Godall: Chcemy wypełnić mandat
Wiceprezydent FC Barcelona, Alfons Godall gościł wczoraj w programie "Problemes doméstics" na falach Catalunya Ràdio, w którym to zapewnił, że "szanujemy wszystkich socios i zdajemy sobie sprawę z wielkiego rozczarowania panującego wśród nich po tym co stało się w ostatnich dwóch sezonach".
Godall wypowiedział się również o samym wotum nieufności, mówiąc: "Jesteśmy dobrej myśli, czekamy na potwierdzenie ważności podpisów. Zarząd w pełni wspiera komisję, by cała procedura była szybka, przejrzysta i przykładna. Mamy szczęście, że Barcelona jest jednym z niewielu klubów należących do elity, nie jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością i nie zależy od żadnej grupy nacisku, a od socios. Chcemy by proces ten był demokratyczny, tak by przysporzyło to instytucji jeszcze większego prestiżu".
Niemniej członek zarządu podkreślił również, że "będziemy pracować na tym by przekonać ludzi, abyśmy wypełnili swój mandat do 2010 roku, w którym to wygasa. Nadal mamy wiele rzeczy do zrobienia".
Na temat samego Laporty Godall powiedział, iż "on także bardzo ucierpiał", i przywołał Ferrana Soriano, który "w swoich wypowiedziach starał się przyznawać, że sam prezydent był świadom faktu, iż mylił się".
Na koniec wypowiedział się o osobie Sandro Rosella: "Nie wiem czy jest za wotum nieufności, ale z tego co czytałem w prasie wydaje się przygotowywać jakiś projekt".
[źródło: Sport]
Godall wypowiedział się również o samym wotum nieufności, mówiąc: "Jesteśmy dobrej myśli, czekamy na potwierdzenie ważności podpisów. Zarząd w pełni wspiera komisję, by cała procedura była szybka, przejrzysta i przykładna. Mamy szczęście, że Barcelona jest jednym z niewielu klubów należących do elity, nie jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością i nie zależy od żadnej grupy nacisku, a od socios. Chcemy by proces ten był demokratyczny, tak by przysporzyło to instytucji jeszcze większego prestiżu".
Niemniej członek zarządu podkreślił również, że "będziemy pracować na tym by przekonać ludzi, abyśmy wypełnili swój mandat do 2010 roku, w którym to wygasa. Nadal mamy wiele rzeczy do zrobienia".
Na temat samego Laporty Godall powiedział, iż "on także bardzo ucierpiał", i przywołał Ferrana Soriano, który "w swoich wypowiedziach starał się przyznawać, że sam prezydent był świadom faktu, iż mylił się".
Na koniec wypowiedział się o osobie Sandro Rosella: "Nie wiem czy jest za wotum nieufności, ale z tego co czytałem w prasie wydaje się przygotowywać jakiś projekt".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)