Ferguson: To będzie fantastyczny mecz
Sir Alex Ferguson, menedżer Manchesteru United przekonywał swój zespół by do pojedynku z Barçą podszedł z szacunkiem do rywala, jak również z ambicją. Powiedział także, iż jego drużyna zaatakuje w środę na Camp Nou.
Szkot ma bardzo dobre wspomnienia ze stadionu FC Barcelony. To właśnie tutaj wygrał swój pierwszy finał Champions League jako trener "Czerwonych Diabłów", które w niezapomnianym finale pokonały Bayern Monachium. Poza tym Camp Nou to stadion, na którym rozgrywane były wspaniałe mecze pomiędzy United a Barçą, mimo iż jego podopieczni nigdy nie pokonali Katalończyków poza domem. W rozmowie z Barça TV oraz www.fcbarcelona.cat, Ferguson zaznaczył, iż według niego w środę zobaczymy dobry mecz pomiędzy dwoma zaangażowanymi w atak zespołami: "W sezonie 1998/99 zremisowaliśmy 3-3 w Barcelonie i 3-3 w Manchesterze. To były wspaniałe mecze. Ale zostaliśmy także pokonani 4-0 w 1994 roku. Te wyniki pokazują, że oba zespoły lubią grać dobry futbol i atakować. Być może zobaczmy to ponownie w półfinale. Byłoby wspaniale".
Brakujący zawodnicy Barçy
Ferguson wypowiedział się także na temat nierównej formy Barçy w obecnym sezonie. W jego opinii winne temu są urazy: "Jednym z powodów słabszej formy Barçy, szczególnie w La Liga, są kontuzje kluczowych graczy takich jak Ronaldinho, Messi i Eto'o. To naprawdę ważni zawodnicy i to sprawiło Barçy sporą trudność". O Messim i jego powrocie Szkot z uznaniem mówił, iż: "To uczyni wszystko bardziej ekscytującym i znacząco utrudni nam grę, ale nie możemy przyjeżdżać na Camp Nou z negatywnym nastawieniem. Zagramy swoje, bez względu na to kto będzie grał przeciwko nam. Będziemy atakować".
Atmosfera Camp Nou
Wielkie europejskie wieczory na Camp Nou to dla Sir Alexa Fergusona nic nowego, gdyż widział ich wiele z ławki trenerskiej Manchesteru United. "Spodziewam się bardzo wyjątkowej atmosfery. Będzie prawie 100 000 ludzi na trybunach. Nie wiem jak dużo biletów mieliśmy, ale jeśli mieliśmy 25 000 to mogliśmy sprzedać wszystkie. Camp Nou to trudne miejsce do odniesienia zwycięstwa. Jest tam także bardzo duża murawa, co faworyzuje Barçę."
Oczarowany Giovanim Dos Santosem
Latem 2004 roku, Barça U-16 grała w finałach Nike Premier Cup w Manchesterze, czyli oficjalnych Mistrzostwach Świata dla tej grupy wiekowej. Sir Alex Ferguson zwrócił wtedy uwagę na młode talenty z Katalonii, a szczególnie zaimponował mu jeden z piłkarzy. "Widziałem mecze Barçy i numery 10 (Walter Fernández) oraz 11 (Giovani Dos Santos) są naprawdę dobrymi zawodnikami", powiedział wówczas trener United dla Barça TV. "Jeden jest Meksykaninem, prawda? Jak futbol się zmienia. Barça pozyskuje 15-latka, a on jest z Meksyku. To wszystko bardzo interesujące. Giovani jest bardzo utalentowanym zawodnikiem. Jestem pewny, że Barça próbuje stworzyć czołowe gwiazdy piłkarskie." W tę środę, ów młody talent, Giovani Dos Santos, może wybiec na boisko przeciwko zespołowi Sir Alexa, w jednym z najbardziej elektryzujących spotkań, jakie może zafundować kibicom europejski futbol.
Pięć meczów z Barçą
Sir Alex Ferguson jak trener Manchesteru United mierzył się z Barceloną pięć razy: 1 wygrana, 1 porażka i 3 remisy. Jedyne zwycięstwo odniósł w finale Pucharu Zdobywców Pucharów w Rotterdamie w sezonie 1990-91, kiedy to pokonał ekipę Johana Cruyffa (2-1). Na Camp Nou, Manchester United w konfrontacji z Dream Teamem poległ w fazie grupowej sezonu 1994-95 Champions League 4-0. Ostatnia wizyta "Czerwonych Diabłów" miała miejsce przy okazji meczu Champions League sezonu 1998-99, kiedy to po wspaniałym popisie ofensywnego futbolu padł remis 3-3.
[źródło: FCBarcelona.com]
Szkot ma bardzo dobre wspomnienia ze stadionu FC Barcelony. To właśnie tutaj wygrał swój pierwszy finał Champions League jako trener "Czerwonych Diabłów", które w niezapomnianym finale pokonały Bayern Monachium. Poza tym Camp Nou to stadion, na którym rozgrywane były wspaniałe mecze pomiędzy United a Barçą, mimo iż jego podopieczni nigdy nie pokonali Katalończyków poza domem. W rozmowie z Barça TV oraz www.fcbarcelona.cat, Ferguson zaznaczył, iż według niego w środę zobaczymy dobry mecz pomiędzy dwoma zaangażowanymi w atak zespołami: "W sezonie 1998/99 zremisowaliśmy 3-3 w Barcelonie i 3-3 w Manchesterze. To były wspaniałe mecze. Ale zostaliśmy także pokonani 4-0 w 1994 roku. Te wyniki pokazują, że oba zespoły lubią grać dobry futbol i atakować. Być może zobaczmy to ponownie w półfinale. Byłoby wspaniale".
Brakujący zawodnicy Barçy
Ferguson wypowiedział się także na temat nierównej formy Barçy w obecnym sezonie. W jego opinii winne temu są urazy: "Jednym z powodów słabszej formy Barçy, szczególnie w La Liga, są kontuzje kluczowych graczy takich jak Ronaldinho, Messi i Eto'o. To naprawdę ważni zawodnicy i to sprawiło Barçy sporą trudność". O Messim i jego powrocie Szkot z uznaniem mówił, iż: "To uczyni wszystko bardziej ekscytującym i znacząco utrudni nam grę, ale nie możemy przyjeżdżać na Camp Nou z negatywnym nastawieniem. Zagramy swoje, bez względu na to kto będzie grał przeciwko nam. Będziemy atakować".
Atmosfera Camp Nou
Wielkie europejskie wieczory na Camp Nou to dla Sir Alexa Fergusona nic nowego, gdyż widział ich wiele z ławki trenerskiej Manchesteru United. "Spodziewam się bardzo wyjątkowej atmosfery. Będzie prawie 100 000 ludzi na trybunach. Nie wiem jak dużo biletów mieliśmy, ale jeśli mieliśmy 25 000 to mogliśmy sprzedać wszystkie. Camp Nou to trudne miejsce do odniesienia zwycięstwa. Jest tam także bardzo duża murawa, co faworyzuje Barçę."
Oczarowany Giovanim Dos Santosem
Latem 2004 roku, Barça U-16 grała w finałach Nike Premier Cup w Manchesterze, czyli oficjalnych Mistrzostwach Świata dla tej grupy wiekowej. Sir Alex Ferguson zwrócił wtedy uwagę na młode talenty z Katalonii, a szczególnie zaimponował mu jeden z piłkarzy. "Widziałem mecze Barçy i numery 10 (Walter Fernández) oraz 11 (Giovani Dos Santos) są naprawdę dobrymi zawodnikami", powiedział wówczas trener United dla Barça TV. "Jeden jest Meksykaninem, prawda? Jak futbol się zmienia. Barça pozyskuje 15-latka, a on jest z Meksyku. To wszystko bardzo interesujące. Giovani jest bardzo utalentowanym zawodnikiem. Jestem pewny, że Barça próbuje stworzyć czołowe gwiazdy piłkarskie." W tę środę, ów młody talent, Giovani Dos Santos, może wybiec na boisko przeciwko zespołowi Sir Alexa, w jednym z najbardziej elektryzujących spotkań, jakie może zafundować kibicom europejski futbol.
Pięć meczów z Barçą
Sir Alex Ferguson jak trener Manchesteru United mierzył się z Barceloną pięć razy: 1 wygrana, 1 porażka i 3 remisy. Jedyne zwycięstwo odniósł w finale Pucharu Zdobywców Pucharów w Rotterdamie w sezonie 1990-91, kiedy to pokonał ekipę Johana Cruyffa (2-1). Na Camp Nou, Manchester United w konfrontacji z Dream Teamem poległ w fazie grupowej sezonu 1994-95 Champions League 4-0. Ostatnia wizyta "Czerwonych Diabłów" miała miejsce przy okazji meczu Champions League sezonu 1998-99, kiedy to po wspaniałym popisie ofensywnego futbolu padł remis 3-3.
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)