'o do gry w reprezentacji. Przypomnijmy, że Barcelona poprosiła Samuela i Yaya Toure, żeby zrezygnowali z udziału w Pucharze Narodów Afryki. Zawodnik odpowiada krótko: "Nic z tym nie mogę zrobić, rozumiem klub, jednak wiem też, że mój kraj mnie potrzebuje".

Napastnik wypowiedział się również na temat coraz lepszej formy Barcelony, mówił, że jest zachwycony formą Messiego, zaznaczył jednak, że nie można zapominać o innej młodej gwieździe Azulgrany: "Jest piłkarz, który ciągle mnie zaskakuje, na imię ma Bojan. Ten dzieciak bardzo szybko może zostać numerem jeden, już niedługo będzie walczył z Messim o to miano, oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Czy mogą zagrać razem z Villarreal? Mam nadzieję, to byłby wspaniały spektakl dla każdego widza. Ja także chcę z nimi grać, chyba każdy chciałby występować obok obecnego i przyszłego numeru jeden" - zakończył Eto'o.

[źródło: Goal]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze