Oceny piłkarzy za mecz z Valencią
Valdés - 6 - Bramkarz Barcelony po raz kolejny nie miał za dużo pracy. Jego obecność na boisku ograniczała się do wyłapywania zbyt mocnych wrzutek i rozgrywania piłek, które podawali mu partnerzy. Świetna gra nogami, precyzyjne wykopy oraz doskonałe skrócenie kąta przy akcji Davida Villi w 66. minucie to jednak za mało, żeby określić jego występ jako oszałamiający. Pewny punkt.
Alves - 9 - Słaby początek i dużo niecelnych podań zrekompensowała postawa pod koniec pierwszej połowy. W drugiej było znacznie lepiej. Dołożył gola i z minuty na minutę, gdy przeciwnicy siadali szybkościowo, był coraz bardziej widoczny zwłaszcza z przodu. W efekcie zaliczył niemal doskonałe spotkanie. Dodatkowo, po jego strzale z rzutu wolnego, w 52. minucie, fani przed telewizorami mogli podziwiać flagę Fan Clubu Barça Polska.
Puyol - 8 - Doskonale czyścił wrzutki, a także szybko i agresywnie odbierał piłkę rywalom. Ustawiona przez niego formacja defensywna zagrała perfekcyjnie, nie dopuszczając do dogodnych okazji napastników gości. To właśnie dzięki jego zdolnościom przywódczym linia obrony chodziła jak w zegarku, łapiąc w pułapki off-sidowe Davida Villę i jego kolegów. Wicelider klasyfikacji strzelców po tym jak odgwizdano mu pół tuzina spalonych stracił całą ochotę do gry.
Márquez - 8 - Rozpoczął mecz jak profesor, z dużą łatwością wygarniając piłki napastnikom gości. Dobrze asekurował Alvesa, gdy ten wybierał się na wycieczki pod bramkę Renana. Zagrał bezbłędnie w odbiorze, ale zepsuł kilka podań.
Abidal - 7 - Choć odstawał nieco szybkościowo, nie pozwolił na zbyt wiele Joaquinowi. Kibice na Camp Nou przecierali ze zdumienia oczy patrząc na pierwszy po miesięcznej przerwie występ Francuza. Skrzydłowy gości nie pograł sobie przy nim. Niemniej jednak dając się ograć w prosty sposób Joaquinowi umożliwił przeprowadzenie Valencii najlepszej w meczu akcji, która mogła skończyć się bramką. Na szczęście sytuację uratował Valdés.
Xavi - 8 - Pewnie dyrygował grą drugiej linii. Niestety nie strzelił gola, ale za to zamiast oglądać się na sędziego, wykorzystał gapiostwo gości i przepięknie asystował Alvesowi przy golu, który właściwie rozstrzygnął wynik meczu. Grał szybko i błyskotliwie.
Touré - 8 - Z ogromnym spokojem powstrzymywał szarże pomocników Valencii i przecinał podania. Świetnie rozgrywał piłkę i stworzył wspaniałe warunki w środkowej strefie boiska Xaviemu. Kilka razy sędzia niesłusznie przerwał grę po jego czystych interwencjach. Wspaniałe 40-metrowe podanie na wolne pola do Heny'ego dało pierwszą bramkę.
Gudjohnsen - 7 - Pierwsza połowa bez wyrazu. Dużo biegał, wystawiał się na pozycje i naciskał na rywali na połowie przeciwnika, jednak był mało pod grą. W drugiej było już znacznie lepiej. Tak, jak w poprzednich meczach, pokazał, że potrafi długo utrzymywać się przy piłce, a także precyzyjnie zagrywać długie podanie. W 68. minucie wypracował Messiemu akcję sam na sam, ale Argentyńczyk nie potrafił jej wykończyć. W końcówce za bardzo chciał czarować. Kolejny bardzo dobry występ.
Messi - 5 - Potraktował mecz bardzo ulgowo. W pierwszej połowie był niewidoczny. Grał samolubnie i tracił piłkę. Błysnął pod koniec świetną dwójkową akcją z Alvesem (w 37. minucie), ale nic z niej nie wyszło. Chwilę wcześniej zmarnował okazję stojąc oko w oko z Renanem. W drugiej połowie więcej biegał i pokazał się zwłaszcza w odbiorze, ale po raz kolejny zmarnował sytuację sam na sam. Widoczne było, że oszczędza siły na Gran Derby. Potraktował spotkanie ulgowo, w zasadzie "przeszedł obok meczu", a skoro nie oceniamy potencjału, ale wkład w grę, to nie można skwitować jej inaczej, niż słowem "mizerna".
Henry - 9 - Bohater spotkania. Szybki, lekki i zabójczo skuteczny. Sporo pracował w odbiorze, popisywał się nieszablonowymi podaniami i bez problemu mijał Miguela. Do tego dołożył hattricka. Najlepszy mecz w historii występów Francuza w barwach Blaugrany.
Hleb - 8 - Grał ambitnie, błyskotliwie i z dużą swobodą. Doskonale rozgrywał i rozumiał się z partnerami. Zaliczył asystę przy drugiej bramce. W drugiej połowie zepsuł dwie akcje (kontra po przechwycie Henry'ego i sytuacja sam na sam), ale mimo tego był to kolejny świetny występ Białorusina.
Krkić - 7 - Zmienił Hleba i po raz kolejny potwierdził swój nieprzeciętny talent. Grał tyłem do bramki, walcząc wręcz z dużo bardziej postawnymi obrońcami gości. Świetnie się zastawiał i nie pozwolił się przepychać. Po błyskotliwej akcji prawą stroną i wyłożeniu piłki jak na tacy, Henry skompletował hattricka.
Pedro - bez oceny - Grał krótko, ale zdołał zabłysnąć świetną szarżą skrzydłem. Gdyby wieńczące akcję podanie było odrobinę celniejsze, rozmiary zwycięstwa byłyby wyższe. Wartościowy zmiennik.
Keita - bez oceny - Wszedł na boisko jako ostatni. Uspokoił grę i miał niezłą okazję do strzelenia gola, ale tym razem po uderzeniu głową piłka nie zatrzepotała w siatce (jak w spotkaniu z Getafe).
[źródło: Własne]
Alves - 9 - Słaby początek i dużo niecelnych podań zrekompensowała postawa pod koniec pierwszej połowy. W drugiej było znacznie lepiej. Dołożył gola i z minuty na minutę, gdy przeciwnicy siadali szybkościowo, był coraz bardziej widoczny zwłaszcza z przodu. W efekcie zaliczył niemal doskonałe spotkanie. Dodatkowo, po jego strzale z rzutu wolnego, w 52. minucie, fani przed telewizorami mogli podziwiać flagę Fan Clubu Barça Polska.
Puyol - 8 - Doskonale czyścił wrzutki, a także szybko i agresywnie odbierał piłkę rywalom. Ustawiona przez niego formacja defensywna zagrała perfekcyjnie, nie dopuszczając do dogodnych okazji napastników gości. To właśnie dzięki jego zdolnościom przywódczym linia obrony chodziła jak w zegarku, łapiąc w pułapki off-sidowe Davida Villę i jego kolegów. Wicelider klasyfikacji strzelców po tym jak odgwizdano mu pół tuzina spalonych stracił całą ochotę do gry.
Márquez - 8 - Rozpoczął mecz jak profesor, z dużą łatwością wygarniając piłki napastnikom gości. Dobrze asekurował Alvesa, gdy ten wybierał się na wycieczki pod bramkę Renana. Zagrał bezbłędnie w odbiorze, ale zepsuł kilka podań.
Abidal - 7 - Choć odstawał nieco szybkościowo, nie pozwolił na zbyt wiele Joaquinowi. Kibice na Camp Nou przecierali ze zdumienia oczy patrząc na pierwszy po miesięcznej przerwie występ Francuza. Skrzydłowy gości nie pograł sobie przy nim. Niemniej jednak dając się ograć w prosty sposób Joaquinowi umożliwił przeprowadzenie Valencii najlepszej w meczu akcji, która mogła skończyć się bramką. Na szczęście sytuację uratował Valdés.
Xavi - 8 - Pewnie dyrygował grą drugiej linii. Niestety nie strzelił gola, ale za to zamiast oglądać się na sędziego, wykorzystał gapiostwo gości i przepięknie asystował Alvesowi przy golu, który właściwie rozstrzygnął wynik meczu. Grał szybko i błyskotliwie.
Touré - 8 - Z ogromnym spokojem powstrzymywał szarże pomocników Valencii i przecinał podania. Świetnie rozgrywał piłkę i stworzył wspaniałe warunki w środkowej strefie boiska Xaviemu. Kilka razy sędzia niesłusznie przerwał grę po jego czystych interwencjach. Wspaniałe 40-metrowe podanie na wolne pola do Heny'ego dało pierwszą bramkę.
Gudjohnsen - 7 - Pierwsza połowa bez wyrazu. Dużo biegał, wystawiał się na pozycje i naciskał na rywali na połowie przeciwnika, jednak był mało pod grą. W drugiej było już znacznie lepiej. Tak, jak w poprzednich meczach, pokazał, że potrafi długo utrzymywać się przy piłce, a także precyzyjnie zagrywać długie podanie. W 68. minucie wypracował Messiemu akcję sam na sam, ale Argentyńczyk nie potrafił jej wykończyć. W końcówce za bardzo chciał czarować. Kolejny bardzo dobry występ.
Messi - 5 - Potraktował mecz bardzo ulgowo. W pierwszej połowie był niewidoczny. Grał samolubnie i tracił piłkę. Błysnął pod koniec świetną dwójkową akcją z Alvesem (w 37. minucie), ale nic z niej nie wyszło. Chwilę wcześniej zmarnował okazję stojąc oko w oko z Renanem. W drugiej połowie więcej biegał i pokazał się zwłaszcza w odbiorze, ale po raz kolejny zmarnował sytuację sam na sam. Widoczne było, że oszczędza siły na Gran Derby. Potraktował spotkanie ulgowo, w zasadzie "przeszedł obok meczu", a skoro nie oceniamy potencjału, ale wkład w grę, to nie można skwitować jej inaczej, niż słowem "mizerna".
Henry - 9 - Bohater spotkania. Szybki, lekki i zabójczo skuteczny. Sporo pracował w odbiorze, popisywał się nieszablonowymi podaniami i bez problemu mijał Miguela. Do tego dołożył hattricka. Najlepszy mecz w historii występów Francuza w barwach Blaugrany.
Hleb - 8 - Grał ambitnie, błyskotliwie i z dużą swobodą. Doskonale rozgrywał i rozumiał się z partnerami. Zaliczył asystę przy drugiej bramce. W drugiej połowie zepsuł dwie akcje (kontra po przechwycie Henry'ego i sytuacja sam na sam), ale mimo tego był to kolejny świetny występ Białorusina.
Krkić - 7 - Zmienił Hleba i po raz kolejny potwierdził swój nieprzeciętny talent. Grał tyłem do bramki, walcząc wręcz z dużo bardziej postawnymi obrońcami gości. Świetnie się zastawiał i nie pozwolił się przepychać. Po błyskotliwej akcji prawą stroną i wyłożeniu piłki jak na tacy, Henry skompletował hattricka.
Pedro - bez oceny - Grał krótko, ale zdołał zabłysnąć świetną szarżą skrzydłem. Gdyby wieńczące akcję podanie było odrobinę celniejsze, rozmiary zwycięstwa byłyby wyższe. Wartościowy zmiennik.
Keita - bez oceny - Wszedł na boisko jako ostatni. Uspokoił grę i miał niezłą okazję do strzelenia gola, ale tym razem po uderzeniu głową piłka nie zatrzepotała w siatce (jak w spotkaniu z Getafe).
[źródło: Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (71)