Guardiola: Piłkarze, którzy czynią różnicę
Po meczu z Numancią Pep Guardiola podziękował drużynie i kibicom, ale przypomniał, iż do rozegrania "wciąż pozostało 18 meczów". "Numancia zagrała bardzo dobrze w defensywie, była groźna grając z kontrataku i po stałych fragmentach. Jeśli nie wykazalibyśmy się cierpliwością, mielibyśmy problemy, ale na szczęście mieliśmy w składzie indywidualności, które przesądziły o losach spotkania", powiedział.
"Mamy na koncie wiele bramek, stwarzamy wiele sytuacji, ale to co jest ważne to fakt, iż to samo musimy zrobić w czwartek i niedzielę", odniósł się do imponującej liczby strzelonych goli i najbliższych spotkań drużyny. Guardiola uważa, że Barcelonie udał się rewanż za porażkę w Sorii, bowiem zespół "przebywa ze sobą już jakiś czas, a w życiu zawsze potrzeba trochę czasu na zbudowanie zaufania".
"Przez wiele lat nie widziałem piłkarza takiego jak Messi. To co jest ważne to fakt, iż w Barcelonie czuje się on szczęśliwy i naszym zamiarem jest to, by tak pozostało. On sam jest panem swojej przyszłości, wie że to jest jego dom", kontynuował.
Guardiola nie chciał komentować słów Joana Laporty, który stwierdził, iż Real prowadzi kampanię mającą na celu zdestabilizowanie Barcelony. "Teraz mamy przerwę do czwartku, kiedy czeka nas ważny mecz z Espanyolem o awans do półfinału Copa del Rey", podsumował.
[źródło: Sport]
"Mamy na koncie wiele bramek, stwarzamy wiele sytuacji, ale to co jest ważne to fakt, iż to samo musimy zrobić w czwartek i niedzielę", odniósł się do imponującej liczby strzelonych goli i najbliższych spotkań drużyny. Guardiola uważa, że Barcelonie udał się rewanż za porażkę w Sorii, bowiem zespół "przebywa ze sobą już jakiś czas, a w życiu zawsze potrzeba trochę czasu na zbudowanie zaufania".
"Przez wiele lat nie widziałem piłkarza takiego jak Messi. To co jest ważne to fakt, iż w Barcelonie czuje się on szczęśliwy i naszym zamiarem jest to, by tak pozostało. On sam jest panem swojej przyszłości, wie że to jest jego dom", kontynuował.
Guardiola nie chciał komentować słów Joana Laporty, który stwierdził, iż Real prowadzi kampanię mającą na celu zdestabilizowanie Barcelony. "Teraz mamy przerwę do czwartku, kiedy czeka nas ważny mecz z Espanyolem o awans do półfinału Copa del Rey", podsumował.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (26)