FC Barcelona - Sevilla FC 21:00
Dzisiejszy mecz Barcelona - Sevilla rozpocznie rundę rewanżową 1/8 finału Copa del Rey. Będący na fali gospodarze są faworytem, bowiem na Sanchez Pizjuan zremisowali 1:1, a w ostatnich spotkaniach osiągnęli wyniki, które mogą napawać optymizmem. Co innego zespół z Andaluzji, który po nowym roku formą nie imponuje i sobotnią porażką z Athletic Bilbao (0:2) jeszcze bardziej popsuł sobie nastrój przed konfrontacją na Camp Nou.
Bez czołowych graczy
Obie drużyny mają ten sam problem, choć można powiedzieć, że bardziej osłabiona będzie Barca. Rijkaard nie może skorzystać z usług kontuzjowanych Messiego, Ronaldinho, Edmílsona i Jorquery oraz tych, którzy wyjechali na Puchar Narodów Afryki - Samuela Eto'o i Yaya Toure. Wobec takiej sytuacji, z "fantastycznej czwórki" napastników pozostał jedynie Thierry Henry, który jednak ostatnio imponuje formą i można spodziewać się jego dobrej gry także w meczu z Sevillą.
Drużyna Manolo Jimeneza będzie musiała radzić sobie bez Frederica Kanoute, Arouny Koné i Seydou Keity, choć już w pierwszym spotkaniu wszyscy ci zawodnicy nie mogli wystąpić w barwach Sevilli. Wówczas andaluzyjski zespół pokazał, że w piłkę grać potrafi i zwłaszcza w drugiej połowie cisnął Barcelonę, której ostatecznie udało się obronić korzystny rezultat.
Wiara w awans
Jimenez ma nadzieję, że jego podopieczni zachowają czyste konto, wykorzystując przy tym sytuacje bramkowe, które sobie stworzą. Barcelonie wystarczy bezbramkowy remis, choć w tej chwili ciężko przypuszczać, aby właśnie takim rezultatem zakończyła się dzisiejsza konfrontacja. Bilans pucharowych spotkań między Azulgraną i Sevillą przemawia zdecydowanie na korzyść Katalończyków, którzy zwyciężyli 16 z 21 rozegranych dotychczas meczów.
Przemeblowanie składu
W ataku gospodarzy zobaczymy dziś prawdopodobnie Iniestę, który zajmie tę pozycję po kilku tygodniach gry w pomocy. Można przypuszczać, że od pierwszej minuty wystąpi Bojan Krkic, a spotkanie na ławce rezerwowych rozpocznie Giovani Dos Santos. Drugą linię powinni stworzyć Márquez, Xavi i Gudjohnsen, bo chociaż wyzdrowiał już Deco, to na pewno nie jest on jeszcze w najwyższej dyspozycji.
Sevilla musi, Barça chce
Podopieczni Jimeneza muszą strzelić gola i liczyć na to, że zachowają czyste konto. Przebieg spotkania można łatwo przewidzieć - Barça będzie prowadzić grę konstruując atak pozycyjny, a Sevilla broniąc się czekać będzie na wyprowadzenie szybkiej kontry. Dzisiejszy mecz będzie też prawdziwym sprawdzianem formy piłkarzy Rijkaarda, którzy zmierzą się z bardzo zdeterminowanym przeciwnikiem chcącym na Camp Nou zwyciężyć. Forma Barcelony wydaje się wyższa niż Sevilli, ale naszym problemem może okazać się to, że "tylko" chcemy, a przeciwnik musi.
Prawdopodobne składy:
Barcelona: Valdés; Zambrotta, Puyol, Milito, Sylvinho/Abidal; Márquez, Xavi, Gudjohnsen; Bojan, Iniesta, Henry.
Bez czołowych graczy
Obie drużyny mają ten sam problem, choć można powiedzieć, że bardziej osłabiona będzie Barca. Rijkaard nie może skorzystać z usług kontuzjowanych Messiego, Ronaldinho, Edmílsona i Jorquery oraz tych, którzy wyjechali na Puchar Narodów Afryki - Samuela Eto'o i Yaya Toure. Wobec takiej sytuacji, z "fantastycznej czwórki" napastników pozostał jedynie Thierry Henry, który jednak ostatnio imponuje formą i można spodziewać się jego dobrej gry także w meczu z Sevillą.
Drużyna Manolo Jimeneza będzie musiała radzić sobie bez Frederica Kanoute, Arouny Koné i Seydou Keity, choć już w pierwszym spotkaniu wszyscy ci zawodnicy nie mogli wystąpić w barwach Sevilli. Wówczas andaluzyjski zespół pokazał, że w piłkę grać potrafi i zwłaszcza w drugiej połowie cisnął Barcelonę, której ostatecznie udało się obronić korzystny rezultat.
Wiara w awans
Jimenez ma nadzieję, że jego podopieczni zachowają czyste konto, wykorzystując przy tym sytuacje bramkowe, które sobie stworzą. Barcelonie wystarczy bezbramkowy remis, choć w tej chwili ciężko przypuszczać, aby właśnie takim rezultatem zakończyła się dzisiejsza konfrontacja. Bilans pucharowych spotkań między Azulgraną i Sevillą przemawia zdecydowanie na korzyść Katalończyków, którzy zwyciężyli 16 z 21 rozegranych dotychczas meczów.
Przemeblowanie składu
W ataku gospodarzy zobaczymy dziś prawdopodobnie Iniestę, który zajmie tę pozycję po kilku tygodniach gry w pomocy. Można przypuszczać, że od pierwszej minuty wystąpi Bojan Krkic, a spotkanie na ławce rezerwowych rozpocznie Giovani Dos Santos. Drugą linię powinni stworzyć Márquez, Xavi i Gudjohnsen, bo chociaż wyzdrowiał już Deco, to na pewno nie jest on jeszcze w najwyższej dyspozycji.
Sevilla musi, Barça chce
Podopieczni Jimeneza muszą strzelić gola i liczyć na to, że zachowają czyste konto. Przebieg spotkania można łatwo przewidzieć - Barça będzie prowadzić grę konstruując atak pozycyjny, a Sevilla broniąc się czekać będzie na wyprowadzenie szybkiej kontry. Dzisiejszy mecz będzie też prawdziwym sprawdzianem formy piłkarzy Rijkaarda, którzy zmierzą się z bardzo zdeterminowanym przeciwnikiem chcącym na Camp Nou zwyciężyć. Forma Barcelony wydaje się wyższa niż Sevilli, ale naszym problemem może okazać się to, że "tylko" chcemy, a przeciwnik musi.
Prawdopodobne składy:
Barcelona: Valdés; Zambrotta, Puyol, Milito, Sylvinho/Abidal; Márquez, Xavi, Gudjohnsen; Bojan, Iniesta, Henry.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)