Ronaldinho, jakiego dobrze znamy
Podczas pobytu w Katalonii Ronaldinho nigdy nie stronił od dobrej zabawy. Zamiłowanie piłkarza do hucznych imprez wzrastało w stopniu odwrotnie proporcjonalnym do poziomu umiejętności jakie pokazywał na boisku. O FC Barcelonie i swoim upodobaniu do nocnych rozrywek zawodnik rozmawiał dziś z reporterem "La Stampy".
O sobie
"Po pracy lubię się zabawić" - mówił Gaúcho - "Dyskoteki są właśnie po to. Do diabła z morałami!". Krążące plotki, które robią mu reputację imprezowicza i hulaki nazwał "fantazjami pewnych dziennikarzy". Natomiast siebie określił mianem "bardzo spokojnego".
Na temat Barçy
"Ostatnie miesiące w Barcelonie były dla mnie bardzo ciężkie z powodu kontuzji mięśnia" - powiedział Ronaldinho. Zawodnik stwierdził, że przejęcie steru Dumy Katalonii przez Pepa Guardiolę miało dobry wpływ na zespół. "Drużyna jest w dobrych rękach" - przyznał. Zapytany o kibiców we Włoszech odpowiedział: "Myślałem, że nie nie istnieją na świecie ludzie bardziej serdeczni od Katalończyków. Okazało się, że są nimi Mediolańczycy. Cóż za niespodzianka!"
[źródło: Sport]
O sobie
"Po pracy lubię się zabawić" - mówił Gaúcho - "Dyskoteki są właśnie po to. Do diabła z morałami!". Krążące plotki, które robią mu reputację imprezowicza i hulaki nazwał "fantazjami pewnych dziennikarzy". Natomiast siebie określił mianem "bardzo spokojnego".
Na temat Barçy
"Ostatnie miesiące w Barcelonie były dla mnie bardzo ciężkie z powodu kontuzji mięśnia" - powiedział Ronaldinho. Zawodnik stwierdził, że przejęcie steru Dumy Katalonii przez Pepa Guardiolę miało dobry wpływ na zespół. "Drużyna jest w dobrych rękach" - przyznał. Zapytany o kibiców we Włoszech odpowiedział: "Myślałem, że nie nie istnieją na świecie ludzie bardziej serdeczni od Katalończyków. Okazało się, że są nimi Mediolańczycy. Cóż za niespodzianka!"
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (25)