Ronaldinho, jakiego dobrze znamy

M_k

13 grudnia 2008, 00:03

25 komentarzy
Podczas pobytu w Katalonii Ronaldinho nigdy nie stronił od dobrej zabawy. Zamiłowanie piłkarza do hucznych imprez wzrastało w stopniu odwrotnie proporcjonalnym do poziomu umiejętności jakie pokazywał na boisku. O FC Barcelonie i swoim upodobaniu do nocnych rozrywek zawodnik rozmawiał dziś z reporterem "La Stampy".

O sobie

"Po pracy lubię się zabawić" - mówił Gaúcho - "Dyskoteki są właśnie po to. Do diabła z morałami!". Krążące plotki, które robią mu reputację imprezowicza i hulaki nazwał "fantazjami pewnych dziennikarzy". Natomiast siebie określił mianem "bardzo spokojnego".

Na temat Barçy

"Ostatnie miesiące w Barcelonie były dla mnie bardzo ciężkie z powodu kontuzji mięśnia" - powiedział Ronaldinho. Zawodnik stwierdził, że przejęcie steru Dumy Katalonii przez Pepa Guardiolę miało dobry wpływ na zespół. "Drużyna jest w dobrych rękach" - przyznał. Zapytany o kibiców we Włoszech odpowiedział: "Myślałem, że nie nie istnieją na świecie ludzie bardziej serdeczni od Katalończyków. Okazało się, że są nimi Mediolańczycy. Cóż za niespodzianka!"

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (25)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze