Caceres: Mecz z Wisłą jest jak finał
Martin Caceres nie ukrywa emocji jakie towarzyszą mu w związku ze zbliżającym się meczem eliminacji Ligi Mistrzów. Urugwajczyk będzie miał szansę zadebiutować w oficjalnym meczu Barçy już w środę, kiedy Katalończycy na Camp Nou zagrają z Wisłą.
"Mam jak najlepsze odczucia. Czuję się dumny i bardzo szczęśliwy, że będzie mi dane być członkiem zespołu w Lidze Mistrzów, niezależnie od tego czy zagram, czy nie. Od pierwszego momentu trener powtarza nam, że mecz z Wisłą będzie jak finał. Praca w pre-sezonie wyglądała dobrze i mamy nadzieję, że zagramy na dobrym poziomie", powiedział.
"Adaptacja do nowego zespołu trochę mnie kosztuje. Recreativo to zupełnie inny zespół niż Barca. Tutaj nacisk kładzie się na atak, w związku z czym zmiana jest ogromna. Zmiany dotyczą także innych obszarów: prasy, podróży, szatni. Różnic jest naprawdę mnóstwo", kontynuował dodając, że bardziej komfortowo czuje się grając "na środku obrony" niż przy linii bocznej. "Jest to pozycja, na której zawsze grałem", argumentował.
Caceres podkreślił, że szczególną rolę w procesie jego adaptacji do nowego otoczenia odgrywa Sylvinho: "Traktuje mnie tak jakbym był jego synem. To wspaniały człowiek".
[źródło: Marca]
"Mam jak najlepsze odczucia. Czuję się dumny i bardzo szczęśliwy, że będzie mi dane być członkiem zespołu w Lidze Mistrzów, niezależnie od tego czy zagram, czy nie. Od pierwszego momentu trener powtarza nam, że mecz z Wisłą będzie jak finał. Praca w pre-sezonie wyglądała dobrze i mamy nadzieję, że zagramy na dobrym poziomie", powiedział.
"Adaptacja do nowego zespołu trochę mnie kosztuje. Recreativo to zupełnie inny zespół niż Barca. Tutaj nacisk kładzie się na atak, w związku z czym zmiana jest ogromna. Zmiany dotyczą także innych obszarów: prasy, podróży, szatni. Różnic jest naprawdę mnóstwo", kontynuował dodając, że bardziej komfortowo czuje się grając "na środku obrony" niż przy linii bocznej. "Jest to pozycja, na której zawsze grałem", argumentował.
Caceres podkreślił, że szczególną rolę w procesie jego adaptacji do nowego otoczenia odgrywa Sylvinho: "Traktuje mnie tak jakbym był jego synem. To wspaniały człowiek".
[źródło: Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (17)