Laporta: Nie zamierzam rezygnować
Na powracającego ze szwajcarskiego Nyonu Joana Laportę, czekali dziś na lotnisku El Prat przedstawiciele mediów chcący poznać intencje prezydenta, który zdaniem "Sportu" w czwartek poda się do dymisji.
"Nie mam zamiaru rezygnować i tak jak już mówiłem, mamy prawo kontynuować naszą pracę. Zarząd zbierze się w czwartek i będziemy rozmawiać o tym jakie są oczekiwania", powiedział.
W dalszej kolejności Laporta zasugerował jednak, że jego przyszłość zależeć będzie od ustaleń, które zapadną na posiedzeniu: "Jak zawsze, w czwartek się spotkamy, nie wiem jednak jakie decyzje zostaną podjęte".
Sternik Barçy jest przekonany, że będzie mógł nadal sprawować władzę, bowiem ma "poparcie wielu członków zarządu". Dodał jednak, że "w sferze osobistej", kilku jego współpracowników może czuć się "dotkniętych" sytuacją. "Myślę, że mamy znaczne możliwości, aby móc swobodnie działać".
"Przeszliśmy przez głosowanie nad wotum nieufności i to jest satysfakcjonujące. Europa, w trakcie spotkania Stowarzyszenia Klubów Europejskich, pogratulowała nam tego procesu i dziękuję wszystkim tym, którzy okazali nam swoje wsparcie", zakończył.
[źródło: Sport]
"Nie mam zamiaru rezygnować i tak jak już mówiłem, mamy prawo kontynuować naszą pracę. Zarząd zbierze się w czwartek i będziemy rozmawiać o tym jakie są oczekiwania", powiedział.
W dalszej kolejności Laporta zasugerował jednak, że jego przyszłość zależeć będzie od ustaleń, które zapadną na posiedzeniu: "Jak zawsze, w czwartek się spotkamy, nie wiem jednak jakie decyzje zostaną podjęte".
Sternik Barçy jest przekonany, że będzie mógł nadal sprawować władzę, bowiem ma "poparcie wielu członków zarządu". Dodał jednak, że "w sferze osobistej", kilku jego współpracowników może czuć się "dotkniętych" sytuacją. "Myślę, że mamy znaczne możliwości, aby móc swobodnie działać".
"Przeszliśmy przez głosowanie nad wotum nieufności i to jest satysfakcjonujące. Europa, w trakcie spotkania Stowarzyszenia Klubów Europejskich, pogratulowała nam tego procesu i dziękuję wszystkim tym, którzy okazali nam swoje wsparcie", zakończył.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)