Gaspart: Laporta nie powinien rezygnować
Były prezydent Barcelony, Joan Gaspart jest zdania, że "Pan Laporta "nie powinien rezygnować" z zajmowanego stanowiska. "Barça nie ma żadnego interesu w tym, aby doszło do jego dymisji, ponieważ on sam, jego zarząd i trenerzy przygotowują już zespół do nowego sezonu. Nie chcę aby we wrześniu przyszedł nowy prezydent, który powie, że nie bierze odpowiedzialności za wyniki", powiedział w programie 'Primer toc' emitowanym na antenie RAC-1.
"Chcę prezydenta, który jest odpowiedzialny za to co robi. Z tego powodu myślę, że działania związane z wotum powinno być przeprowadzone w styczniu lub w lutym", dodał.
Wspomnienie 1998 roku
"Ostatnie głosowanie potwierdza, że ludzie nie są zadowoleni z działań Laporty w odniesieniu do sztabu współpracowników i na poziomie sportowym", stwierdził po czym dodał: "Pan Nuñez nie może wybaczyć Panu Laporcie tego, że 10 lat temu ten drugi doprowadził do wotum nieufności. Ja już o tym nie pamiętam, ale szanuję zdanie Pana Nuñeza".
"Członkowie zarządu, którzy nie zgadzają się z Panem Laportą, powinni odejść, a ich miejsce powinni zająć inni. Barça nadal będzie funkcjonować, nawet jeśli dojdzie do dwóch, trzech, czterech dymisji", kontynuował.
Kryzysy
Komentując kryzys jaki powstał w zarządzie Barcelony i odnosząc go do swojej sytuacji z 2003 roku, obecny prezes Sant Andreu powiedział: "We władzach Barçy zasiadłem 25 lat, a nie 5. Wówczas nie widziałem już możliwości, by Barça stała się klubem jakiego chciało barcelonismo, jakiego chciałem ja sam. Teraz różnica jest taka, że Pan Laporta powiedział, iż ma chęć i pragnienie, aby odmienić los".
[źródło: Mundo Deportivo]
"Chcę prezydenta, który jest odpowiedzialny za to co robi. Z tego powodu myślę, że działania związane z wotum powinno być przeprowadzone w styczniu lub w lutym", dodał.
Wspomnienie 1998 roku
"Ostatnie głosowanie potwierdza, że ludzie nie są zadowoleni z działań Laporty w odniesieniu do sztabu współpracowników i na poziomie sportowym", stwierdził po czym dodał: "Pan Nuñez nie może wybaczyć Panu Laporcie tego, że 10 lat temu ten drugi doprowadził do wotum nieufności. Ja już o tym nie pamiętam, ale szanuję zdanie Pana Nuñeza".
"Członkowie zarządu, którzy nie zgadzają się z Panem Laportą, powinni odejść, a ich miejsce powinni zająć inni. Barça nadal będzie funkcjonować, nawet jeśli dojdzie do dwóch, trzech, czterech dymisji", kontynuował.
Kryzysy
Komentując kryzys jaki powstał w zarządzie Barcelony i odnosząc go do swojej sytuacji z 2003 roku, obecny prezes Sant Andreu powiedział: "We władzach Barçy zasiadłem 25 lat, a nie 5. Wówczas nie widziałem już możliwości, by Barça stała się klubem jakiego chciało barcelonismo, jakiego chciałem ja sam. Teraz różnica jest taka, że Pan Laporta powiedział, iż ma chęć i pragnienie, aby odmienić los".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)