Iniesta: Nie wszystko stracone
Andrés Iniesta, piłkarz FC Barcelony powiedział w programie "Tu diràs" na antenie RAC1, iż: "Nie zamierzamy rezygnować, jeśli wygramy ligę to dalej zrobimy krok ku Champions League. Nie możemy uważać, że wszystko jest stracone i musimy mieć wiarę oraz przekonanie w to, że mamy na tyle sił by odrobić 8 punktów przewagi, jakie ma nad nami lider. Nigdy nie powiem - Odpuszczam ligę i koncentruję się na Champions League. - Zawodnik zawsze chce wygrywać, dlatego przekreślanie danych rozgrywek nie byłoby dobre".
Cruyff i brak goli
"Nie słyszałem krytyki Cruyffa, ale wszystkie opinie są akceptowane i szanowane. W każdym razie, grając w środku pola nie czuję się bardziej odpowiedzialny od innych za mecz w Sevilli. Według mnie zawsze chodzi o zespół, który funkcjonuje bądź nie. Teraz cierpimy na brak goli i drużyna musi wziąć to pod uwagę. Nie wiem, jakie jest wytłumaczenie małej liczby bramek Stwarzamy okazje, ale czasem brakuje iskry i mądrości, których obu potrzebujemy", powiedział pochodzący z Fuentealbilla piłkarz. Wyraził też opinię na temat powrotu Eto'o: "Samu jest kluczowym graczem, nie tylko ze względu na bramki, ale także ducha zespołu." Piłkarz z radością zwrócił też uwagę, że zespół zyskał równowagę zarówno obronie, jak i ataku.
[źródło: Mundo Deportivo]
Cruyff i brak goli
"Nie słyszałem krytyki Cruyffa, ale wszystkie opinie są akceptowane i szanowane. W każdym razie, grając w środku pola nie czuję się bardziej odpowiedzialny od innych za mecz w Sevilli. Według mnie zawsze chodzi o zespół, który funkcjonuje bądź nie. Teraz cierpimy na brak goli i drużyna musi wziąć to pod uwagę. Nie wiem, jakie jest wytłumaczenie małej liczby bramek Stwarzamy okazje, ale czasem brakuje iskry i mądrości, których obu potrzebujemy", powiedział pochodzący z Fuentealbilla piłkarz. Wyraził też opinię na temat powrotu Eto'o: "Samu jest kluczowym graczem, nie tylko ze względu na bramki, ale także ducha zespołu." Piłkarz z radością zwrócił też uwagę, że zespół zyskał równowagę zarówno obronie, jak i ataku.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)