Eto'o: Mój czas dopiero nadchodzi
Na dzisiejszej konferencji prasowej, pojawił się Samuel Eto'o i jest to wydarzenie o tyle niezwykłe, gdyż ostatni raz na takowej był parę tygodni temu. Jak to już na tego zawodnika przystało, wypowiadał się spokojnie i szczerze odpowiadał na zadane przez dziennikarzy pytania.
Eto'o bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, że jeszcze parę miesięcy temu jego pozycja w klubie była zupełnie odmienna. Z osoby pierwszej do sprzedaży stał się prawdziwym liderem napastników i klasyfikacji strzelców La Liga. Kameruńczyk nie chce jednak poświęcać temu zbyt dużej uwagi.
"To co było to było, nie ma znaczenia co się działo w przeszłości. Ważny jest czas teraźniejszy." - powiedział. "Dojrzałem tutaj. Przychodząc miałem 23 lata, a teraz mam już 27. Czuję się tutaj jak w domu, mam spore doświadczenie i jestem przekonany, że mój najlepszy czas dopiero nadchodzi. Nigdy nie przestaję w życiu podwyższać sobie poprzeczki. Staram się mocno koncentrować na tym co robie, bo gdy wszyscy na około cię chwalą, łatwo jest za bardzo uwierzyć w siebie."
Zapytany o swoją wspaniałą formę, odpowiedział, że to "dobry okres", po tym jak ostatnie dwa sezony męczyły go kontuzje. "Odkąd jestem w Barcelonie, miałem szczęście będąc przed bramką rywala, ale nie byłem szczęśliwy w życiu. Teraz wszystko układa się po mojej myśli" - powiedział Eto'o nie wdając się w szczegóły.
Nie chce na razie rozmawiać o nowym kontrakcie, ale myśli o klubie... i Majorce.
Kontrakt Samuela Eto'o wygasa w 2010 roku, ale zawodnik nie martwi się tym co przyniesie przyszłość. "Przed nami jeszcze kilka miesięcy sezonu, wykonajmy pracę, która mamy zrobić i dopiero możemy omówić inne kwestie. Na dzień dzisiejszy wiem jedno. Karierę chcę zakończyć w Majorce. Mam nadzieję, że zdrowie mi dopisze i będę mógł grać dla Barcelony jeszcze przez parę ładnych lat."
Faworyt: Real Madryt
Pomimo tego, że Barça jest liderem w lidze, Samuel Eto'o uważa, że jedynym faworytem do wygrania ligi jest Real Madryt. "Tylko oni mogą być tak traktowani, bo są w końcu aktualnymi mistrzami. My musimy walczyć o tytuł." Dla Kameruńyczka cel na ten sezon jest jasny: "Moim marzeniem jest wygranie wszystkiego co się da i ciężko pracujemy by to osiągnąć." Na sam koniec Eto'o wyraził wyrazy współczucia i życzył szybkiego powrotu do zdrowia napastnikowi Realu Ruddowi van Nistelrooy'owi, który z powodu kontuzji kolana będzie pauzował do końca obecnego sezonu.
[źródło: Sport.es]
Eto'o bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, że jeszcze parę miesięcy temu jego pozycja w klubie była zupełnie odmienna. Z osoby pierwszej do sprzedaży stał się prawdziwym liderem napastników i klasyfikacji strzelców La Liga. Kameruńczyk nie chce jednak poświęcać temu zbyt dużej uwagi.
"To co było to było, nie ma znaczenia co się działo w przeszłości. Ważny jest czas teraźniejszy." - powiedział. "Dojrzałem tutaj. Przychodząc miałem 23 lata, a teraz mam już 27. Czuję się tutaj jak w domu, mam spore doświadczenie i jestem przekonany, że mój najlepszy czas dopiero nadchodzi. Nigdy nie przestaję w życiu podwyższać sobie poprzeczki. Staram się mocno koncentrować na tym co robie, bo gdy wszyscy na około cię chwalą, łatwo jest za bardzo uwierzyć w siebie."
Zapytany o swoją wspaniałą formę, odpowiedział, że to "dobry okres", po tym jak ostatnie dwa sezony męczyły go kontuzje. "Odkąd jestem w Barcelonie, miałem szczęście będąc przed bramką rywala, ale nie byłem szczęśliwy w życiu. Teraz wszystko układa się po mojej myśli" - powiedział Eto'o nie wdając się w szczegóły.
Nie chce na razie rozmawiać o nowym kontrakcie, ale myśli o klubie... i Majorce.
Kontrakt Samuela Eto'o wygasa w 2010 roku, ale zawodnik nie martwi się tym co przyniesie przyszłość. "Przed nami jeszcze kilka miesięcy sezonu, wykonajmy pracę, która mamy zrobić i dopiero możemy omówić inne kwestie. Na dzień dzisiejszy wiem jedno. Karierę chcę zakończyć w Majorce. Mam nadzieję, że zdrowie mi dopisze i będę mógł grać dla Barcelony jeszcze przez parę ładnych lat."
Faworyt: Real Madryt
Pomimo tego, że Barça jest liderem w lidze, Samuel Eto'o uważa, że jedynym faworytem do wygrania ligi jest Real Madryt. "Tylko oni mogą być tak traktowani, bo są w końcu aktualnymi mistrzami. My musimy walczyć o tytuł." Dla Kameruńyczka cel na ten sezon jest jasny: "Moim marzeniem jest wygranie wszystkiego co się da i ciężko pracujemy by to osiągnąć." Na sam koniec Eto'o wyraził wyrazy współczucia i życzył szybkiego powrotu do zdrowia napastnikowi Realu Ruddowi van Nistelrooy'owi, który z powodu kontuzji kolana będzie pauzował do końca obecnego sezonu.
[źródło: Sport.es]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (24)