Henry czy Giovani, dylemat Rijkaarda

Kuba

6 marca 2008, 20:56

Brak komentarzy
Frank Rijkaard ostatnimi czasy zapewne nie śpi spokojnie. Kontuzja Lionela Messiego jeszcze przysporzyła mu zmartwień. Jest to drugi poważny uraz młodego piłkarza Barçy w tym sezonie. Pierwsza kontuzja "złapała" Leo 15 grudnia podczas meczu z Valencią. Pech chciał, że zbiegła się ona w czasie z innymi nieciekawymi dla Dumy Katalonii wydarzeniami. Gdy Leo nie był zdolny do gry ostatnią prostą rekonwalescencji przechodził Thierry Henry, Ronaldinho trenował indywidualnie z myślą powrotu do optymalnej dyspozycji, natomiast Samuel Eto'o wyjechał na Puchar Narodów Afryki. ‘Mister' musiał szybko coś wymyślić - zaryzykował i postawił na młodych - w ataku Barçy grali Bojan, Giovani, czasem ostatnią linię Azulgrany tworzył wraz z nimi wszechstronny Andres Iniesta. FC Barcelona przetrwała ten okres i można powiedzieć, że nie było najgorzej.

Teraz na minimum półtora miesiąca po raz kolejny z gry wykluczony został wspomniany już młodzian z Argentyny - Messi. Argentyńczyk jest bezsprzecznie pierwszą postacią, jeśli chodzi o obsadę prawego skrzydła w szeregach Blaugrany. Pod jego nieobecność ktoś musi załatać tę dziurę. Eto'o, Ronaldinho i Henry są piłkarzami tak wielkiej klasy, że absencja Leo nie powinna być widoczna. Problem tkwi w tym, że występy ich wszystkich w ostatnim czasie mogą pozostawiać wiele do życzenia. Francuz - Thierry Henry prezentuje się dobrze tylko na szpicy, podobnie jak Samuel Eto'o - ten drugi ma jednak na chwilę obecną więcej zaufania u trenera, jeśli chodzi o obsadę tej pozycji. Ronaldinho z meczu na mecz się rozkręca, niemniej jednak do jego optymalnej dyspozycji jeszcze długa droga. Pytanie brzmi: kto zajmie miejsce Lionela? Najprawdopodobniej będzie to młody Giovani, chyba że ‘Titi' błyśnie geniuszem. Inną opcją jest przesunięcie do przodu Iniesty, który z pewnością poradziłby sobie grając w ataku. Frank Rijkaard może skorzystać także w razie potrzeby z usług innego młodziana - Bojana Krkicia, który będąc w formie nie będzie miał problemów grając przeciwko "poważnym" drużynom.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze