Alves: Celem Barçy jest dotarcie do Rzymu
Jeden punkt na sześć możliwych to dla Daniego Alves smutny wynik. Mimo to, największy transfer tego lata w Barcelonie uważa, że Barça ma szansę na zdobycie wszystkich trofeów. Jednym z głównych celów jest oczywiście wygranie finału Ligi Mistrzów, do którego już dzisiaj podopieczni Guardioli mogą się przybliżyć.
"To bardzo ważne, aby dobrze wystartować tu na Camp Nou, przed naszymi kibicami" - mówił Alves, świadomy kiepskich wyników w pierwszych meczach sezonu. Pojedynek ze Sportingiem będzie z kolei najlepszą okazją, aby powrócić na właściwy tor: "Dobry początek zawsze przynosi wiele korzyści. Mamy nadzieję na dobry start w tych rozgrywkach i realizację celu: znalezienie się w finale w Rzymie".
Dla Brazylijczyka będzie to już druga przygoda z europejskimi pucharami na najwyższym szczeblu. W zeszłym sezonie zadebiutował w Lidze Mistrzów z zespołem Sevilli. Jego drużyna wyszła z grupy H z pierwszego miejsca, ale w następnej rundzie musiała po rzutach karnych uznać wyższość Fenerbahçe. Alves rozegrał wtedy osiem spotkań, strzelił jedną bramkę i zaliczył dwie asysty.
W 2006 roku reprezentując barwy andaluzyjskiego klubu, Alves miał okazję zmierzyć się ze Sportingiem Lizbona. "Miałem już okazje zagrać z nimi w jednym z presezonowych turniejów. To drużyna, która świetnie gra piłką, mająca udaną mieszankę piłkarzy z Brazylii i Portugalii. Dysponują wieloma świetnymi zawodnikami" - zakończył Alves.
[źródło: Sport]
"To bardzo ważne, aby dobrze wystartować tu na Camp Nou, przed naszymi kibicami" - mówił Alves, świadomy kiepskich wyników w pierwszych meczach sezonu. Pojedynek ze Sportingiem będzie z kolei najlepszą okazją, aby powrócić na właściwy tor: "Dobry początek zawsze przynosi wiele korzyści. Mamy nadzieję na dobry start w tych rozgrywkach i realizację celu: znalezienie się w finale w Rzymie".
Dla Brazylijczyka będzie to już druga przygoda z europejskimi pucharami na najwyższym szczeblu. W zeszłym sezonie zadebiutował w Lidze Mistrzów z zespołem Sevilli. Jego drużyna wyszła z grupy H z pierwszego miejsca, ale w następnej rundzie musiała po rzutach karnych uznać wyższość Fenerbahçe. Alves rozegrał wtedy osiem spotkań, strzelił jedną bramkę i zaliczył dwie asysty.
W 2006 roku reprezentując barwy andaluzyjskiego klubu, Alves miał okazję zmierzyć się ze Sportingiem Lizbona. "Miałem już okazje zagrać z nimi w jednym z presezonowych turniejów. To drużyna, która świetnie gra piłką, mająca udaną mieszankę piłkarzy z Brazylii i Portugalii. Dysponują wieloma świetnymi zawodnikami" - zakończył Alves.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (5)