Na ciepłą ziemię do Doniecka; Szachtar - Barça 20:45
Wielu sympatykom Barcelony wydaje się, że Katalończycy zagrają jutro na zimnej ukraińskiej ziemi. Tymczasem piłkarze Pepa Guardioli staną do rywalizacji w miejscu, w którym temperatura w ciągu dnia wynosić będzie 18 stopni, a zza chmur wyjrzy październikowe słońce. Zespół Guardioli może dziękować losowi, że środowe spotkanie zagra w Doniecku, a nie u siebie, bowiem gdyby kolejność była odwrotna, wyprawa na Ukrainę przypadłaby mu na zimny grudzień.
Na RSK Olimpiyskyi Barça zamierza walczyć o zwycięstwo, ale nie za wszelką cenę. Pep Guardiola ma do dyspozycji wszystkich podstawowych piłkarzy (brakuje jedynie kontuzjowanego od wielu miesięcy Milito), dlatego wieczorem będzie mógł wystawić optymalną jedenastkę. Patrząc jednak przez pryzmat ostatnich meczów, spodziewać możemy się kolejnych rotacji. Szkoleniowca Barcelony w słuszności jego decyzji utwierdzają bowiem ostatnie wyniki, a dokładnie cztery zwycięstwa z rzędu, w których od pierwszych minut grali różni piłkarze.
Futbolnyj Klub Szachtar Donieck, bo tak brzmi pełna nazwa środowego przeciwnika Barçy, założony został w 1936 roku. Jego nazwa pochodzi od ukraińskiego "górnik", bowiem okręg, w którym leży Donieck - Donbas - to region górniczy. Rywal 'Dumy Katalonii' czterokrotnie sięgał po mistrzowski tytuł ligi ukraińskiej, trzy razy czyniąc to na przestrzeni ostatnich czterech lat. Przed rozpadem Związku Radzieckiego, dwukrotnie wygrywał ligę ZSRR, ma też na koncie 10 krajowych pucharów (4 ZSRR i 6 Ukrainy).
Porównując ligowe dokonania tego sezonu obu drużyn, Szachtar na tle Barçy wypada bardzo słabo. Jeden z najbogatszych i walczący o najwyższe laury klub, zajmuje dopiero 11 miejsce w lidze, po dziewięciu kolejkach mając na koncie tylko jedno zwycięstwo. Rezultat ten jest dla kibiców i dla właściciela Szachtara, potentata finansowego, Rinata Achmetowa, wielkim rozczarowaniem, zwłaszcza że jego klub broni mistrzowskiego tytułu. Straty na rodzimej ziemi оранжево-чорні (pomarańczowo-czarni) powetowali sobie póki co w pierwszym meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów, wygrywając na wyjeździe z FC Basel 2:1.
W całej historii rozgrywek o europejskie puchary, Barcelona grała w Doniecku tylko dwa razy i żadnego z tych meczów nie wygrała. W sezonie 1978/79 w pierwszej rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów padł remis 1:1 (pierwszy mecz wygrała Barça 3:0), a 7 grudnia 2004 roku zdziesiątkowani kontuzjami Katalończycy, mając już zapewniony awans do 1/8 finału, ulegli gospodarzom 0:2. Spotkanie to było debiutem w Lidze Mistrzów Leo Messiego, który wcześniej, 16 października w meczu z Espanyolem zadebiutował również w La Liga. Ale pojedynków z Szachtarem Barça z pewnością nie obawia się tak jak choćby spotkań z Dynamem Kijów, z którym 11 lat temu w Lidze Mistrzów dwukrotnie poniosła klęskę 0:4 i 0:3. Nasze szczęście więc, że w środę nie zagramy w Kijowie.
Sędzią spotkania będzie doskonale znany polskim kibicom Howard Webb, który na Euro 2008 prowadził mecz Austria - Polska. Barcelona ma dużą szansę na odniesienie zwycięstwa, ale z pewnością remis nie będzie dla niej złym wynikiem. Za takowy podział punktów uznają również zapewne gospodarze, którzy podobnie jak rywale z Katalonii, wygrali pierwszy mecz fazy grupowej. Zdecydowanym faworytem są oczywiście goście, choć jeśli poprawie nie ulegnie ich skuteczność, inny rezultat nie będzie wielkim zaskoczeniem.
Prawdopodobne składy:
Barcelona: Valdés; Alves, Puyol, Márquez/Pique, Abidal; Keita/Busquets, Xavi, Gudjohnsen; Iniesta, Eto'o, Messi.
Przypominamy, że w czasie meczu jak zawsze spotykamy się na naszym czacie.
Na RSK Olimpiyskyi Barça zamierza walczyć o zwycięstwo, ale nie za wszelką cenę. Pep Guardiola ma do dyspozycji wszystkich podstawowych piłkarzy (brakuje jedynie kontuzjowanego od wielu miesięcy Milito), dlatego wieczorem będzie mógł wystawić optymalną jedenastkę. Patrząc jednak przez pryzmat ostatnich meczów, spodziewać możemy się kolejnych rotacji. Szkoleniowca Barcelony w słuszności jego decyzji utwierdzają bowiem ostatnie wyniki, a dokładnie cztery zwycięstwa z rzędu, w których od pierwszych minut grali różni piłkarze.
Futbolnyj Klub Szachtar Donieck, bo tak brzmi pełna nazwa środowego przeciwnika Barçy, założony został w 1936 roku. Jego nazwa pochodzi od ukraińskiego "górnik", bowiem okręg, w którym leży Donieck - Donbas - to region górniczy. Rywal 'Dumy Katalonii' czterokrotnie sięgał po mistrzowski tytuł ligi ukraińskiej, trzy razy czyniąc to na przestrzeni ostatnich czterech lat. Przed rozpadem Związku Radzieckiego, dwukrotnie wygrywał ligę ZSRR, ma też na koncie 10 krajowych pucharów (4 ZSRR i 6 Ukrainy).
Porównując ligowe dokonania tego sezonu obu drużyn, Szachtar na tle Barçy wypada bardzo słabo. Jeden z najbogatszych i walczący o najwyższe laury klub, zajmuje dopiero 11 miejsce w lidze, po dziewięciu kolejkach mając na koncie tylko jedno zwycięstwo. Rezultat ten jest dla kibiców i dla właściciela Szachtara, potentata finansowego, Rinata Achmetowa, wielkim rozczarowaniem, zwłaszcza że jego klub broni mistrzowskiego tytułu. Straty na rodzimej ziemi оранжево-чорні (pomarańczowo-czarni) powetowali sobie póki co w pierwszym meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów, wygrywając na wyjeździe z FC Basel 2:1.
W całej historii rozgrywek o europejskie puchary, Barcelona grała w Doniecku tylko dwa razy i żadnego z tych meczów nie wygrała. W sezonie 1978/79 w pierwszej rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów padł remis 1:1 (pierwszy mecz wygrała Barça 3:0), a 7 grudnia 2004 roku zdziesiątkowani kontuzjami Katalończycy, mając już zapewniony awans do 1/8 finału, ulegli gospodarzom 0:2. Spotkanie to było debiutem w Lidze Mistrzów Leo Messiego, który wcześniej, 16 października w meczu z Espanyolem zadebiutował również w La Liga. Ale pojedynków z Szachtarem Barça z pewnością nie obawia się tak jak choćby spotkań z Dynamem Kijów, z którym 11 lat temu w Lidze Mistrzów dwukrotnie poniosła klęskę 0:4 i 0:3. Nasze szczęście więc, że w środę nie zagramy w Kijowie.
Sędzią spotkania będzie doskonale znany polskim kibicom Howard Webb, który na Euro 2008 prowadził mecz Austria - Polska. Barcelona ma dużą szansę na odniesienie zwycięstwa, ale z pewnością remis nie będzie dla niej złym wynikiem. Za takowy podział punktów uznają również zapewne gospodarze, którzy podobnie jak rywale z Katalonii, wygrali pierwszy mecz fazy grupowej. Zdecydowanym faworytem są oczywiście goście, choć jeśli poprawie nie ulegnie ich skuteczność, inny rezultat nie będzie wielkim zaskoczeniem.
Prawdopodobne składy:
Barcelona: Valdés; Alves, Puyol, Márquez/Pique, Abidal; Keita/Busquets, Xavi, Gudjohnsen; Iniesta, Eto'o, Messi.
Przypominamy, że w czasie meczu jak zawsze spotykamy się na naszym czacie.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (46)