Ligę Mistrzów czas zacząć: Celtic - Barcelona 20:45

masq

19 lutego 2008, 22:39

Brak komentarzy
W środę na kwadrans przed 21.00 na stadionie Celtic Park rozlegnie się gwizdek szwedzkiego arbitra Petera Fröjdfelta, który rozpocznie spotkanie Celticu Glasgow z FC Barceloną. Aktualny mistrz Szkocji podejmować będzie hiszpańskiego giganta i nikt nie ma wątpliwości, która z tych drużyn zobligowana jest do awansu. Osobliwego smaczku konfrontacji dodaje fakt, iż między słupkami bramki gospodarzy stanie bramkarz reprezentacji Polski, Artur Boruc, którego czeka nie lada wyzwanie, gdyż jego formę sprawdzać będzie jeden z najlepszych ataków na świecie. Sam 'Arczi' przyznał jednak, że "jak spadać to z wysokiego konia", a takim na pewno jest Barça, która jak to zwykle bywa wystąpi w roli faworyta spotkania.

Pojedynek Dawida z Goliatem cieszy się ogromnym zainteresowaniem, czego najlepszym dowodem jest transmisja konfrontacji w telewizji publicznej, choć na to ma akurat wpływ osoba wyżej wspomnianego Boruca. Określenie Celticu - 'Dawidem' wydaje się być jednak nieco krzywdzące, gdyż na tym etapie rozgrywek nie zwykliśmy spotykać drużyn przeciętnych - o słabych nie wspominając. Szkoci udowodnili, że niesieni dopingiem własnej publiczności są w stanie pokonać każdego. W fazie grupowej podopieczni Gordona Strachana na własnym stadionie zdołali wygrać z aktualnym posiadaczem Pucharu Europy - Milanem, a w pokonanym boju pozostawili także Szachtar i Benficę. Celtic ostatecznie zgromadził 9 punktów, które pozwoliły mu awansować do dalszej fazy rozgrywek z drugiego miejsca w tabeli. Nie trudno zauważyć, iż Szkotom nie udało się zainkasować choćby punktu w żadnym spośród trzech meczów wyjazdowych... Blaugrana z kolei gromadząc 14 oczek, na które składały się 4 zwycięstwa i 2 remisy, pewnie awansowała z pierwszego miejsca strzelając 12 bramek, tracąc tylko 3. Dla porównania bilans bramkowy Celticu w fazie grupowej wyniósł 5:6. Statystyki stawiają więc gospodarzy na straconej pozycji. Piłka to jednak gra nieprzewidywalna, w której najmniejszy szczegół może zadecydować o losach spotkania.

Posiłki 'ze szpitala'

Sytuacja kadrowa Barçy zaczyna się poprawiać. Do składu wracają Eto'o i Sylvinho, którzy w porę zdołali uporać się z problemami zdrowotnymi. Również Iniesta po jakże zasłużonym odpoczynku wraca do składu na mecz ze Szkotami. Kontuzjowani nadal są Jorquera i Ezquerro, choć na szczęście to piłkarze, którzy nie odgrywają znaczącej roli w zespole Franka Rijkaarda. Do 18-osobowej kadry nie załapali się również Zambrotta, Edmílson i ku wielkiemu zdziwieniu Bojan Krkic. Jego nieobecność podyktowana jest zapewne powrotem 'Czarnej Perły', z którą to póki co młody Hiszpan rywalizować nie zdoła. Jak w takim razie będzie wyglądać podstawowa jedenastka gości? W bramce stanie niezawodny Valdés - absolutny nr 1 na tej pozycji. Parę stoperów tworzyć będą Milito-Márquez, natomiast z uwagi na brak Zambrotty na prawej stronie wystąpi kapitan Blaugrany - Carles Puyol. Lewa strona obrony pozostaje sprawą otwartą. Abidal ostatnio 'nie błyszczy' , także niewykluczone, że od 1 minuty zobaczymy ofensywnie usposobionego Sylvinho. Na pozycji 'pivota' ujrzymy byłego gracza AS Monaco - Yaya Toure. Parę pomocników stworzą zapewne Iniesta i ktoś z dwójki Xavi-Deco. Obaj ostatnimi czasy prezentują podobną względem siebie formę, dlatego trudno przewidzieć, który z nich wybiegnie w pierwszym składzie. Z uwagi na to, że Eto'o dopiero wraca po kontuzji jest niemal pewne, iż spotkanie rozpocznie na ławce rezerwowych. Jedynym środkowym napastnikiem pozostaje Thierry Henry i to właśnie on zagra na szpicy. Prawe skrzydło niepodzielnie należy do Leo Messiego, z kolei na przeciwległej stronie boiska ujrzymy kogoś z dwójki Ronaldinho - Giovani. Rozsądniej byłoby wystawić doświadczonego w tych rozgrywkach Brazylijczyka, jednak Dos Santos cieszy się ostatnimi czasy dużym zaufaniem w oczach trenera. Skład na papierze wygląda zaiste imponująco, jednak należy pamiętać, że nazwiska nie grają, o czym już nie raz mieliśmy szansę się przekonać.

Celtic bez 3 kluczowych postaci

Kadrę Celticu stanowi z kolei 21 zawodników. Mimo iż Gordon Strachan nie mógł skorzystać z usług jedynie 3 piłkarzy, to jest to jednak spore osłabienie jego ekipy. Pierwszy z nieobecnych to podstawowy prawy obrońca Andreas Hinkel, który występował już w tym sezonie w rozgrywkach Ligi Mistrzów w barwach Sevilli. Wicelider ligi szkockiej nie posiada w pierwszej drużynie żadnego zdrowego zmiennika dla Niemca. W związku z powyższym istnieje duże prawdopodobieństwo, iż sporadycznie powoływany do składu 19-letni kapitan rezerw Paul Caddis zostanie postawiony przed zadaniem zatrzymania napastników Barçy. Scott Brown - kluczowa postać środka pola - jest z kolei zawieszony za kartki. O ile zawodników na jego pozycję jest dość sporo, to żaden z nich nie prezentuje choćby po części tego, co pokazuje na boisku Szkot. Kontuzjowany Dianbobo Balde, również nie będzie mógł wystąpić w tym spotkaniu. Wielce prawdopodobne, iż szkoleniowiec 'The Bhoys' zdecyduje się na ustawienie bardzo bliskie temu, które przyniosło pamiętne zwycięstwo nad Milanem w fazie grupowej tegorocznej edycji rozgrywek Ligi Mistrzów.

Pojedynek bramkarzy

Pojedynek obu drużyn będzie także pojedynkiem ich znakomitych bramkarzy. Boruc i Valdés czyli robiący furorę w Europie wychowanek Pogoni Siedlce kontra najbardziej niedoceniany przez polskich "ekspertów" golkiper. O ile pierwszy z nich jest pewnym punktem reprezentacji swojego kraju, o tyle Valdés, mimo iż wielu fachowców (między innymi Cruyff) porównuje go do Ikera Casillasa, nie może znaleźć uznania w oczach selekcjonera Luisa Aragonésa. Boruc z kolei cieszy się regularnymi występami w reprezentacji Polski. W meczu z Czechami wystarczyło mu 45 minut, aby mógł pokazać najwyższą bramkarską klasę - między innymi wybronił karnego. Leo Beenhaker darzy go wielkim zaufaniem.

Statystyki

Valdés jest ostatnimi czasy najrówniej grającym zawodnikiem wicemistrzów Hiszpanii. Świadczy o tym choćby fakt, iż wpuścił do tej pory najmniej bramek spośród wszystkich bramkarzy Primera Division - 16 (na 24 mecze). Także w Lidze Mistrzów na 5 meczów tylko dwukrtotnie napastnicy rywala zdołali go pokonać (raz z karnego). Dla porównania Boruc w lidze kapitulował 18 razy (również na 24 meczów), natomiast 6-krotnie został pokonany właśnie w Lidze Mistrzów. Statystyki przemawiają na korzyść Valdésa. Broni w dużo silniejszej lidze, wpuszczając mniej goli, jednak nie należy zapominać, że defensywa 'Dumy Katalonii' jest nieporównywalnie lepsza od tej jaką stanowią podopieczni Gordona Strachana.

Jaki wynik satysfakcjonuje Barcelonę?

Na pewno zwycięstwo, jednak statystyki pokazują, że Celtic punktów na własnym terenie łatwo nie odda. Jedna wygrana, remis i jedna porażka. Te statystyki sugerują jedno: jutro może zdarzyć się dosłownie wszystko. Perspektywa rewanżu na Camp Nou sprawia, ze remis nie wydaje się być złym wynikiem. Oczywiście bramkowy i najlepiej, aby tych bramek było kilka, bo to znacznie przybliży Barçę do awansu. Fakty są następujące: bilans bramkowy pomiędzy zespołami wynosi 7:4 na korzyść wicemistrza Hiszpanii. Historia, statystyki, nazwiska - wszystko wskazuje na to, że Blaugrana powinna gładko "przejechać się" po swoim przeciwniku, bez najmniejszego problemu awansując do ćwierćfinału. Tym bardziej, że owa para uważana jest za najbardziej nierówną spośród wszystkich 1/8 finału UEFA Champions League.

Prawdopodobne składy:

Celtic: Boruc - Caddis, Caldwell, McManus, Naylor - Hartley, Nakamura, Donati, Robson, McGeady, McDonald.

Barcelona: Valdés - Puyol, Márquez, Milito, Abidal - Xavi/Deco, Toure, Iniesta - Messi, Etoo, Ronaldinho/Giovani.

Ostatnie konfrontacje obu drużyn:

Puchar UEFA 1964/65:
FC Barcelona - Celtic Glasgow 3-1
Celtic Glasgow - FC Barcelona 0-0

Puchar UEFA 2003/04, 1/8 finału:
Celtic Glasgow - FC Barcelona 1-0
FC Barcelona - Celtic Glasgow 0-0

LM 2004/05, grupa F:
Celtic Glasgow - FC Barcelona 1-3
FC Barcelona - Celtic Glasgow 1-1

[źródło: Własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze