Alves: Mamy wielką szansę pokonać Real
Dani Alves z niecierpliwością oczekuje sobotniego pojedynku, w którym FC Barcelona zmierzy się z Realem Madryt. Katalończycy są teraz w wielkiej formie i z łatwością pokonują swoich rywali, nawet tych mocniejszych. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to podopieczni Josepa Guardioli będą mogli na koniec roku pochwalić się już 12 punktową przewagą nad odwiecznym rywalem.
"Jesteśmy we wspaniałej formie i musimy to wykorzystać, ponieważ gdy nadejdą złe chwile, będziemy mogli pozwolić sobie na pojedynczą wpadkę" - oznajmił Alves. "Trudno teraz przestać myśleć o El Clasico, gdyż mamy wielką szansę na zwycięstwo i na powiększenia przewagi nad Realem" - dodał Brazylijczyk.
Alves wyjaśnił dlaczego zespół Josepa Guardioli jest obecnie trudny do pokonania. Powiedział, że Pep duży nacisk kładzie na grę zespołową i jakość gry: "Bez wątpienia ciężko pracujemy, gdyż stosujemy się do zasady jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Wiemy też, że z tym poziomem poświęcenia, który jest niesamowity, jesteśmy prawie niepokonani".
"Naszym głównym celem nie jest zachowanie czystego konta. Posiadamy wielu zawodników, którzy mogą atakować co daje nam ogromną korzyść i poważanie" - zakończył Dani.
[źródło: Goal.com]
"Jesteśmy we wspaniałej formie i musimy to wykorzystać, ponieważ gdy nadejdą złe chwile, będziemy mogli pozwolić sobie na pojedynczą wpadkę" - oznajmił Alves. "Trudno teraz przestać myśleć o El Clasico, gdyż mamy wielką szansę na zwycięstwo i na powiększenia przewagi nad Realem" - dodał Brazylijczyk.
Alves wyjaśnił dlaczego zespół Josepa Guardioli jest obecnie trudny do pokonania. Powiedział, że Pep duży nacisk kładzie na grę zespołową i jakość gry: "Bez wątpienia ciężko pracujemy, gdyż stosujemy się do zasady jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Wiemy też, że z tym poziomem poświęcenia, który jest niesamowity, jesteśmy prawie niepokonani".
"Naszym głównym celem nie jest zachowanie czystego konta. Posiadamy wielu zawodników, którzy mogą atakować co daje nam ogromną korzyść i poważanie" - zakończył Dani.
[źródło: Goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (26)