Szesnasty rzut rożny = gol
Josep Guardiola wyznaje zasadę, że stałe fragmenty gry - a konkretnie rzuty rożne - to najlepsza okazja do zdobycia bramki. Jak widać są już tego pierwsze efekty, bo w ciągu ośmiu oficjalnych spotkań, Barça zdobyła cztery gole właśnie po rzutach rożnych.
Dwa razy Rafa Márquez, raz Eto'o oraz bramka Jorge ze Sportingu Gijon, który zdobył gola samobójczego. Tak prezentuje się dotychczasowy dorobek bramkowy z rzutów rożnych, "nowej" Barcelony, która więcej czasu poświęca na taktykę i ćwiczenie stałych fragmentów gry. Rezultaty mówią same za siebie.
Wysoka skuteczność
Biorąc pod uwagę sześć spotkań ligowych i dwa w Lidze Mistrzów, uzyskamy łączną liczbę 63 rzutów rożnych. To oznacza, że każdy szesnasty z kolei korner, przynosi bramkę dla Blaugrana. W porównaniu do zeszłego sezonu jest to wynik wręcz niewiarygodny, gdzie ta liczba wynosiła aż 189. W ciągu całego roku, Barça zdobyła tylko dwa gole po rzutach rożnych i nie da się nie zauważyć ogromnego postępu pod wodzą Guardioli.
Rozpoczynamy klasyfikację
Zawodnikami, którzy najczęściej sieją największe zagrożenie w polu karnym rywala podczas rzutów rożnych, są obrońcy. Najlepszym tego przykładem jest Rafael Márquez, który zdobył już dwie bramki w tym sezonie. W obu przypadkach piłka wpadała do siatki po uderzeniu głową. Były to spotkania ze Sportingiem (3-1) i Atlético Madryt (6-1).
Eto'o również strzela
W meczu przeciwko Sportingowi Gijon, Barcelonie przyznano niewiarygodną ilość 11 rzutów rożnych w zaledwie 32 minuty. To wystarczyło by po jednym z nich piłka znalazła piłkę do siatki, a jej strzelcem był Kameruńczyk Samuel Eto'o.
W tym meczu wpadła jeszcze jedna bramka dla Barcelony po rzucie rożnym, ale jej zdobywcą był zawodnik gospodarzy - Jorge, który po niefortunnym odbiciu piłki wpakował ją do własnej siatki.
Puyol w Pucharze Gampera
Warto jeszcze nadmienić, że w meczu o Puchar Gampera, bramka zdobyta przez Carlesa Puyola na 1-1 również została zdobyta po rzucie rożnym. Dzięki tej bramce, zdobytej w 92. minucie spotkania, Barça doprowadziła do remisu, by dwie minuty później strzelić zwycięskiego gola.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Dwa razy Rafa Márquez, raz Eto'o oraz bramka Jorge ze Sportingu Gijon, który zdobył gola samobójczego. Tak prezentuje się dotychczasowy dorobek bramkowy z rzutów rożnych, "nowej" Barcelony, która więcej czasu poświęca na taktykę i ćwiczenie stałych fragmentów gry. Rezultaty mówią same za siebie.
Wysoka skuteczność
Biorąc pod uwagę sześć spotkań ligowych i dwa w Lidze Mistrzów, uzyskamy łączną liczbę 63 rzutów rożnych. To oznacza, że każdy szesnasty z kolei korner, przynosi bramkę dla Blaugrana. W porównaniu do zeszłego sezonu jest to wynik wręcz niewiarygodny, gdzie ta liczba wynosiła aż 189. W ciągu całego roku, Barça zdobyła tylko dwa gole po rzutach rożnych i nie da się nie zauważyć ogromnego postępu pod wodzą Guardioli.
Rozpoczynamy klasyfikację
Zawodnikami, którzy najczęściej sieją największe zagrożenie w polu karnym rywala podczas rzutów rożnych, są obrońcy. Najlepszym tego przykładem jest Rafael Márquez, który zdobył już dwie bramki w tym sezonie. W obu przypadkach piłka wpadała do siatki po uderzeniu głową. Były to spotkania ze Sportingiem (3-1) i Atlético Madryt (6-1).
Eto'o również strzela
W meczu przeciwko Sportingowi Gijon, Barcelonie przyznano niewiarygodną ilość 11 rzutów rożnych w zaledwie 32 minuty. To wystarczyło by po jednym z nich piłka znalazła piłkę do siatki, a jej strzelcem był Kameruńczyk Samuel Eto'o.
W tym meczu wpadła jeszcze jedna bramka dla Barcelony po rzucie rożnym, ale jej zdobywcą był zawodnik gospodarzy - Jorge, który po niefortunnym odbiciu piłki wpakował ją do własnej siatki.
Puyol w Pucharze Gampera
Warto jeszcze nadmienić, że w meczu o Puchar Gampera, bramka zdobyta przez Carlesa Puyola na 1-1 również została zdobyta po rzucie rożnym. Dzięki tej bramce, zdobytej w 92. minucie spotkania, Barça doprowadziła do remisu, by dwie minuty później strzelić zwycięskiego gola.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (17)