Żartowniś Manzano: Barça się nas boi
"Barcelona ostatni raz przegrała w lidze na Camp Nou właśnie z nami", przypominał Gregorio Manzano podczas wczorajszej konferencji prasowej. Aby dodać pikanterii swojej wypowiedzi, powiedział: "Barça się nas boi. Moja drużyna może wygrać też z Realem Madryt".
Siedemnasta drużyna w tabeli La Liga zmierzy się z Los Blancos już w następnym tygodniu i wtedy będziemy mieli okazję skonfrontować słowa trenera z rzeczywistością. "Teraz jest dobry moment, aby grać z Barceloną. Atmosfera poświąteczna sprzyja rozluźnieniu, zbliżają się ważne mecze pucharowe. Na pewno Barça będzie bardziej skupiała się na spotkaniu z Atlético w Copa del Rey, niż na meczu z nami - i to jest nasza szansa".
"Możemy ich zaskoczyć", zapowiada Manzano, "podejdziemy do meczu tak, jak do spotkania z Sevillą". W swoim ostatnim meczu w 2008 roku Mallorca zremisowała z Sevillą 0:0. Dziennikarze pytali go, czy planuje zagrać otwarcie, czy woli "zaparkować autobus w bramce" i bronić jednego punktu. Manzano zdradził tylko, że najważniejsze będzie "zneutralizowanie najsilniejszego punktu ekipy z Katalonii, czyli ataku. Remis byłby wspaniałym wynikiem, ale nikt nie porzuca wiary w zwycięstwo".
Trener Mallorki pochwalił Barcelonę Pepa Guardioli za jakość futbolu, którą prezentuje i pokorę. "Dobrze, że podkreśla, iż nie zdobyli jeszcze żadnego trofeum", stwierdził.
[źródło: Mundo Deportivo]
Siedemnasta drużyna w tabeli La Liga zmierzy się z Los Blancos już w następnym tygodniu i wtedy będziemy mieli okazję skonfrontować słowa trenera z rzeczywistością. "Teraz jest dobry moment, aby grać z Barceloną. Atmosfera poświąteczna sprzyja rozluźnieniu, zbliżają się ważne mecze pucharowe. Na pewno Barça będzie bardziej skupiała się na spotkaniu z Atlético w Copa del Rey, niż na meczu z nami - i to jest nasza szansa".
"Możemy ich zaskoczyć", zapowiada Manzano, "podejdziemy do meczu tak, jak do spotkania z Sevillą". W swoim ostatnim meczu w 2008 roku Mallorca zremisowała z Sevillą 0:0. Dziennikarze pytali go, czy planuje zagrać otwarcie, czy woli "zaparkować autobus w bramce" i bronić jednego punktu. Manzano zdradził tylko, że najważniejsze będzie "zneutralizowanie najsilniejszego punktu ekipy z Katalonii, czyli ataku. Remis byłby wspaniałym wynikiem, ale nikt nie porzuca wiary w zwycięstwo".
Trener Mallorki pochwalił Barcelonę Pepa Guardioli za jakość futbolu, którą prezentuje i pokorę. "Dobrze, że podkreśla, iż nie zdobyli jeszcze żadnego trofeum", stwierdził.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (33)