W Madrycie czują się mistrzami
Zwycięstwo Realu na Camp Nou wywołało wielką euforię wśród kibiców Blancos. Wielu z nich widzi już nawet swój zespół w mistrzowskiej koronie, nie zważając na to, że do końca ligowych rozgrywek pozostało naprawdę dużo czasu. 1:0 na Camp Nou dało im jednak prawo do tak odważnego myślenia, bowiem przewaga psychologiczna jaką uzyskali jest w tej chwili ogromna.
Casillas komentował po spotkaniu, że drużyna jest "w euforii i stanowi zgrany kolektyw, który przerasta wszelkie indywidualności". Nic dziwnego, bowiem gdyby to Barça w niedzielę triumfowała, mówilibyśmy pewnie o sobie to samo.
Przed Gran Derbi ludzie Realu powtarzali, że niezależnie od tego co się wydarzy, i tak "Królewscy" pozostaną liderem La Liga. Zdarzyło się tak, że wygrali, więc trudno dziwić się radości panującej w szeregach odwiecznego rywala. I nikt nie sugeruje już następcy dla Bernda Schustera, a Ramon Calderon uśmiecha się od ucha do ucha, co wcześniej przychodziło mu z wielkim trudem.
W Madrycie niektórzy czują się już mistrzami. Euforia jaka tam panuje trudna jest do wyobrażenia.
[źródło: Sport]
Casillas komentował po spotkaniu, że drużyna jest "w euforii i stanowi zgrany kolektyw, który przerasta wszelkie indywidualności". Nic dziwnego, bowiem gdyby to Barça w niedzielę triumfowała, mówilibyśmy pewnie o sobie to samo.
Przed Gran Derbi ludzie Realu powtarzali, że niezależnie od tego co się wydarzy, i tak "Królewscy" pozostaną liderem La Liga. Zdarzyło się tak, że wygrali, więc trudno dziwić się radości panującej w szeregach odwiecznego rywala. I nikt nie sugeruje już następcy dla Bernda Schustera, a Ramon Calderon uśmiecha się od ucha do ucha, co wcześniej przychodziło mu z wielkim trudem.
W Madrycie niektórzy czują się już mistrzami. Euforia jaka tam panuje trudna jest do wyobrażenia.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)