Fran Merida: Niczego nie żałuję
Fran Merida zdążył zadebiutować już w drużynie Arsenalu (mecz w ramach Carling Cup) idąc tym samym w ślady innego byłego piłkarza Barçy - Cesca Fabregasa. Teraz 17-letni zawodnik zaznacza, iż nie żałuje swojego wyjazdu z Katalonii i tego, że przyjął ofertę klubu z północnego Londynu.
"Czy mój debiut jest spełnieniem marzeń? Myślę, że można to tak określić. Na boisku przebywałem zaledwie trzy minuty, ale to było coś wyjątkowego, zagrać dla 50-tysięcznej publiczności. Tutaj jest to jednak normalne" - powiedział Merida hiszpańskiej "Marce". "Po meczu pojechałem do domu, odpocząć i wyspać się - jak zawsze. Jestem jednak dumny z tego, że zadebiutowałem pod opieką Arsene Wengera. To trener, który zmienił filozofię angielskiego futbolu" - dodał.
W ostatnich tygodniach do siedziby Arsenalu wpłynęła informacja, iż klub musi zapłacić Barcelonie za Frana jeszcze 3 mln euro. "To nie jest sportowy aspekt, nie sądzę, by wyrok ten w jakiś sposób na mnie oddziaływał, nie wiem czy są będę musiał płacić. Ja chcę po prostu grać w piłkę" - odpowiedział.
"Marca" sugerowała Meridzie podobieństwa jego gry do Xaviego, Iniesty i Cesca. Dziennikarze zapytali młodziana, który z tych piłkarzy jest jego ulubieńcem. "Nie mogę zdecydować się na jednego. Podoba mi się gra Iniesty - to ofensywny zawodnik, Xavi to gracz posiadający znakomity przegląd pola, podobnie jak Cesc, z tym że ten ostatni jest lepszy w wykańczaniu akcji. Mam nadzieję, że kiedyś osiągnę poziom, który oni teraz prezentują" - zakończył.
[źródło: Goal]
"Czy mój debiut jest spełnieniem marzeń? Myślę, że można to tak określić. Na boisku przebywałem zaledwie trzy minuty, ale to było coś wyjątkowego, zagrać dla 50-tysięcznej publiczności. Tutaj jest to jednak normalne" - powiedział Merida hiszpańskiej "Marce". "Po meczu pojechałem do domu, odpocząć i wyspać się - jak zawsze. Jestem jednak dumny z tego, że zadebiutowałem pod opieką Arsene Wengera. To trener, który zmienił filozofię angielskiego futbolu" - dodał.
W ostatnich tygodniach do siedziby Arsenalu wpłynęła informacja, iż klub musi zapłacić Barcelonie za Frana jeszcze 3 mln euro. "To nie jest sportowy aspekt, nie sądzę, by wyrok ten w jakiś sposób na mnie oddziaływał, nie wiem czy są będę musiał płacić. Ja chcę po prostu grać w piłkę" - odpowiedział.
"Marca" sugerowała Meridzie podobieństwa jego gry do Xaviego, Iniesty i Cesca. Dziennikarze zapytali młodziana, który z tych piłkarzy jest jego ulubieńcem. "Nie mogę zdecydować się na jednego. Podoba mi się gra Iniesty - to ofensywny zawodnik, Xavi to gracz posiadający znakomity przegląd pola, podobnie jak Cesc, z tym że ten ostatni jest lepszy w wykańczaniu akcji. Mam nadzieję, że kiedyś osiągnę poziom, który oni teraz prezentują" - zakończył.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)