Zapowiedź meczu Sporting CP - FC Barcelona

M_k

25 listopada 2008, 20:49

36 komentarzy
W najbliższą środę opuścimy na chwilę hiszpańskie boiska i będziemy emocjonować się zmaganiami piątej kolejki piłkarskiej Ligi Mistrzów. Zarówno Sporting jak i Barcelona mają już zapewniony awans do następnej fazy rozgrywek, więc teoretycznie czeka nas batalia o przysłowiową pietruszkę. To subiektywne wrażenie przemija natychmiast, kiedy spojrzymy na tabelę grupy C. Barça ma tylko punkt przewagi nad zespołem z Lizbony, toteż można domniemywać, że "Leões " będą szczególnie zmotywowani na jutrzejszy mecz.

Drużyna, która zajmie drugie miejsce, automatycznie skazuje się na losowanie z klubami z miejsc pierwszych, a więc statystycznie rzecz biorąc- lepszymi. Choć w 1/8 finału tych elitarnych rozgrywek w zasadzie nie ma już słabeuszy, to jednak- w celu zapewnienia sobie maksimum komfortu- dla FC Barcelony byłoby dobrze, gdyby obecna kolejność w tabeli grupy C nie uległa zmianom do końca tej fazy.

Co słychać w Katalonii

Blaugrana stopniowo powraca do rzeczywistości po serii wysokich wygranych, którymi raczyła swoich kibiców w ostatnich miesiącach. Zwiastunem rychłego końca okresu pogromów było mizerne 1-1 z FC Basel na początku listopada. Później nastąpiła jeszcze hekatomba z Valladolid (zwycięstwo 6-0). Od tamtej pory Barça strzeliła "zaledwie" cztery bramki w trzech spotkaniach. Pierwszym poważnym potknięciem od wielu tygodni był niedzielny remis z Getafe. Drużyna z Kastylii, w dużej mierze, zawdzięcza swój sukces szczęściu oraz eksperymentatorskim zapędom trenera Barcelony. Jednakże, oglądając ostatnią potyczkę na Camp Nou, nie można było oprzeć się wrażeniu, że okres łatwych zwycięstw, przynajmniej na razie, dla zespołu Pepa Guardioli już się zakończył.

Sprawy kadrowe

Według najnowszych doniesień, na lotnisku w Lizbonie razem z kolegami wylądował Leo Messi. Jego absencja w niedzielę spowodowana była niezidentyfikowanym bólem w okolicach uda. Argentyńczyk cały mecz przesiedział na trybunach i z zadumą przyglądał się niemocy swojej drużyny wobec świetnie zorganizowanej obrony Getafe. Podobno Leo jest już zdrowy, ale trudno powiedzieć, czy jutro pojawi się na boisku od pierwszych minut. Istnieje możliwość, że Guardiola będzie trzymał go na ławce w charakterze "piłkarza do zastosowań doraźnych", którego wprowadzi w wypadku gdyby Barcelonie na Estádio José Alvalade po prostu "nie szło". Jeśli chodzi o zawodników pierwszego składu, jacy do Portugalii nie polecieli, wymienić należy Puyola (ból głowy i kłopoty żołądkowe) oraz Toure (uraz łuku brwiowego). Listę osłabień uzupełniają takie nazwiska jak Jorquera, Iniesta, Abidal oraz Milito.

Kilka słów o przeciwnikach


Jutrzejszy rywal FC Barcelona ma pod tym względem o wiele większe problemy. Niedysponowani są Tonel, Pedro Silva, Grimi, Rochemback, Abel oraz Izmailov. Z kolei patrząc na tabelę ligi portugalskiej widzimy, że drużyna Sportingu zajmuje tam zaledwie czwarte miejsce. Wyniki zespołu Paulo Bento również nie rzucają na kolana. Z ostatnich pięciu spotkań Lwy wygrały tylko dwa. Jeśli chodzi o mecze z czołówką, to Lizbończycy regularnie je przegrywają (0-2 z Benficą, 1-2 z FC Porto, 0-1 z Leixoes). W ostatniej kolejce przeciwnik Barçy odniósł wyjazdowe zwycięstwo z drużyną Naval. W obecności 5 000 widzów bramkę na wagę 3 punktów zdobył dla gości Liedson.

Trochę historii...

W przeszłości obydwa zespoły spotykały się ze sobą cztery razy. Pierwsze starcie miało miejsce w sezonie 1986/87 w ramach rozgrywek o Puchar UEFA. Na Camp Nou Duma Katalonii wygrała 1-0, by w rewanżu ulec 1-2. Drugi raz drużyny zetknęły się ze sobą w Pucharze Gampera w 1999 roku. FC Barcelona zwyciężyła tamten pojedynek 3-1. Zakończony tym samym wynikiem mecz tegorocznej edycji Ligi Mistrzów kończy skromną historię potyczek pomiędzy tymi klubami. 16 września bramki dla Barçy zdobywali Márquez, Eto'o oraz Xavi. Honorowe trafienie dla gości uzyskał Tonel.

26.11.2008 godz. 20.45
Sporting Lizbona CP - FC Barcelona

Arbiter: Matteo Trefoloni (Włochy)
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (36)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze