Henry: Nie jestem szczęśliwy

Looky

13 marca 2008, 11:58

Brak komentarzy
Bramki Henry'ego z Arsenalu to już tylko wspomnienie. Francuz przyznaje, że nie zaadaptował się do życia w nowym miejscu i mówi, że cierpi z powodu rozłąki z córką. Wpływ na jego postawę ma także pozycja na boisku, lewe skrzydło, gdzie nie czuje się komfortowo.

"Nie jestem szczęśliwy, bowiem ojciec, który swoje dziecko przez ostatnie 8 miesięcy widział tylko 5 razy, nie może być zadowolony" - mówił w środę na konferencji prasowej, dodając jednak, iż problemy osobiste nie wpływają na jego postawę w Barcelonie. Gracz dodał, że uporał się już dyskopatią, a słaba forma jest jego zdaniem wynikiem złej pozycji na boisku.

"Koniec porównań Henry'ego z Arsenalu do Henry'ego z Barcelony"

"Osiem lat grałem w Londynie na określonej pozycji. Teraz jestem w innym klubie, występuję na innej pozycji, podporządkowany jestem innemu systemowi taktycznemu. Skończmy porównywać Henry'ego z Arsenalu do Henry'ego z Barcelony. Jest tylko ten Henry, którego widzicie. To nie jest usprawiedliwienie, a jedynie fakty".

Zawodnik zaapelował, aby jego słów nie odbierać jako próbę wymuszenia na Rijkaardzie zmiany pozycji na środek ataku. "Nigdy nie prosiłem o to trenera, tak jak nigdy nie skarżyłem się, że gram na lewym skrzydle. Szanuję decyzje szkoleniowca i mam nadzieję, że wy również to robicie".

Henry zdaje sobie sprawę, że do tej pory nie spełnił pokładanych w nim nadziei. "Zawsze staram się dać z siebie wszystko i nigdy nie jestem zadowolony po końcowym gwizdku. Krytyka jest czymś normalnym". Po niedzielnym meczu z Villarreal, Robert Pires wyjawił, iż miał spotkać się z Thierrym, lecz ten szybko opuścił Camp Nou. Napastnik Barcelony tłumaczył, iż miał wówczas okazję zobaczyć się z córką. "To najważniejsza rzecz na świecie. Mam swoje prywatne życie i każdy kto jest ojcem wie o czym mówię.".

Henry podkreślił, iż jest mu przykro dlatego że "ludzie, w tym jeden z jego byłych klubowych kolegów" wypowiada się o nim nie znając sytuacji. Następnie wyjaśniał jednak: "Pires powiedział mi, że jego słowa nie brzmiały dokładnie tak jak przytoczyła je prasa".

Na koniec zapytano Francuza, czy myśli, że uda mu się poprawić formę jeszcze przed końcem sezonu. "Jeśli częściej będę widywał córkę, to mi pomoże" - odpowiedział.

[źródło: Marca]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze