Sergio García na oku Barcelony
Sergio García, napastnik, który aktualnie znajduje się w składzie hiszpańskiej drużyny narodowej na Mistrzostwa Europy może być następnym nabytkiem FC Barcelony na nowy sezon. Gdyby tak się stało, byłby także kolejnym piłkarzem, który powraca na 'stare śmieci', bowiem ma on już za sobą przeszłość na Camp Nou. Na jego koncie są nawet cztery występy w seniorskiej drużynie Dumy Katalonii (debiut 2 września 2003 roku przeciwko Sevilli). Jednak w 2004 roku zawodnik zdecydował się opuścić klub na rzecz Levante UD, by po roku wylądować w końcu w Realu Zaragoza.
Kiedy Guardiola dowiedział się, że obejmie stanowisko szkoleniowca FC Barcelona, od początku dawał do zrozumienia, że będzie chciał opierać nowo budowaną drużynę o graczy pochodzących ze szkółki piłkarskiej katalońskiego klubu. Jednym z pierwszych piłkarzy, których zażądał 'Pep' był Gerard Pique, a transfer ten niedawno stał się faktem. Działacze Barçy mają teraz ochotę uczynić to samo z Sergio Garcíą, a całą transakcję chcieliby zamknąć w kwocie około 10 mln Euro. Agent piłkarza, Mágico Diaz powiedział niedawno, że jego klient jest bardzo podekscytowany możliwością powrotu na Camp Nou. Jedynym problemem mogą być działacze Realu Zaragoza, jednak ich drużyna spadła niedawno do drugiej ligi. Jest więc mało prawdopodobne, aby udało im się przekonać reprezentanta Hiszpanii do gry w Segunda Division.
[źródło: Goal]
Kiedy Guardiola dowiedział się, że obejmie stanowisko szkoleniowca FC Barcelona, od początku dawał do zrozumienia, że będzie chciał opierać nowo budowaną drużynę o graczy pochodzących ze szkółki piłkarskiej katalońskiego klubu. Jednym z pierwszych piłkarzy, których zażądał 'Pep' był Gerard Pique, a transfer ten niedawno stał się faktem. Działacze Barçy mają teraz ochotę uczynić to samo z Sergio Garcíą, a całą transakcję chcieliby zamknąć w kwocie około 10 mln Euro. Agent piłkarza, Mágico Diaz powiedział niedawno, że jego klient jest bardzo podekscytowany możliwością powrotu na Camp Nou. Jedynym problemem mogą być działacze Realu Zaragoza, jednak ich drużyna spadła niedawno do drugiej ligi. Jest więc mało prawdopodobne, aby udało im się przekonać reprezentanta Hiszpanii do gry w Segunda Division.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)