Eto'o: Styl na bok, najważniejsze są punkty!

Looky

3 stycznia 2008, 17:03

Brak komentarzy
Samuel Eto'o zawsze słynął z tego, że mówił to co myślał. Nie inaczej było dziś, kiedy pierwszy raz po świątecznej przerwie udzielił wypowiedzi dla prasy. Kameruńczyk zaznaczył, że Barcelona powinna skupić się na dążeniu do zwycięstwa i czasem zapomnieć o tak lubianych przez siebie krótkich podaniach. Zawodnik jest sfrustrowany ze względu na fakt, iż Barça zawsze stara się grać atrakcyjnie dla oka przez co kuleje jej efektywność.

"Kibice przybyli na stadion, aby zobaczyć nasze zwycięstwo. Dla nich nie miało znaczenia w jaki sposób to uczynimy" - komentował przegrany mecz z Realem. "Musimy wygrywać i gromadzić punkty. Pragnę zwyciężać, zwyciężać i zwyciężać, zarówno kiedy gramy źle jak i wtedy gdy gramy dobrze. Jedyną rzeczą jaka ma dla mnie wartość są punkty. To jest to czego chcą fani. Aby to uczynić trzeba atakować, zdobywać gole i ponownie atakować w taki sposób jaki jest tylko możliwy" - dodał.

"Naszą obsesją jest to, by grać piłką, wymieniać podania. Ale jeśli nie strzelasz bramek, nie ma znaczenia to jak grasz. Na koniec sezonu zawsze liczą się trofea. Jeśli zdobędziemy jedno czy dwa z nich, barcelońskie ulice znów pełne będą ludzi" - kontynuował.

Eto'o powrócił do ostatniego Gran Derbi, przed którym apelował do pozostałych zawodników o to samo. Wszyscy pozostali jednak głusi na jego słowa. "Kiedy mecz zbliżał się do końca, sugerowałem partnerom, aby próbowali wrzucić piłkę w pole karne, aby inni mogli poszukać choćby rykoszetu. Nie zrobili tego, kontynuowaliśmy swoją grę krótkimi podaniami. A futbol polega na zdobywaniu goli" - tłumaczył.

"Porażka nie oznacza, że liga jest już przegrana, ale starta punktów na pewno nie zwiększyła naszej pewności siebie. Nie udało nam się zwyciężyć, ale musimy starać się i walczyć do ostatniej kolejki. Trzeba jednak grać z przekonaniem, że każde spotkanie jest tym ostatnim. Ostatnią rzeczą, którą możesz utracić jest nadzieja. Kiedy zdobywaliśmy mistrzowski tytuł było łatwo, bo pozostawialiśmy wszystkich daleko za plecami. Teraz my sami musimy walczyć mając stratę do lidera. Jeśli uda nam się ją odrobić, będziemy zdolni dokonać wszystkiego".

Samuel twierdzi, że Ronaldinho powróci do dawnej formy i że może uczynić to już w tym sezonie. "Różnica między przeciętnym i wielkim zawodnikiem leży w głowie. Wiemy jaką wartość posiada Ronnie i co może wnieść do zespołu. Ludzie powinni być mu wdzięczni za to czego dokonał" - podsumował.

[źródło: Goal]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze