Egzamin czas zacząć; Sevilla - Barça 22:00

Looky

28 listopada 2008, 23:53

90 komentarzy
Potyczka z Sevillą rozpoczyna serię poważnych meczów dla Barcelony. Tylko w grudniu Katalończycy rozegrają więcej spotkań z silnymi przeciwnikami, niż mieli okazję to uczynić od początku sezonu. W grudniu przekonamy się o prawdziwej sile drużyny Guardioli, a wstępem do serii egzaminów będzie ostatnia listopadowa potyczka.

Bez Iniesty i Abidala

Kadra Barçy kilka tygodni temu pozbawiona została Iniesty i Abidala - dwóch piłkarzy etatowo występujących w wyjściowym składzie. Póki co konsekwencji tych kontuzji nie widać, bowiem zarówno obrona jak i atak radzą sobie bardzo dobrze. Na Sanchez Pizjuan będą mogli z kolei wystąpić Puyol i Toure, których trener nie powołał na mecz ze Sportingiem Lizbona. Można spodziewać się, że przynajmniej pierwszy z nich zagra w sobotę od pierwszej minuty.

Do składu Sevilli powrócili natomiast dwaj obrońcy Escude i Konko. Zabraknie jednak zawieszonego za kartki Jesusa Navasa oraz Chevantona, który według wcześniejszych doniesień miał być gotowy na pojedynek z liderem La Liga.

Sevilla na fali

O tym jak znakomicie gra w tym sezonie Barcelona nikomu nie trzeba przypominać. Zespół Sevilli traci jednak do lidera tylko 5 punktów udowadniając, że tworząc kolektyw można osiągać dobre wyniki. Mimo odejścia Keity i Alvesa, podopieczni Manolo Jimeneza mają na koncie 24 punkty i plasują się na piątej pozycji.

Andaluzyjczycy stracili w tym sezonie w La Liga tylko 8 bramek, co sprawia, że mogą pochwalić się najlepszą obroną. W sobotę czeka ich jednak nie lada wyzwanie, bowiem stawią czoła najlepszemu atakowi tych rozgrywek, który w dodatku w 12 meczach zdobył dwa razy więcej goli niż oni sami.

Łyk historii

W La Liga Barça nie wygrała z Sevillą na jej stadionie od blisko 3 lat, kiedy to zdeklasowała rywala 4:0. W trzech ligowych pojedynkach rozegranych od tego czasu na Sanchez Pizjuan, Katalończycy zdołali tylko raz zremisować pozostałe dwa mecze przegrywając. Mała Liczba traconych bramek przez podopiecznych Manolo Jimeneza może imponować, ale warto wspomnieć, iż od 1993 roku między obiema drużynami tylko raz padł bezbramkowy remis. Zdarzały się niskie wyniki, ale sporo było także meczów, w których zawodnicy nie szczędzili kibicom ofensywnej gry (jak choćby 5:2 dla Barçy w 1994 roku, czy rok później 4:2 dla Sevilli).

To początek...

... prawdziwego maratonu z całą czołówką Liga BBVA. Dla Barçy oprócz zwycięstwa liczyć się będzie w sobotę to, by Samuel Eto'o nie zobaczył piątej w tym sezonie żółtej kartki. Strategia może okazać się jednak odwrotna, bo w przypadku indywidualnej kary na Sanchez Pizjuan, Kameruńczyk pauzowałby w kolejnym spotkaniu z Valencią, a na Gran Derby miałby czyste konto. Zagrożony przymusową przerwą jest także Sergio Busquets (także cztery żółte kartki), a musi uważać również Alves (3 kartoniki).

W tej chwili jednak kartkowe spekulacje schodzą na dalszy plan, bo liczy się zwycięstwo z Sevillą, której prezes zapowiada, że jego klub "to do tej pory najtrudniejszy przeciwnik Barçy w tym sezonie", dlatego jego zdaniem Katalończycy "połamią sobie zęby".

Prawdopodobne składy:

Barcelona: Valdés; Caceres, Puyol, Pique, Alves; Toure/Keita, Xavi, Busquets; Henry, Eto'o, Messi.

Ostatnie mecze między drużynami:

9/02/2008 Sevilla F.C. - F.C. Barcelona 1:1
22/09/2007 F.C. Barcelona - Sevilla F.C. 2:1
3/03/2007 Sevilla F.C. - F.C. Barcelona 2:1
15/10/2006 F.C. Barcelona - Sevilla F.C. 3:1
13/05/2006 Sevilla F.C. - F.C. Barcelona 3:2
11/12/2005 F.C. Barcelona - Sevilla F.C. 2:1
29/01/2005 Sevilla F.C. - F.C. Barcelona 0:4
11/09/2004: F.C. Barcelona - Sevilla F.C. 2:0
25/01/2004 Sevilla F.C. - F.C. Barcelona 0:1
3/09/2003 F.C. Barcelona - Sevilla F.C. 1:1
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (90)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze