Dwie mistrzowskie minuty Realu
Do 85. min grający w dziesiątkę Real Madryt przegrywał w Pampelunie, a potem w dwie minuty zdobył dwa gole i zapewnił sobie tytuł mistrzowski
Kiedy na początku drugiej części gry Real stracił Cannavaro wydawało się, że tytułu w niedzielę nie będzie. Potem jeszcze "Królewscy" stracili bramkę z karnego po ręce Heinze. W końcu nadeszła jednak niewiarygodna końcówka i gole Robbena oraz Higuaina świętowane m. in. przez rezerwowego bramkarza Jerzego Dudka, który w lidze w ogóle nie grał, ale mistrzostwo zdobył. Real zapewnił sobie tytuł po raz 31.
W środę na Santiago Bernabeu piłkarze z Madrytu podejmą Barcelonę w Gran Derbi, które tym razem będą meczem wyłącznie o prestiż. Oczy całej Hiszpanii i tak będą skierowane na stadion Realu choćby dlatego, że po raz pierwszy w historii gracze Barçy ustawią się w szpaler i oklaskami powitają graczy królewskich jako nowych mistrzów kraju. Dotąd nigdy się to nie zdarzyło i być może dlatego budzi to aż tak wielkie emocje.
Były prezes Barçy Joan Gaspart, kataloński nacjonalista radził, by klub wysłał na Santiago Bernabeu juniorów. Tymczasem najlepszy strzelec Barçy Samuel Eto'o powiedział: - Jeśli tak będzie trzeba, to stanę i będę klaskał. Nie będzie, bo za żółtą kartkę w meczu z Valencią w Gran Derbi będzie pauzował. To samo Deco. Co zrobi reszta? Co przeważy: niechęć do rywala, czy szacunek dla tradycji?
Tak czy owak po zwycięstwie nad Osasuną Real obronił tytuł na trzy kolejki przed końcem sezonu. Sukces bezsporny, bo przed sezonem faworytem była Barcelona. Tyle, że grała fatalnie pomagając Realowi w zdobyciu mistrzostwa. - Nikt nam tego tytułu nie sprezentował - zastrzega trener Bernd Schuster co oddaje wątpliwości, czy to czego dokonał z drużyną zbudowaną w dwa lata kosztem transferów za 250 mln euro jest rzeczywiście godne fanfar.
Runda jesienna była dla Realu Schustera nadzwyczajna. Może nie jeśli idzie o styl, ale o liczbę zdobytych punktów - 47. Real pobił rekord Barcelony (licząc od czasu kiedy za zwycięstwo przyznaje się trzy pkt). Na deser było zwycięstwo na Camp Nou.
Runda rewanżowa była jednak znacznie słabsza. Real zdobył dotąd tylko 31 pkt, tyle, że goniące go Barcelona zaledwie 24, a Villarreal 33. Stąd wzięło się mistrzostwo na trzy kolejki przed końcem. Najbardziej bolesna była jednak kolejna klęska w 1/8 finału Champions League - tym razem z Romą. Ale trzeba przyznać, że Real przetrzymał kryzys po mistrzowsku.
Osasuna: Ricardo; Javier Flaño (Kike Sola, m.63), Cruchaga, Miguel Flaño, Monreal; Puñal, Astudillo; Azpilicueta, Plasil, Vela; i Portillo (Pandiani, m.63).
Real Madryt: Iker Casillas; Sergio Ramos, Pepe, Cannavaro, Heinze; Diarra, Gago, Sneijder (Baptista, m.85); Raúl (Higuaín, m.65), Saviola (Torres, m.53) i Robben.
Gole:
1-0, m.83: Puñal (k).
1-1, m.87: Robben.
1-2, m.89: Higuaín.
Arbiter: Luis Medina Cantalejo
Kartka czerwona: Cannavaro (m.12 i m.46).
Kartki żółte: Azpilicueta (m.15), Cruchaga (m.37), Miguel Flaño (m.55) i Puñal (m.75) dla Osasuny, oraz Heinze (m.37), Sneijder (m.52), Diarra (m.54) i Torres (m.67) dla Realu Madryt.
Stadion/widzów: Reyno de Navarra / 18 815
[źródło: Sport.pl]
Kiedy na początku drugiej części gry Real stracił Cannavaro wydawało się, że tytułu w niedzielę nie będzie. Potem jeszcze "Królewscy" stracili bramkę z karnego po ręce Heinze. W końcu nadeszła jednak niewiarygodna końcówka i gole Robbena oraz Higuaina świętowane m. in. przez rezerwowego bramkarza Jerzego Dudka, który w lidze w ogóle nie grał, ale mistrzostwo zdobył. Real zapewnił sobie tytuł po raz 31.
W środę na Santiago Bernabeu piłkarze z Madrytu podejmą Barcelonę w Gran Derbi, które tym razem będą meczem wyłącznie o prestiż. Oczy całej Hiszpanii i tak będą skierowane na stadion Realu choćby dlatego, że po raz pierwszy w historii gracze Barçy ustawią się w szpaler i oklaskami powitają graczy królewskich jako nowych mistrzów kraju. Dotąd nigdy się to nie zdarzyło i być może dlatego budzi to aż tak wielkie emocje.
Były prezes Barçy Joan Gaspart, kataloński nacjonalista radził, by klub wysłał na Santiago Bernabeu juniorów. Tymczasem najlepszy strzelec Barçy Samuel Eto'o powiedział: - Jeśli tak będzie trzeba, to stanę i będę klaskał. Nie będzie, bo za żółtą kartkę w meczu z Valencią w Gran Derbi będzie pauzował. To samo Deco. Co zrobi reszta? Co przeważy: niechęć do rywala, czy szacunek dla tradycji?
Tak czy owak po zwycięstwie nad Osasuną Real obronił tytuł na trzy kolejki przed końcem sezonu. Sukces bezsporny, bo przed sezonem faworytem była Barcelona. Tyle, że grała fatalnie pomagając Realowi w zdobyciu mistrzostwa. - Nikt nam tego tytułu nie sprezentował - zastrzega trener Bernd Schuster co oddaje wątpliwości, czy to czego dokonał z drużyną zbudowaną w dwa lata kosztem transferów za 250 mln euro jest rzeczywiście godne fanfar.
Runda jesienna była dla Realu Schustera nadzwyczajna. Może nie jeśli idzie o styl, ale o liczbę zdobytych punktów - 47. Real pobił rekord Barcelony (licząc od czasu kiedy za zwycięstwo przyznaje się trzy pkt). Na deser było zwycięstwo na Camp Nou.
Runda rewanżowa była jednak znacznie słabsza. Real zdobył dotąd tylko 31 pkt, tyle, że goniące go Barcelona zaledwie 24, a Villarreal 33. Stąd wzięło się mistrzostwo na trzy kolejki przed końcem. Najbardziej bolesna była jednak kolejna klęska w 1/8 finału Champions League - tym razem z Romą. Ale trzeba przyznać, że Real przetrzymał kryzys po mistrzowsku.
Osasuna: Ricardo; Javier Flaño (Kike Sola, m.63), Cruchaga, Miguel Flaño, Monreal; Puñal, Astudillo; Azpilicueta, Plasil, Vela; i Portillo (Pandiani, m.63).
Real Madryt: Iker Casillas; Sergio Ramos, Pepe, Cannavaro, Heinze; Diarra, Gago, Sneijder (Baptista, m.85); Raúl (Higuaín, m.65), Saviola (Torres, m.53) i Robben.
Gole:
1-0, m.83: Puñal (k).
1-1, m.87: Robben.
1-2, m.89: Higuaín.
Arbiter: Luis Medina Cantalejo
Kartka czerwona: Cannavaro (m.12 i m.46).
Kartki żółte: Azpilicueta (m.15), Cruchaga (m.37), Miguel Flaño (m.55) i Puñal (m.75) dla Osasuny, oraz Heinze (m.37), Sneijder (m.52), Diarra (m.54) i Torres (m.67) dla Realu Madryt.
Stadion/widzów: Reyno de Navarra / 18 815
[źródło: Sport.pl]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)