MD: Benzema - numer jeden na liście
Karim Benzema jest numerem jeden na liście transferowych życzeń Barcelony - informuje "Mundo Deportivo". Włodarze katalońskiego klubu są przekonani, że zakup młodego Francuza byłby wspaniałym posunięciem, a wszystko ze względu na fakt, iż niepewna na Camp Nou jest przyszłość Ronaldinho oraz Samuela Eto'o.
W sferze marzeń pozostają Kaka i Cristiano Ronaldo, których odpowiednio Milan i Man. Utd nie wypuszczą za żadne skarby. Tymczasem 20-letni Benzema, reprezentujący barwy Olympique Lyon, zdaje sobie sprawę, iż wkrótce może zasilić jeden największych europejskich klubów.
Wysłannicy Barçy po raz pierwszy ujrzeli w akcji Karima kiedy ten miał zaledwie 16 lat. Miało to miejsce podczas Mistrzostw Europy do lat 17, w maju 2004 roku. Francuzi, w których składzie byli jeszcze Hatem Ben Arfa (Lyon) oraz Samir Nasri (Ol. Marsylia) sięgnęli wówczas po tytuł najlepszej reprezentacji Starego Kontynentu, w finale pokonując Hiszpanię z Fabregasem, Pique i Diego Capelem.
Z 13 golami (w 21 meczach) Benzema przewodzi klasyfikacji najlepszych strzelców Ligue 1. Także w Champions League radzi sobie znakomicie, mając na koncie już 3 trafienia (w 5 spotkaniach). Z tego powodu interesują się nim nie tylko działacze Barçy. Jego nazwisko jest obecnie na listach życzeń największych klubów świata.
Prezydent Olympique Lyon, Jean Michel Aulas to twardy negocjator, który wie jak zarabiać na sprzedaży swoich zawodników. Jest znakomitym negocjatorem, choć dla nabywców oznacza to przeważnie grube pieniądze wydane na piłkarzy mistrzów Francji. Tak było w przypadku Essiena (za 36 mln trafił do Chelsea), Diarry (26 mln do Realu) czy Abidala (15 mln do Barcelony). Sugeruje się, że kwota jaka byłaby w stanie zadowolić Aulasa to około 40 mln euro. Pytanie tylko czy raczej mało rozrzutna w kwestiach transferów Barça pokusi się o tak wielki wydatek.
[źródło: Mundo Deportivo]
W sferze marzeń pozostają Kaka i Cristiano Ronaldo, których odpowiednio Milan i Man. Utd nie wypuszczą za żadne skarby. Tymczasem 20-letni Benzema, reprezentujący barwy Olympique Lyon, zdaje sobie sprawę, iż wkrótce może zasilić jeden największych europejskich klubów.
Wysłannicy Barçy po raz pierwszy ujrzeli w akcji Karima kiedy ten miał zaledwie 16 lat. Miało to miejsce podczas Mistrzostw Europy do lat 17, w maju 2004 roku. Francuzi, w których składzie byli jeszcze Hatem Ben Arfa (Lyon) oraz Samir Nasri (Ol. Marsylia) sięgnęli wówczas po tytuł najlepszej reprezentacji Starego Kontynentu, w finale pokonując Hiszpanię z Fabregasem, Pique i Diego Capelem.
Z 13 golami (w 21 meczach) Benzema przewodzi klasyfikacji najlepszych strzelców Ligue 1. Także w Champions League radzi sobie znakomicie, mając na koncie już 3 trafienia (w 5 spotkaniach). Z tego powodu interesują się nim nie tylko działacze Barçy. Jego nazwisko jest obecnie na listach życzeń największych klubów świata.
Prezydent Olympique Lyon, Jean Michel Aulas to twardy negocjator, który wie jak zarabiać na sprzedaży swoich zawodników. Jest znakomitym negocjatorem, choć dla nabywców oznacza to przeważnie grube pieniądze wydane na piłkarzy mistrzów Francji. Tak było w przypadku Essiena (za 36 mln trafił do Chelsea), Diarry (26 mln do Realu) czy Abidala (15 mln do Barcelony). Sugeruje się, że kwota jaka byłaby w stanie zadowolić Aulasa to około 40 mln euro. Pytanie tylko czy raczej mało rozrzutna w kwestiach transferów Barça pokusi się o tak wielki wydatek.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)