Guardiola: Jedziemy do Madrytu, aby strzelać bramki

Conrado

6 stycznia 2009, 11:13

11 komentarzy
Pep Guardiola wziął udział w konferencji prasowej przed meczem 1/8 finału Copa del Rey. Podkreślił wielkość rywala, z którym przyjdzie się zmierzyć jego drużynie oraz ofensywne nastawienie, z jakim zwykle grają obie ekipy. To wszystko czyni spotkanie bardzo atrakcyjnym dla kibiców.

"Jedziemy tam, aby strzelać bramki. Jeśli nie strzelimy na wyjeździe, możemy później tego żałować. Nawet gdy zdobędziemy gola u siebie, Atlético będzie musiało tylko wyrównać, aby awansować", powiedział trener. Uważa on, że najlepszą metodą powstrzymania gwiazdy Atlético Sergio Aguero, jest uniemożliwienie mu "wejścia do gry".

Guardiola potwierdził, jak ważny jest finał Copa del Rey, do którego klub dotarł po raz ostatni 10 lat temu. Przyznał, że Puchar będzie w tym roku traktowany bardzo poważnie. "Chcę zdobyć Puchar i wiem, że możemy to zrobić. Musimy o niego walczyć. Barcelona musi zwyciężać w każdym meczu, nie ważne czy jest to spotkanie towarzyskie czy oficjalne".

Dla trenera poprzednie spotkanie obu drużyn, wygrane przez Barcelonę na Camp Nou 6:1, nie jest punktem odniesienia przed zbliżającym się starciem, ponieważ teraz jego drużyna będzie grać na wyjeździe. "W tamtym meczu daliśmy z siebie wszystko. Teraz też jedziemy, aby strzelać bramki i uzyskać przewagę przed rewanżem". Guardiola dodał, że gra klubu w ostatnich spotkaniach oraz siła którą pokazują od kilku miesięcy, nie może być traktowana jako "trwająca wiecznie", ponieważ "nigdy nie wiadomo, jak potoczą się kolejne spotkania".

"Forma zespołu jest wciąż tak samo wysoka", podkreślił, broniąc zawodników przed oskarżeniami o słabszą grę. Zauważył również, że z każdym meczem "rywale coraz bardziej się bronią. Nie jest łatwo atakować, kiedy w defensywie przeciwnika gra dziewięciu zawodników".

Guardiola broni także systemu rotacji w składzie, których dokonał przed tym spotkaniem. Pozwolił odpocząć Xaviemu, Gudjohnsenowi, Eto'o i Valdésowi, zagwarantował jednocześnie, że Barcelona pozostanie "ekipą trudną do przejścia". Abidal dostanie szansę zagrania w środku, po tym jak trenerowi spodobał się występ Francuza na tej pozycji w meczu z Mallorcą.

Pep nie chciał wyjawić wyjściowej jedenastki, nie zdradził nawet, kto zagra na bramce pod nieobecność Victora Valdésa. Mimo to ogłosił że wie już, kto stanie między słupkami bramki.

[źródło: Marca]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze