Camacho: Barça potrzebuje Benzemy, nie Moutinho
Jose Antonio Camacho pracuje obecnie jako komentator jednej ze stacji telewizyjnych transmitujących Euro 2008. Były selekcjoner hiszpańskiej reprezentacji ma dużą wiedzę na temat portugalskiego futbolu, z racji dwukrotnego prowadzenia Benfiki Lizbona. Camacho cieszy się z zainteresowania Barcelony osobą Joao Moutinho, który rozegrał świetne spotkanie przeciwko Turcji i jest jednym z jego ulubieńców. Uważa jednak, że w pierwszej kolejności Katalończycy powinni skupić się na zakupie napastnika, a dopiero potem na zasileniu środka pola, gdzie "jest wielu graczy, prezentujących wysoki poziom".
"Karim Benzema. On jest wspaniały. Obserwuję go od czasu, kiedy był znacznie młodszy. Poczynił duży postęp i w przyszłości stanie się wielkim piłkarzem. W jego przypadku problemem może być jednak cena, jaką przyjdzie za niego zapłacić", mówi.
Zdaniem Camacho, Barcelona powinna być bardzo ostrożna w podejmowaniu decyzji w sprawie Samuela Eto'o: "Nie mam pojęcia, co się z nim stanie, lecz klub musi się dobrze zastanowić. Kameruńczyk jest świetnym napastnikiem, który zapewnia liczbę bramek w sezonie nieosiągalną dla wielu graczy. Trudno o podobnego piłkarza. Moim faworytem pozostaje Benzema".
Były szkoleniowiec Realu zauważa kryzys klasowych napastników w dzisiejszym futbolu: "Jest ich niewielu, a ci którzy ich nie mają, są w gorszej sytuacji. Nie sądzę na przykład, by Bayern pozbył się Luki Toniego, czy Madryt blisko 32-letniego van Nistelrooya. Na tych zawodnikach wciąż opiera się atak".
Następnie Camacho wyjaśnił sprawę Joao Moutinho: "Wiem doskonale, że to bardzo dobry piłkarz. Wyróżnia go wszechstronność w środku pola, potrafi stworzyć atak, ale też go odeprzeć. Jest niezwykle pracowity. Problem polega na tym, że Barça posiada już wielu piłkarzy o podobnej charakterystyce. Są nimi Xavi, Iniesta, Toure i nowo pozyskany Keita. Sprowadzenie tego ostatniego wyklucza moim zdaniem kupno Moutinho".
Były trener Benfiki widzi przeszkody, jakie mogłyby wystąpić w grze Portugalczyka i Malijczyka - "Obaj operują w środku. Moutinho będzie niewygodnie grać obok niego. W Sportingu nie ma takiego problemu, gdyż występuje z Veloso, który ma inne zadania", zakończył.
[źródło: Sport]
"Karim Benzema. On jest wspaniały. Obserwuję go od czasu, kiedy był znacznie młodszy. Poczynił duży postęp i w przyszłości stanie się wielkim piłkarzem. W jego przypadku problemem może być jednak cena, jaką przyjdzie za niego zapłacić", mówi.
Zdaniem Camacho, Barcelona powinna być bardzo ostrożna w podejmowaniu decyzji w sprawie Samuela Eto'o: "Nie mam pojęcia, co się z nim stanie, lecz klub musi się dobrze zastanowić. Kameruńczyk jest świetnym napastnikiem, który zapewnia liczbę bramek w sezonie nieosiągalną dla wielu graczy. Trudno o podobnego piłkarza. Moim faworytem pozostaje Benzema".
Były szkoleniowiec Realu zauważa kryzys klasowych napastników w dzisiejszym futbolu: "Jest ich niewielu, a ci którzy ich nie mają, są w gorszej sytuacji. Nie sądzę na przykład, by Bayern pozbył się Luki Toniego, czy Madryt blisko 32-letniego van Nistelrooya. Na tych zawodnikach wciąż opiera się atak".
Następnie Camacho wyjaśnił sprawę Joao Moutinho: "Wiem doskonale, że to bardzo dobry piłkarz. Wyróżnia go wszechstronność w środku pola, potrafi stworzyć atak, ale też go odeprzeć. Jest niezwykle pracowity. Problem polega na tym, że Barça posiada już wielu piłkarzy o podobnej charakterystyce. Są nimi Xavi, Iniesta, Toure i nowo pozyskany Keita. Sprowadzenie tego ostatniego wyklucza moim zdaniem kupno Moutinho".
Były trener Benfiki widzi przeszkody, jakie mogłyby wystąpić w grze Portugalczyka i Malijczyka - "Obaj operują w środku. Moutinho będzie niewygodnie grać obok niego. W Sportingu nie ma takiego problemu, gdyż występuje z Veloso, który ma inne zadania", zakończył.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)