Hiszpańska prasa: Barcelona jest skończona
W Katalonii wielki smutek po porażce Barcelony. Prasa nie pozostawia suchej nitki na piłkarzach Rijkaarda, którzy przegrywając półfinał LM z Manchesterem, stracili szansę na jakikolwiek sukces w tym sezonie.
Przed meczem hiszpańskie gazety ostrzyły nóż krytyki i wzywały do oczyszczenia składu Barcelony po zakończeniu sezonu. Porażka Barçy z Manchesterem zdaje się te wezwania potwierdzać. "Ta drużyna jest skończona" - wielkimi literami na pierwszej stronie występ Katalończyków komentuje barceloński "Sport". Z kolei El Mundo Deportivo zapowiada "Koniec pewnej ery".
Gdzie ta fantastyczna czwórka?
Kiedy przed sezonem do Barcelony przyszedł z Arsenalu Thierry Henry mówiło się, że wspólnie z Ronaldinho, Eto'o i Messim stworzą "fantastyczną czwórkę", która w ataku będzie nie do zatrzymania. Rzeczywistość okazała się mniej wspaniała. Super atak Rijkaarda nie potrafił strzelić goli w kluczowych spotkaniach i tak też było we wtorek. - Taki klub jak Barcelona nie może przez dwa lata nie wygrać żadnego trofeum. W lidze zawiedliśmy w kluczowych momentach i nie dotarliśmy do finału LM. Na pewno będziemy musieli to w klubie szczegółowo przemyśleć - mówił po porażce Rijaakrd.
Na pewno nie można obarczyć winą tylko piłkarzy. Henry przyjechał do Barcelony jako napastnik, a musiał grać na lewym skrzydle, gdzie zupełnie nie potrafił się odnaleźć. Piłkarz, który niedawno decydował o obliczu Arsenalu, na oba mecze z Manchesterem wchodził w samych końcówkach...
Eto'o i Messi stracili sezon przez kontuzje. Pierwszy miał jeszcze przerwę związaną z występami w Pucharze Narodów z Afryki - tam też nie pomógł swojej drużynie. Drugi z kolei złapał w meczu z Celtikiem kontuzję eliminującą go na kilka tygodni z gry. Na mecze z Manchesterem jednak zdołał się wyleczyć i był najlepszym zawodnikiem swojej drużyny, ale jeden waleczny Messi to za mało na Manchester.
Tajemnice Ronaldinho
Osobną historią jest największa gwiazda zespołu Ronaldinho. O Brazylijczyku częściej mówiło się w kontekście jego nocnego życia niż kariery piłkarskiej. Niedawny twórca sukcesów Barçy stracił formę, złapał kilka dodatkowych kilogramów, a klub maskował wybryki piłkarza tłumacząc, że ten ma tajemnicze kontuzje. W konsekwencji miesiącami nie występował, a w ostatnich dniach Ronaldinho skupiał się raczej na swoim transferze do nowego klubu. Hiszpańska prasa donosiła, że podobno najbardziej zainteresowany pozyskaniem Brazylijczyka jest AC Milan.
Jedyną pozytywną postacią w tym sezonie Barçy wydaje się zatem być Bojan Krkić. 17-letni syn Hiszpanki i Serba jest objawieniem, a specjaliści wieszczą jego wielką karierę. Jednak póki co nie jest to zawodnik, na którego grze Rijkaard mógłby oprzeć cały zespół.
W letniej przerwie klub zapewne dokona rewolucji w składzie, ale nim to się stanie Barcelona musi uratować resztki honoru w tym sezonie. W tym momencie piłkarze Rijkaarda zajmują trzecie miejsce w tabeli, a do drugiego Villarealu tracą cztery punkty. Jeżeli Katalończycy nie wygrają najbliższych dwóch meczów z Valencią i Realem Madryt, to zostaną skazani na grę w eliminacjach do Champions League.
[źródło: Sport.pl]
Przed meczem hiszpańskie gazety ostrzyły nóż krytyki i wzywały do oczyszczenia składu Barcelony po zakończeniu sezonu. Porażka Barçy z Manchesterem zdaje się te wezwania potwierdzać. "Ta drużyna jest skończona" - wielkimi literami na pierwszej stronie występ Katalończyków komentuje barceloński "Sport". Z kolei El Mundo Deportivo zapowiada "Koniec pewnej ery".
Gdzie ta fantastyczna czwórka?
Kiedy przed sezonem do Barcelony przyszedł z Arsenalu Thierry Henry mówiło się, że wspólnie z Ronaldinho, Eto'o i Messim stworzą "fantastyczną czwórkę", która w ataku będzie nie do zatrzymania. Rzeczywistość okazała się mniej wspaniała. Super atak Rijkaarda nie potrafił strzelić goli w kluczowych spotkaniach i tak też było we wtorek. - Taki klub jak Barcelona nie może przez dwa lata nie wygrać żadnego trofeum. W lidze zawiedliśmy w kluczowych momentach i nie dotarliśmy do finału LM. Na pewno będziemy musieli to w klubie szczegółowo przemyśleć - mówił po porażce Rijaakrd.
Na pewno nie można obarczyć winą tylko piłkarzy. Henry przyjechał do Barcelony jako napastnik, a musiał grać na lewym skrzydle, gdzie zupełnie nie potrafił się odnaleźć. Piłkarz, który niedawno decydował o obliczu Arsenalu, na oba mecze z Manchesterem wchodził w samych końcówkach...
Eto'o i Messi stracili sezon przez kontuzje. Pierwszy miał jeszcze przerwę związaną z występami w Pucharze Narodów z Afryki - tam też nie pomógł swojej drużynie. Drugi z kolei złapał w meczu z Celtikiem kontuzję eliminującą go na kilka tygodni z gry. Na mecze z Manchesterem jednak zdołał się wyleczyć i był najlepszym zawodnikiem swojej drużyny, ale jeden waleczny Messi to za mało na Manchester.
Tajemnice Ronaldinho
Osobną historią jest największa gwiazda zespołu Ronaldinho. O Brazylijczyku częściej mówiło się w kontekście jego nocnego życia niż kariery piłkarskiej. Niedawny twórca sukcesów Barçy stracił formę, złapał kilka dodatkowych kilogramów, a klub maskował wybryki piłkarza tłumacząc, że ten ma tajemnicze kontuzje. W konsekwencji miesiącami nie występował, a w ostatnich dniach Ronaldinho skupiał się raczej na swoim transferze do nowego klubu. Hiszpańska prasa donosiła, że podobno najbardziej zainteresowany pozyskaniem Brazylijczyka jest AC Milan.
Jedyną pozytywną postacią w tym sezonie Barçy wydaje się zatem być Bojan Krkić. 17-letni syn Hiszpanki i Serba jest objawieniem, a specjaliści wieszczą jego wielką karierę. Jednak póki co nie jest to zawodnik, na którego grze Rijkaard mógłby oprzeć cały zespół.
W letniej przerwie klub zapewne dokona rewolucji w składzie, ale nim to się stanie Barcelona musi uratować resztki honoru w tym sezonie. W tym momencie piłkarze Rijkaarda zajmują trzecie miejsce w tabeli, a do drugiego Villarealu tracą cztery punkty. Jeżeli Katalończycy nie wygrają najbliższych dwóch meczów z Valencią i Realem Madryt, to zostaną skazani na grę w eliminacjach do Champions League.
[źródło: Sport.pl]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)