Transfer Poulsena: Duńczyk chce więcej, niż dostaje Toure
Negocjacje ws. transferu Christiana Poulsena napotkały na pierwsze rozbieżności - rzecz jasna finansowe. Chodzi o fakt, iż agent piłkarza postawił warunek, aby Duńczyk zarabiał rocznie ok. 3 milionów euro, a na takie rozwiązanie nie zgadza się Barcelona.
Poulsen życzyłby sobie, aby w nowym klubie zarabiał więcej, aniżeli do tej pory w Sevilli. Duński pomocnik myśli jak każdy i chce, aby z chwilą podpisania nowego kontraktu jego zarobki wzrosły. Niemniej jednak sekretarz techniczny FC Barcelona - Txiki Begiristain nie może przystać na te warunki, gdyż były piłkarz Schalke 04 zarabiałby więcej niż Yaya Toure - zawodnik mający teoretycznie większe szanse na grę w pierwszym składzie. Działacze Dumy Katalonii żądają od Poulsena "zejścia z ceny" czego wymaga polityka klubowa. Wiadomo przecież, że pomocnik reprezentacji Danii ma zostać sprowadzony na Camp Nou, aby czarnoskóry piłkarz miał jakąkolwiek konkurencję na pozycji pivota.
Pomocnik Sevilla FC od jakiegoś czasu znajduje się w kręgu zainteresowań Barçy. Piłkarz ma zastąpić słabo spisującego się Edmílsona, który od 30. czerwca najprawdopodobniej będzie szukał nowego klubu.
Klub ze stolicy Andaluzji ma umowę z duńskim graczem do końca przyszłego sezonu, niemniej jednak najbliższe okienko transferowe dla prezydenta Sevilli, Del Nido może być ostatnią okazją na zarobienie na sprzedaży gracza rozsądnych pieniędzy. Klub z południa Hiszpanii apeluje, aby nie negocjować klauzuli odstępnego, która w przypadku Poulsena wynosi 10 milionów euro. Taka cena w pełni satysfakcjonuje Azulgranę.
Jeśli tylko Blaugrana dogada się z 28-letnim piłkarzem ws. jego zarobków, wtedy transfer wejdzie w ostateczną fazę, a włodarze Barçy zaczną rozmowy z obecnym klubem zawodnika.
[źródło: Sport]
Poulsen życzyłby sobie, aby w nowym klubie zarabiał więcej, aniżeli do tej pory w Sevilli. Duński pomocnik myśli jak każdy i chce, aby z chwilą podpisania nowego kontraktu jego zarobki wzrosły. Niemniej jednak sekretarz techniczny FC Barcelona - Txiki Begiristain nie może przystać na te warunki, gdyż były piłkarz Schalke 04 zarabiałby więcej niż Yaya Toure - zawodnik mający teoretycznie większe szanse na grę w pierwszym składzie. Działacze Dumy Katalonii żądają od Poulsena "zejścia z ceny" czego wymaga polityka klubowa. Wiadomo przecież, że pomocnik reprezentacji Danii ma zostać sprowadzony na Camp Nou, aby czarnoskóry piłkarz miał jakąkolwiek konkurencję na pozycji pivota.
Pomocnik Sevilla FC od jakiegoś czasu znajduje się w kręgu zainteresowań Barçy. Piłkarz ma zastąpić słabo spisującego się Edmílsona, który od 30. czerwca najprawdopodobniej będzie szukał nowego klubu.
Klub ze stolicy Andaluzji ma umowę z duńskim graczem do końca przyszłego sezonu, niemniej jednak najbliższe okienko transferowe dla prezydenta Sevilli, Del Nido może być ostatnią okazją na zarobienie na sprzedaży gracza rozsądnych pieniędzy. Klub z południa Hiszpanii apeluje, aby nie negocjować klauzuli odstępnego, która w przypadku Poulsena wynosi 10 milionów euro. Taka cena w pełni satysfakcjonuje Azulgranę.
Jeśli tylko Blaugrana dogada się z 28-letnim piłkarzem ws. jego zarobków, wtedy transfer wejdzie w ostateczną fazę, a włodarze Barçy zaczną rozmowy z obecnym klubem zawodnika.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)