Oceny piłkarzy za mecz z Deportivo

hanc,masq

18 stycznia 2009, 16:15

67 komentarzy
Valdés - 5 - Ocena wyjściowa każdego zawodnika to właśnie 5, a Victor na swoje nieszczęście nie miał wczoraj żadnej okazji do zaprezentowania swych nieprzeciętnych umiejętności. Koledzy z drużyny dali mu w sobotni wieczór wolne. Poza przerzuceniem nad poprzeczką piłki po strzale głową i wyłapaniem kilku piłek przez cały mecz mógł w zasadzie dłubać w nosie.

Alves - 9 - Najlepszy na boisku. Prezentuje nową, lepszą jakość w grze prawego obrońcy. Wrzutki adresowane wręcz z nieprzyzwoitą dokładnością. Zaliczył dwa kluczowe dla akcji podania, po których gole zdobywali Eto'o i Henry. Mógł popisać się swoistym hattrickiem, ale w doskonałej okazji przestrzelił Messi. W defensywie również nie próżnował odbierając piłkę zarówno z przodu jak i z tyłu. Powoli brakuje słów, żeby opisać jego grę.

Piqué - 7 - Gerardowi chyba udzielił się poziom gry swoich kolegów. Nie pozwalał rywalom na zbyt wiele. Znakomity wślizg przy linii bocznej przerwał podanie inicjujące kontrę Deportivo. Śmiało można powiedzieć, że grając u boku Rafy i Carlesa chłopak się wyrabia.

Puyol - 8 - Zdziwieniu wszystkich nie było końca kiedy Carles wbiegł w pole karne rywala i niczym najlepsi napastnicy świata przerzucił piłkę nad bramkarzem zmuszając go do faulu. Efekt? Czerwona kartka i karny, którego na bramkę zamienił Eto'o. Do tego kilka świetnych interwencji z tyłu, takich jak np. odbiór piłki Joanowi Verdú, tuż przy narożniku pola karnego. Kapitan nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Mówiąc "pewnego" mamy oczywiście na myśli klasę światową.

Abidal - 7 - Pewny i agresywny w odbiorze. Przeciwnicy mieli ogromne problemy z minięciem go i poza jednym dośrodkowaniem w pierwszej połowie, tą stroną nie przeszła żadna akcja. Ochoczo starał się włączać w akcje ofensywne, ale niestety będąc w dogodnej sytuacji dość słabo wrzucał piłki.

Keita - 8 - Najlepszy mecz w barwach Blaugrana. Niespożyte siły pozwoliły mu na jednakowo duży wkład w grę obronną jak i ataku. Zagrażał bramce rywala, a do tego miał kilka świetnych odbiorów. Czasami przyciągał wręcz piłkę niczym magnes. Polował na bramkę, ale niestety nieskutecznie. Jego strzał głową dobity przez Eto'o pozbawił rywala marzeń o choćby jednym punkcie.

Touré - 6 - Tym razem w cieniu kolegów. Yaya dobrze prezentował się na tle zawodników Deportivo, pewnie prowadząc piłkę i rozgrywając ją do znajdujących się blisko partnerów. W jego grze zabrakło jednak pewnego charakterystycznego błysku; notował mniej niż zwykle odbiorów i nie kwapił się do ofensywnych wejść. Dobry mecz defensywnego pomocnika.

Xavi - 8 - Rządził środkiem pola. Stwarzał znakomite sytuacje partnerom; już w pierwszej minucie meczu prostopadłym podaniem "uruchomił" Messiego, co mogło przynieść gola. Jego zagranie rozpoczęło akcję Leo, która otworzyła wynik meczu. Później pewnie radził sobie z długimi zagraniami oraz utrzymywaniem się przy piłce, a od jego zagrania Barcelona rozpoczynała niemal każdą akcję. Po podaniu od Iniesty wyłożył piłkę Henry'emu, dzięki czemu Barcelona zdobyła czwartego gola.

Eto'o - 8 - Od początku błyszczał pod względem dynamiki. Raz zakręcił ładnie obrońcami, ale nie potrafił skutecznie wykończyć stworzonej przez siebie akcji. Dobił strzał Keity zdobywając bramkę na 3:0 i wykorzystał karnego ustalając wynik spotkania. Samuel, choć zagrał bez fajerwerków, wykazał się niezwykłym instynktem snajperskim i znajdował się tam, gdzie być powinien, a do tego przełamał się jeśli chodzi o karne (jak wiadomo tak w klubie, jak i w reprezentacji miewał z tym problemy). Niecodziennie strzela się 2 bramki.

Messi - 8 - Już w 25. sekundzie spotkanie znakomicie dograł piłkę do Henry'ego dając mu dobrą okazję na bramkę. Rozwiązał worek z bramkami posyłając precyzyjną piłkę po ziemi w róg bramki po indywidualnej (chciałoby się rzec "samolubnej") akcji. Ładnie dryblował i stanowił spore zagrożenie na prawym skrzydle. Choć zmarnował 2 wyśmienite sytuacje źle uderzając futbolówkę głową, to na wielki podziw zasługują jego dwójkowe akcje z Alvesem. Powoli tradycją stają się notoryczne faule na Argentyńczyku.

Henry - 9 - Francuz zagrał wyśmienite spotkanie. Wspaniale (choć rzadko) wypuszczał podaniem po skrzydle Abidala, schodził do środka, dryblował i podawał. Zdobył dwa gole, z czego pierwszego głową, co jest jak na niego nietypowe, a w drugiej połowie wykończył akcję po dograniu od Xaviego. Był bardzo aktywny, a po jego zagraniach mogły paść jeszcze co najmniej dwie bramki, ale zarówno Messiemu, jak i Iniescie (który popisał się ładnym strzałem z woleja) nie dopisało szczęście.

Rezerwowi:

Iniesta - 8 - Pojawił się na boisku w miejsce Touré. Od początku brylował formą. Pierwsze wejście w pole karne i strzał z woleja cudem wyciągnął bramkarz. Zaraz potem Andrés zabrał się za dryblingi. Kilka minut później, po jednym z nich (minął dwóch rywali) sędzia odgwizdał rzut wolny, po którym niewiele zabrakło, a gola zdobyłby Alves. Jego doskonałe podanie w pole karne do Xaviego było kluczowe dla akcji, po której Barcelona zdobyła czwartego gola, a przy piątej bramce popisał się kolejnym wybornym zagraniem, po którym sam na sam z bramkarzem znalazł się Puyol. Zmiennik, który w przeciągu zaledwie 20 minut wypracowuje dwa gole zasługuje na miano geniusza.

[źródło: Własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (67)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze