Messi nie zagra z Mallorcą
Parę dni temu hiszpańskie media informowały, że Leo Messi odmówił uczestnictwa w treningu po meczu z Valencią, o czym pisaliśmy tutaj. Jak się okazuję Pep Guardiola bez żadnych skrupułów realizuje rządy twardej ręki, bo jak dowiedzieli się hiszpańscy dziennikarze, nie poprzestał on na podwójnej karze finansowej nałożonej na piłkarza. Argentyńczyk nie zagra w najbliższym meczu z Majorką, co więcej zakaz gry objął również towarzyski mecz, który odbył się w Chile.
Guardiola zapytany o całą sytuację nie zaprzeczył ani nie potwierdził tych doniesień. Powiedział jedynie: "Każdy zawodnik w drużynie traktowany jest równo. Uważam. że relacje między zawodnikiem i trenerem powinny być jak między dobrymi kolegami, ale jednocześnie trzeba szanować swoją pracę i siebie nawzajem."
Konfliktu pomiędzy Guardiolą a Messim nie ma, ale wydaje się, że w tej sprawie jest źdźbło prawdy. Być może zakaz gry w meczu charytatywnym jest dość surowy, ale trener Barçy nie chce pozwolić sobie na zbytnie rozluźnienie w szeregach. Były kapitan Barcelony wyciągnął wnioski z ostatnich dwóch lat, kiedy to Rijkaard borykał się z imprezującym Ronaldinho. Tamta sytuacja bardzo odbiła się na atmosferze panującej w szatni i w konsekwencji na wynikach całego zespołu.
Do tej pory w drużynie Guardioli takie kary nie były potrzebne, ale być może natychmiastowa reakcja na tego typu zachowania zapobiegnie następnym wybrykom.
[źródło: As]
Guardiola zapytany o całą sytuację nie zaprzeczył ani nie potwierdził tych doniesień. Powiedział jedynie: "Każdy zawodnik w drużynie traktowany jest równo. Uważam. że relacje między zawodnikiem i trenerem powinny być jak między dobrymi kolegami, ale jednocześnie trzeba szanować swoją pracę i siebie nawzajem."
Konfliktu pomiędzy Guardiolą a Messim nie ma, ale wydaje się, że w tej sprawie jest źdźbło prawdy. Być może zakaz gry w meczu charytatywnym jest dość surowy, ale trener Barçy nie chce pozwolić sobie na zbytnie rozluźnienie w szeregach. Były kapitan Barcelony wyciągnął wnioski z ostatnich dwóch lat, kiedy to Rijkaard borykał się z imprezującym Ronaldinho. Tamta sytuacja bardzo odbiła się na atmosferze panującej w szatni i w konsekwencji na wynikach całego zespołu.
Do tej pory w drużynie Guardioli takie kary nie były potrzebne, ale być może natychmiastowa reakcja na tego typu zachowania zapobiegnie następnym wybrykom.
[źródło: As]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (62)