Egzamin dla Henry'ego i Eto'o
Dzisiaj Barcelona rozpoczyna zmagania o kolejne trofeum. Katalończycy wieczorem zagrają pierwsze spotkanie grupowe w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów - jej rywalem będzie Sporting Lizbona. Kibice Dumy Katalonii liczą na przełamanie strzeleckiej niemocy oraz pokaz umiejętności trójki napastników - Henry'ego, Eto'o oraz Messiego. Tylko jeden z nich - Samuel Eto'o - zagrał od pierwszych minut w meczu z Racingiem, gdyż taką (dla wielu kontrowersyjną) decyzję podjął Pep Guardiola.
Messi najprawdopodobniej powróci do pierwszej '11' po tym jak szkoleniowiec z Santpedor postanowił dać mu odpocząć podczas meczu z Racingiem i wpuścił do dopiero w drugiej części gry. Powodem takiej decyzji był fakt, iż młody Argentyńczyk dzień wcześniej powrócił ze zgrupowania reprezentacji swojego kraju. Na boisku miejsce Leo zajął Pedro, który ze swoich obowiązków wywiązał się przynajmniej poprawnie. Z kolei Thierry Henry powraca do kadry Dumy Katalonii, po tym jak w weekend nie zasiadł nawet na ławce rezerwowych. Francuz jak dotychczas zaliczył jedno trafienie w meczu z Wisłą Karków (4-0), strzelił także jedną bramkę w meczu reprezentacyjnym.
Samuel Eto'o z drugiej strony zagrał w dwóch pojedynkach ligowych w pełnym wymiarze czasowym, niemniej nie zdołał pokonać bramkarza rywala nawet raz. Dzisiaj dzień próby zarówno dla Henry'ego, jaki i dla Eto'o.
[źródło: Mundo Deportivo]
Messi najprawdopodobniej powróci do pierwszej '11' po tym jak szkoleniowiec z Santpedor postanowił dać mu odpocząć podczas meczu z Racingiem i wpuścił do dopiero w drugiej części gry. Powodem takiej decyzji był fakt, iż młody Argentyńczyk dzień wcześniej powrócił ze zgrupowania reprezentacji swojego kraju. Na boisku miejsce Leo zajął Pedro, który ze swoich obowiązków wywiązał się przynajmniej poprawnie. Z kolei Thierry Henry powraca do kadry Dumy Katalonii, po tym jak w weekend nie zasiadł nawet na ławce rezerwowych. Francuz jak dotychczas zaliczył jedno trafienie w meczu z Wisłą Karków (4-0), strzelił także jedną bramkę w meczu reprezentacyjnym.
Samuel Eto'o z drugiej strony zagrał w dwóch pojedynkach ligowych w pełnym wymiarze czasowym, niemniej nie zdołał pokonać bramkarza rywala nawet raz. Dzisiaj dzień próby zarówno dla Henry'ego, jaki i dla Eto'o.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (14)