Anderson: Iniesta ulubionym piłkarzem Barcelony
Anderson wierzy, iż potyczka Manchesteru z Barceloną będzie jego największym piłkarskim pojedynkiem w karierze, który będzie okazją do gry przeciwko swojemu ulubionemu piłkarzowi Blaugrany - Andresowi Inieście.
20-letni Brazylijczyk nie może się doczekać pojedynku z katalońskim gigantem, określając konfrontację mianem ‘minifinału', a to ze względu na fakt, iż zmierzą się ze sobą zespoły mogące poszczycić się najlepszymi statystykami ze wszystkich drużyn Champions League.
"Konfrontacja ta jest dla mnie jak finał. Póki co to najważniejszy mecz w mojej karierze i nie boję się go nazwać finałem Champions League. Zmierzą się dwa zespoły, które dotychczas mogą się poszczycić najlepszymi osiągnięciami w tegorocznych rozgrywkach" - komentował.
"Ronaldinho nie zagra, także Messi nie jest obecnie w najlepszej formie, lecz mimo to Barcelona ma wspaniały skład. Bardzo podoba mi się gra Iniesty, jest to mój ulubiony piłkarz Barcelony. Mają Xaviego, Deco, Eto'o, Henry'ego. To wspaniali piłkarze" - kontynuował.
Anderson podobnie jak Ronaldinho rozpoczynał karierę w brazylijskim Gremio: "Nasza kariera potoczyła się podobnie, ale nie można nas porównywać. On dokonał wszystkiego w futbolu, ja póki co niczego. Dopiero startuję. Jestem dumny, że ludzie widzą między nami podobieństwa" - dodał.
Po 2 latach gry w Porto, Brazylijczyk przeniósł się do Manchesteru United. Podkreślił jednak, iż miał problemy z aklimatyzacją w zespole i lidze. "Dołączyłem do Manchesteru zaraz po tym jak grałem w Copa America z reprezentacją Brazylii. Kontrast był niemały, ale to normalne. W aklimatyzacji pomogli mi Ronaldo, Carrick, Evra, Brown i Pique".
Na koniec wypowiedział się na temat trenera Sir Alexa Fergusona: "To prawdziwy honor pracować z takim trenerem".
[źródło: Goal]
20-letni Brazylijczyk nie może się doczekać pojedynku z katalońskim gigantem, określając konfrontację mianem ‘minifinału', a to ze względu na fakt, iż zmierzą się ze sobą zespoły mogące poszczycić się najlepszymi statystykami ze wszystkich drużyn Champions League.
"Konfrontacja ta jest dla mnie jak finał. Póki co to najważniejszy mecz w mojej karierze i nie boję się go nazwać finałem Champions League. Zmierzą się dwa zespoły, które dotychczas mogą się poszczycić najlepszymi osiągnięciami w tegorocznych rozgrywkach" - komentował.
"Ronaldinho nie zagra, także Messi nie jest obecnie w najlepszej formie, lecz mimo to Barcelona ma wspaniały skład. Bardzo podoba mi się gra Iniesty, jest to mój ulubiony piłkarz Barcelony. Mają Xaviego, Deco, Eto'o, Henry'ego. To wspaniali piłkarze" - kontynuował.
Anderson podobnie jak Ronaldinho rozpoczynał karierę w brazylijskim Gremio: "Nasza kariera potoczyła się podobnie, ale nie można nas porównywać. On dokonał wszystkiego w futbolu, ja póki co niczego. Dopiero startuję. Jestem dumny, że ludzie widzą między nami podobieństwa" - dodał.
Po 2 latach gry w Porto, Brazylijczyk przeniósł się do Manchesteru United. Podkreślił jednak, iż miał problemy z aklimatyzacją w zespole i lidze. "Dołączyłem do Manchesteru zaraz po tym jak grałem w Copa America z reprezentacją Brazylii. Kontrast był niemały, ale to normalne. W aklimatyzacji pomogli mi Ronaldo, Carrick, Evra, Brown i Pique".
Na koniec wypowiedział się na temat trenera Sir Alexa Fergusona: "To prawdziwy honor pracować z takim trenerem".
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)