FC Barcelona - Real Murcia 20:00

Looky

12 stycznia 2008, 11:26

Brak komentarzy
Korzystny wynik za wszelką cenę - taką zasadę zdaje się wyznawać Barcelona w ostatnich meczach. Rezygnacja ze słynnego katalońskiego stylu gry na rzecz efektywności i dobrych rezultatów powoduje kolejną falę dyskusji na temat kryzysu w zespole. Problem w tym, że obserwatorów bardzo ciężko zadowolić i gdyby owa słabsza gra w meczach z Mallorcą czy Sevillą dotyczyła innej drużyny niż Barca, wszyscy uznaliby to za rzecz normalną. Ale nie w przypadku Dumy Katalonii, bo ta musi przecież zwyciężać grając przy tym futbol z innej planety. Samo wygrywanie nie wystarczy, choć jak wiemy styl i zwycięstwa bardzo ciężko ze sobą połączyć.

Nieobliczalny beniaminek

Wieczorem Barcelonie przyjdzie zmierzyć się z beniaminkiem La Liga, zespołem który nad wyraz dobrze radzi sobie w tym sezonie. Założony w 1908 roku Real Murcia to klub, który nie może pochwalić się żadnymi sukcesami, bowiem zaledwie 17 ze 100 lat jakie istnieje występował w najwyższej klasie piłkarskich rozgrywek Hiszpanii. Drużyna zajmuje obecnie 9. miejsce w tabeli Primera Division i co ważne, z ostatnich sześciu spotkań przegrała tylko jedno potrafiąc przy tym zremisować z liderem - Realem Madryt.

Szpital w Barcelonie

Powtarza się sytuacja z początku sezonu, kiedy to podopieczni Rijkaarda wypadali z jego składu jeden po drugim. Tym razem jednak rozłożenie w czasie jest nieco bardziej zauważalne, ale urazy czołowych piłkarzy nie mniej bolesne dla pierwszego składu. Niezdolni do gry są Messi, Ronaldinho, Deco - trzej zawodnicy, bez których przed sezonem mało kto wyobrażał sobie grę Barçy. Jeśli dodamy do tego ponowną kontuzję Edmílsona, nieobecność Oleguera, absencję Yaya Toure, otrzymamy pokaźną liczbę ubytków, które Rijkaard będzie musiał wypełnić. O ile z zestawieniem ataku i drugiej linii Mister nie powinien mieć problemów, o tyle problem rodzi się w defensywie. Świetnie grający ostatnio Márquez może trafić na pozycję defensywnego pomocnika, lecz wówczas pozostanie do wypełnienia luka w obronie. Na pivocie zagrać może także Iniesta, tyle tylko że Andres już nieraz udowodnił, iż najlepiej czuje się w zadaniach ofensywnych.

Jak gra Barca?

Bronią nas wyniki. Oczywiście mecz z Realem Madryt należy pominąć, bo ten przegraliśmy na własne życzenie i "dzięki" własnym błędom. Jeśli sięgniemy pamięcią wstecz, wcześniej smaku porażki zaznaliśmy 10 listopada, kiedy po słabej grze (a jakże) ulegliśmy Getafe. Podobnie słabo zaprezentowaliśmy się ostatnio z Mallorcą czy w drugiej połowie z Sevillą, tyle tylko, że w tych przypadkach osiągnęliśmy rezultaty satysfakcjonujące kibiców. I (prawie) wszyscy są szczęśliwi. Na Camp Nou Barça nie jest zbyt gościnna, bowiem do meczu z Realem wygrała tu wszystkie mecze obecnego sezonu. Własny stadion będzie asem atutowym podopiecznych Rijkaarda w dzisiejszym pojedynku.

Jaki wynik?

Liczby przemawiają za Barceloną. Murcia przegrała 16 z 17 wyjazdowych pojedynków z Dumą Katalonii, a jedyny punkt zdobyła na Camp Nou prawie 60 lat temu. Goście liczą na pewno na niespodziankę, lecz podopieczni Rijkaarda u siebie nie są zbyt gościnni i jeśli szybko zdobędą bramkę, spotkanie powinno potoczyć się po ich myśli. Wiele zależy jednak od postawy naszych zawodników, którzy zapewniają, że wiedzą, iż właśnie zwycięstwami w takich meczach zdobywa się mistrzowski tytuł. Dziś owe deklaracje zweryfikuje boisko.

Prawdopodobne składy:

Barcelona: Valdés; Puyol, Márquez, Milito, Abidal/Sylvinho - Xavi, Gudjohnsen, Iniesta - Giovani, Eto'o, Henry.

Real Murcia: Notario - De Coz, Ochoa, Mejia, Peña - Lucas, Movilla, Pablo García, Abel - Goitom, Baiano.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze