Rijkaard: Musimy szybciej zdobywać gole
Frank Rijkaard jest zadowolony z dyspozycji jaką prezentują jego podopieczni, ale przyznaje, że istnieje jeszcze kilka niedoskonałości, które należy poprawić. "Musimy zdobywać więcej goli we wcześniejszej fazie meczu. We współczesnym futbolu, nawet prowadząc dwiema bramkami, nie możesz pozwolić sobie na chwilę odpoczynku" - mówił Holender, który po spotkaniu z Glasgow Rangers przyznał, iż jego drużyna powinna wygrać pięcioma lub sześcioma golami.
Wspólna praca
Nie ulega wątpliwości, że trio Ronaldinho, Lionel Messi i Thierry Henry, znajduje w końcu wspólny język. Ten fakt bardzo cieszy Rijkaarda. "Messi i Ronaldinho to gracze, którzy nie potrzebują wiele miejsca, by przyjąć piłkę. Nie można porównywać ich z Henrym, bowiem Francuz prezentuje prostszy futbol. To co jest ważne, to fakt, iż coraz lepiej się rozumieją. Teraz, kiedy ich współpraca wygląda dobrze, od razu ma to przełożenie na ilość bramek. Musimy jednak wcześniej trafiać do siatki przeciwników. Kiedy dużo grasz piłką, rywal może cię skontrować. Trzeba grać inteligentnie" - wyjaśniał.
Wygrać na wyjeździe
Zespół Barcelony nie stracił jeszcze bramki w czterech spotkaniach Ligi Mistrzów, a w meczach ligowych Valdés tylko ośmiokrotnie wyjmował piłkę z siatki. "Ogólnie, nasza defensywa nie pozwala na zbyt wiele przeciwnikom. Wyjątkiem był tylko pojedynek z Villarreal. Jesteśmy dobrze zorganizowani, widać że obrona prezentuje się korzystnie. Teraz musimy zdobywać gole na wyjazdach" - mówił.
Nierozstrzygnięta kwestia
Na Camp Nou Barça jest niepokonana, lecz w na boiskach rywali radzi sobie już dużo gorzej. Na pięć ligowych wyjazdowych spotkań, Katalończycy wygrali tylko raz. "Ważne jest to, by u siebie zwyciężać, a na wyjazdach zdobywać taką ilość oczek jaka jest tylko możliwa. To powinno być naszą motywacją, chcemy bowiem rozegrać dobry sezon" - tłumaczył Rijkaard.
Trudny rywal
Mimo że Getafe zajmuje dopiero 15. miejsce w tabeli La Liga, mając na koncie zaledwie 11 punktów zdobytych w jedenastu meczach, Rijkaard wie, że Barcelonę czeka jutro niełatwe zadanie. "Przychodzi nam grać na trudnym terenie. Getafe korzystnie prezentuje się u siebie. To dobrze zorganizowana drużyna, której forma zwyżkuje. Przed nami interesujące spotkanie, bowiem rywal będzie chciał podtrzymać dobrą passę, a my także chcemy zwyciężyć".
W minionym sezonie Barça przegrała na stadionie im. Alfonso Péreza rewanżowy półfinałowy mecz Copa del Rey i odpadła z tych rozgrywek. Mister nie sądzi jednak, by tamte wydarzenia miały wpływ na jutrzejszy pojedynek. "To już historia. W Getafe zaszło wiele zmian, zatrudniono nowego trenera, są nowi piłkarze. Prawdą jest jednak, że tamto spotkanie na nas podziałało, dlatego teraz będziemy lepiej przygotowani".
Rijkaard komplementował szkoleniowca jutrzejszego przeciwnika - Michaela Laudrupa. "On chce, by jego zespół był dobrze zorganizowany. Posiada wielki talent. Był wspaniałym piłkarzem, a drużyna którą prowadzi prezentuje jego filozofię futbolu".
Ten sam poziom
Na koniec Holender zapytany został o rolę jaką odgrywają w jego zespole Bojan Krkic i Giovani Dos Santos. "Obecnie prezentują taki sam poziom, o tym kto wychodzi na boisko decyduje potrzeba chwili". Zapytany o stan zdrowia Iniesty, odparł że Andres dziś "trenował już normalnie". "Zdecydowaliśmy się nie zabierać Márqueza, bowiem uskarżał się na ból" - dodał.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Wspólna praca
Nie ulega wątpliwości, że trio Ronaldinho, Lionel Messi i Thierry Henry, znajduje w końcu wspólny język. Ten fakt bardzo cieszy Rijkaarda. "Messi i Ronaldinho to gracze, którzy nie potrzebują wiele miejsca, by przyjąć piłkę. Nie można porównywać ich z Henrym, bowiem Francuz prezentuje prostszy futbol. To co jest ważne, to fakt, iż coraz lepiej się rozumieją. Teraz, kiedy ich współpraca wygląda dobrze, od razu ma to przełożenie na ilość bramek. Musimy jednak wcześniej trafiać do siatki przeciwników. Kiedy dużo grasz piłką, rywal może cię skontrować. Trzeba grać inteligentnie" - wyjaśniał.
Wygrać na wyjeździe
Zespół Barcelony nie stracił jeszcze bramki w czterech spotkaniach Ligi Mistrzów, a w meczach ligowych Valdés tylko ośmiokrotnie wyjmował piłkę z siatki. "Ogólnie, nasza defensywa nie pozwala na zbyt wiele przeciwnikom. Wyjątkiem był tylko pojedynek z Villarreal. Jesteśmy dobrze zorganizowani, widać że obrona prezentuje się korzystnie. Teraz musimy zdobywać gole na wyjazdach" - mówił.
Nierozstrzygnięta kwestia
Na Camp Nou Barça jest niepokonana, lecz w na boiskach rywali radzi sobie już dużo gorzej. Na pięć ligowych wyjazdowych spotkań, Katalończycy wygrali tylko raz. "Ważne jest to, by u siebie zwyciężać, a na wyjazdach zdobywać taką ilość oczek jaka jest tylko możliwa. To powinno być naszą motywacją, chcemy bowiem rozegrać dobry sezon" - tłumaczył Rijkaard.
Trudny rywal
Mimo że Getafe zajmuje dopiero 15. miejsce w tabeli La Liga, mając na koncie zaledwie 11 punktów zdobytych w jedenastu meczach, Rijkaard wie, że Barcelonę czeka jutro niełatwe zadanie. "Przychodzi nam grać na trudnym terenie. Getafe korzystnie prezentuje się u siebie. To dobrze zorganizowana drużyna, której forma zwyżkuje. Przed nami interesujące spotkanie, bowiem rywal będzie chciał podtrzymać dobrą passę, a my także chcemy zwyciężyć".
W minionym sezonie Barça przegrała na stadionie im. Alfonso Péreza rewanżowy półfinałowy mecz Copa del Rey i odpadła z tych rozgrywek. Mister nie sądzi jednak, by tamte wydarzenia miały wpływ na jutrzejszy pojedynek. "To już historia. W Getafe zaszło wiele zmian, zatrudniono nowego trenera, są nowi piłkarze. Prawdą jest jednak, że tamto spotkanie na nas podziałało, dlatego teraz będziemy lepiej przygotowani".
Rijkaard komplementował szkoleniowca jutrzejszego przeciwnika - Michaela Laudrupa. "On chce, by jego zespół był dobrze zorganizowany. Posiada wielki talent. Był wspaniałym piłkarzem, a drużyna którą prowadzi prezentuje jego filozofię futbolu".
Ten sam poziom
Na koniec Holender zapytany został o rolę jaką odgrywają w jego zespole Bojan Krkic i Giovani Dos Santos. "Obecnie prezentują taki sam poziom, o tym kto wychodzi na boisko decyduje potrzeba chwili". Zapytany o stan zdrowia Iniesty, odparł że Andres dziś "trenował już normalnie". "Zdecydowaliśmy się nie zabierać Márqueza, bowiem uskarżał się na ból" - dodał.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)