Giralt: Nie chcę prezydenta, który rozdaje autografy

Looky

15 maja 2008, 21:43

Brak komentarzy
Kierujący grupą pracującą nad wotum nieufności dla obecnego zarządu Barcelony, Oriol Giralt wystąpił do klubu z wnioskiem o wydanie 20 000 dodatkowych kart do głosowania. Oczekuje on, że wymagana liczba podpisów (5 882) zostanie zebrana w ciągu tygodnia.

Grupa Giralta zebrała już 500 podpisów i otrzymała zgodę na ustawienie dwóch namiotów z pobliżu Palau Blaugrana, w których przy okazji meczu koszykówki ligi ACB pomiędzy Barçą i Bilbao, członkowie zbierać będą kolejne głosy od socios.

Grupa czas na zebranie wymaganej ilości podpisów ma do 29 maja. Giralt mówi, iż otrzymał już 1000 głosów poparcia, choć tylko połowa z nich jest z jego posiadaniu.

"Czy może być gorzej?"

W środę rano, w hotelu Derby odbyła się jego konferencja prasowa. "Zmobilizowanie socios jest trudne, jeśli jednak nie zrobimy tego teraz, co się wydarzy? Białe chusteczki nie wystarczą. Sytuacja jest katastrofalna, doświadczyliśmy prawdziwego teatru rozmaitości i jeśli to będzie trwać nadal, staniemy się Corral de la Pacheca (teatr w Madrycie prezentujący tańce flamenco - przyp. red.). Moim marzeniem jest wiarygodny i przejrzyście pracujący zarząd".

"Trudno o większą anarchię niż ma to miejsce w tej chwili" - grzmiał. "Gracze, którzy nie trenują, inni są skreślani. Czy możliwe jest, aby było gorzej? Nie chcę prezydenta, który rozdaje więcej autografów niż piłkarze" - dodał.

Giralt podkreślił, iż "kilka ważnych osobistości Barçy" udzieliło mu poparcia. "Laporta nie wyjaśnia nam tego co robi, ale przyjmuje to już za fakt dokonany" - argumentował.

[źródło: Mundo Deportivo/Marca]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze