Eto'o: Messi lepszy od Cristiano Ronaldo
Samuel Eto'o zawsze dobitnie mówi to, co myśli. Nie inaczej było na wczorajszej konferencji prasowej, podczas której został zaprezentowany jako nowy ambasador TF1. Kameruńczyk nie ma najmniejszych wątpliwości, kto jest obecnie najlepszym piłkarzem na świecie i w czyje ręce powinna trafić Złota Piłka. "Cristiano Ronaldo jest świetnym zawodnikiem, ale w tej chwili Messi przewyższa wszystkich, zarówno na treningach, jak i w meczach". Doświadczony snajper Barcelony pokusił się o stwierdzenie, że Leo "to nowy Maradona".
W lecie Kameruńczyk był jednym z tych, którzy mieli opuścić Camp Nou. Wyniki osiągane przez Samuela pokazują jednak, że epizod ten nie miał na niego negatywnego wpływu. "Nie mam o nic żalu. To nie byłoby fair w stosunku do ludzi, którzy wstają wcześnie rano, by zarobić 1000 euro miesięcznie".
Eto'o poruszył również temat poprzedniego sezonu: "Długo byłem kontuzjowany. Mój sezon był przeciętny, choć zdołałem strzelić 16 goli w 18 meczach". Kameruńczyk jest ambitnym człowiekiem, dlatego odrzucił lukratywną ofertę z Uzbekistanu i pozostał na kolejny sezon w Katalonii.
Napastnik znalazł czas na analizę gry Barcelony dowodzonej przez Guardiolę. "Obecny system nie różni się bardzo od tego z zeszłego sezonu. Gramy jednak bardziej jako zespół, taki, jakim była drużyna Cryuffa".
[źródło: Sport]
W lecie Kameruńczyk był jednym z tych, którzy mieli opuścić Camp Nou. Wyniki osiągane przez Samuela pokazują jednak, że epizod ten nie miał na niego negatywnego wpływu. "Nie mam o nic żalu. To nie byłoby fair w stosunku do ludzi, którzy wstają wcześnie rano, by zarobić 1000 euro miesięcznie".
Eto'o poruszył również temat poprzedniego sezonu: "Długo byłem kontuzjowany. Mój sezon był przeciętny, choć zdołałem strzelić 16 goli w 18 meczach". Kameruńczyk jest ambitnym człowiekiem, dlatego odrzucił lukratywną ofertę z Uzbekistanu i pozostał na kolejny sezon w Katalonii.
Napastnik znalazł czas na analizę gry Barcelony dowodzonej przez Guardiolę. "Obecny system nie różni się bardzo od tego z zeszłego sezonu. Gramy jednak bardziej jako zespół, taki, jakim była drużyna Cryuffa".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (26)