Xavi i Casillas przed Gran Derbi

Kuba

11 grudnia 2008, 20:59

12 komentarzy
Xavi Hernandez i Iker Casillas to piłkarze, którzy urok El Clasico znają doskonale. W ostatniej dekadzie każdy z nich tylko raz nie wystąpił w Gran Derbi Europa. W sezonie 2001/02 Vicente del Bosque posadził Ikera na ławce. Xavi nieobecny był podczas pojedynku, który miał miejsce w 2006 roku, kiedy poważna kontuzja wykluczyła go z gry na wiele miesięcy. Była to jedyna absencja obu panów na przestrzeni ostatnich 9 lat. Po raz pierwszy bramkarz Realu oraz obecnie drugi kapitan Barçy w tym arcyważnym spotkaniu wystąpili w sezonie 1999-2000. Ostatnio górą, podczas meczu na Santiago Bernabeu był Iker Casillas. Wtedy ekipa ze stolicy Hiszpanii pokonała Dumę Katalonii cztery do jednego.

Teraz - siedem miesięcy później nie wygląda na to, aby scenariusz z ostatniego pojedynku powtórzył się w najbliższą sobotę. Wychowanek Barçy - Xavi 'pragnie zemsty'. "Teraz chcemy ograć Real, nie będzie brakować kibiców, którzy będą nas wspierać. To jest moment, aby uciec ‘Królewskim' na 12 punktów", stwierdził zawodnik urodzony w Terrassie. Zakład Ikera na 0-1? Ja wiem jedno, podejdziemy do tego meczu z nastawieniem, aby go wygrać", powiedział w wywiadzie dla "Mundo Deportivo" Xavi.

Z drugiej strony Casillas wyraził zgoła odmienne zdanie w kwestii zbliżającego się meczu z Barçą, aniżeli Bernd Schuster, który twierdził, że nie da się wygrać z Barceloną. "Nie jesteśmy bez szans. Pojedziemy na Camp Nou, aby spróbować wygrać", wyjaśnił golkiper ‘Blancos'. Pomimo faktu, iż obecnie Barcelonę i Real dzieli 9 punktów, Casillas nie zamierza się poddawać: "Sezon jest bardzo długi. Dwa lata temu wygraliśmy ligę w ostatniej kolejce mając wcześniej 8 punktów straty".

Marzenia Xaviego o bramce

Poza zwycięstwem pomocnik 'Dumy Katalonii' ma jeszcze jeden drugorzędny cel. Jak sam twierdzi: "Pierwsze - wygrać mecz, ale jeśli będę miał okazję, chciałbym strzelić bramkę Ikerowi, to uszczęśliwiłoby mnie podwójnie". Xavi miał już okazję raz pokonać Casillasa w "bezpośrednim pojedynku". Miało to miejsce podczas spotkania 34. kolejki ligowej w sezonie 2003/04. Wtedy podczas meczu na Santiago Bernabeu, wychowanek Barçy zdobył bramkę dającą zwycięstwo 2:1. "To trafienie będę pamiętał zawsze, ponieważ to najlepsza bramka, którą strzeliłem. Graliśmy wtedy na wyjeździe, a mój gol dał nam zwycięstwo". Na koniec Xavi zaprzeczył jakoby 'Duma Katalonii' miała mieć podczas sobotniego spotkania jakiekolwiek kompleksy: "W ostatnim spotkaniu strzelili nam 4 bramki, jeśliby mogli, strzeliliby piątą, szóstą, a nawet dziesiątą. Nie wierzę w żadne ulgi".

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze