Barça oferuje 35 mln euro za Davida Villę
Barcelona pewnie zmierza po mistrzowski tytuł La Liga, ale już teraz myśli o zespole na kolejny sezon. Po podpisaniu kontraktów z Xavim i Busquetsem, władze klubu skupiają się na działaniach mających na celu wzmocnienie drużyny, a jednym z kandydatów do transferu ponownie staje się David Villa.
Barça kontaktowała się już prezesem Valencii Vicente Soriano, któremu zaoferowała za napastnika 35 mln euro. 'Los Ches' nie są jednak skłonni rozmawiać na temat sprzedaży swojej gwiazdy, jeśli potencjalny nabywca nie będzie chciał zapłacić przynajmniej 40 mln.
Władze katalońskiego klubu zamierzają wykorzystać chwilową zniżkę formy Villi, który w ostatnich meczach nie zdobywa bramek, mimo czego jest w czołówce klasyfikacji pichichi. Taki moment wydaje się być korzystny dla klubu starającego się o sprowadzenie gracza.
Próby negocjacji w sprawie 27-letniego piłkarza mają również na celu wywrzeć presję na Samuelu Eto'o, który latem 2009 roku będzie w uprzywilejowanej sytuacji mogąc zażądać od Barçy sporej podwyżki albo odejść za niewielkie pieniądze. Wszystko dlatego, że Kameruńczyk zakomunikował, iż nie zamierza rozmawiać o swoim kontrakcie przed końcem obecnego sezonu.
Jeśli Barcelonie udałoby się zakontraktować Villę, oprócz ogromnego wzmocnienia, Laporta utarłby także nosa Madrytowi, który pół roku temu bezskutecznie starał się o transfer tego zawodnika. Real oferował wówczas ponad 40 mln euro.
[źródło: Marca]
Barça kontaktowała się już prezesem Valencii Vicente Soriano, któremu zaoferowała za napastnika 35 mln euro. 'Los Ches' nie są jednak skłonni rozmawiać na temat sprzedaży swojej gwiazdy, jeśli potencjalny nabywca nie będzie chciał zapłacić przynajmniej 40 mln.
Władze katalońskiego klubu zamierzają wykorzystać chwilową zniżkę formy Villi, który w ostatnich meczach nie zdobywa bramek, mimo czego jest w czołówce klasyfikacji pichichi. Taki moment wydaje się być korzystny dla klubu starającego się o sprowadzenie gracza.
Próby negocjacji w sprawie 27-letniego piłkarza mają również na celu wywrzeć presję na Samuelu Eto'o, który latem 2009 roku będzie w uprzywilejowanej sytuacji mogąc zażądać od Barçy sporej podwyżki albo odejść za niewielkie pieniądze. Wszystko dlatego, że Kameruńczyk zakomunikował, iż nie zamierza rozmawiać o swoim kontrakcie przed końcem obecnego sezonu.
Jeśli Barcelonie udałoby się zakontraktować Villę, oprócz ogromnego wzmocnienia, Laporta utarłby także nosa Madrytowi, który pół roku temu bezskutecznie starał się o transfer tego zawodnika. Real oferował wówczas ponad 40 mln euro.
[źródło: Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (54)