Schuster: W Barcelonie źle traktują wielkich piłkarzy
Bernd Schuster uważa, że Barcelona traktuje Ronaldinho nie fair podkreślając przy tym, iż w ostatnich 30 latach podejście katalońskiego klubu do gwiazd jest bardzo złe. Niemiec wciąż czuje się zniesmaczony faktem, iż swego czasu musiał opuścić Camp Nou i sądzi, że u odwiecznego rywala Realu Madryt nic od tego czasu się nie zmieniło.
"To jak traktują Ronaldinho jest bardzo nie w porządku. Robią mu dokładnie to samo co zrobili mnie. Nie da się zapomnieć o tym, że wszyscy wielcy piłkarze, którzy grali tu w ostatnich 30 latach, odchodzili z klubu tylnymi drzwiami. Ronaldinho był wspaniały, pomógł Barcelonie sięgnąć po Puchar Mistrzów i dwa tytuły La Liga. Czego więcej oni od niego chcą?" - komentował.
"Najgorszą rzeczą jest to, że wiem jak to wygląda na Camp Nou i że nie jest to pierwsza i na pewno nie będzie ostatnia taka sytuacja. Nie neguję tego, że forma Gaúcho w ostatnich miesiącach nie jest najwyższa, ale kiedy mówi się, że jest skończony, a ma dopiero 27 lat, staje się to co najmniej śmieszne" - dodał.
Schuster osiem lat spędził w Katalonii, dołączając do klubu w 1980 roku. Kiedy odchodził, wybrał Real Madryt, aby w swoisty sposób zemścić się na włodarzach Azulgrany. Uważa on, że sposób traktowania gwiazd, które są gwarancją sportowych i finansowych sukcesów, na Camp Nou powinien ulec zmianie.
"Wielcy gracze są jedynymi, z którymi identyfikują się ludzie, dlatego działacze powinni o tym pamiętać. Pamiętam jak to wyglądało kiedy opuszczałem Barçę, wiem jak inni piłkarze byli tam traktowani. Żaden z wielkich nie zakończył swojej przygody z Barceloną w normalny sposób. Pożegnanie z nami było bardzo brzydkie. To niezwykłe, że taka sytuacja ma miejsce, choć oczywiście nie jest to wina fanów" - podsumował.
[źródło: Goal]
"To jak traktują Ronaldinho jest bardzo nie w porządku. Robią mu dokładnie to samo co zrobili mnie. Nie da się zapomnieć o tym, że wszyscy wielcy piłkarze, którzy grali tu w ostatnich 30 latach, odchodzili z klubu tylnymi drzwiami. Ronaldinho był wspaniały, pomógł Barcelonie sięgnąć po Puchar Mistrzów i dwa tytuły La Liga. Czego więcej oni od niego chcą?" - komentował.
"Najgorszą rzeczą jest to, że wiem jak to wygląda na Camp Nou i że nie jest to pierwsza i na pewno nie będzie ostatnia taka sytuacja. Nie neguję tego, że forma Gaúcho w ostatnich miesiącach nie jest najwyższa, ale kiedy mówi się, że jest skończony, a ma dopiero 27 lat, staje się to co najmniej śmieszne" - dodał.
Schuster osiem lat spędził w Katalonii, dołączając do klubu w 1980 roku. Kiedy odchodził, wybrał Real Madryt, aby w swoisty sposób zemścić się na włodarzach Azulgrany. Uważa on, że sposób traktowania gwiazd, które są gwarancją sportowych i finansowych sukcesów, na Camp Nou powinien ulec zmianie.
"Wielcy gracze są jedynymi, z którymi identyfikują się ludzie, dlatego działacze powinni o tym pamiętać. Pamiętam jak to wyglądało kiedy opuszczałem Barçę, wiem jak inni piłkarze byli tam traktowani. Żaden z wielkich nie zakończył swojej przygody z Barceloną w normalny sposób. Pożegnanie z nami było bardzo brzydkie. To niezwykłe, że taka sytuacja ma miejsce, choć oczywiście nie jest to wina fanów" - podsumował.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)