Kolejny dobry występ Valdésa
Victor Valdés w meczu na El Sardinero po raz kolejny zaprezentował swoje nieprzeciętne umiejętności bramkarskie. W pierwszej połowie co musiał to obronił, w drugiej nie biorąc pod uwagę gola wpuszczonego po rzucie karnym również dawał drużynie poczucie bezpieczeństwa.
Portero katalońskiej ekipy podczas pierwszej interwencji w spotkaniu rozgrywanym na boisku Racingu Santander zachował się odpowiednio. Piłkę po strzale Jonathana Pereiry pewnie przeniósł poza boisko. Bramka zdobyta przez gospodarzy w tak wczesnej fazie meczu mogłaby ustawić niedzielny pojedynek.
Od tamtego momentu golkiper Dumy Katalonii miał więcej pracy. Piłki szybowały w pole karne Barçy chociażby po rzutach rożnych, w wysokiej dyspozycji był jednak Valdés.
W drugiej części spotkania '1' FC Barcelona była już w zasadzie widzem. Poza rzutem karnym, podczas którego Valdés nie mógł nic zrobić (Zigic wybrał prawy róg, natomiast bramkarz Barçy przeciwny) nic ciekawego nie działo się już pod bramką drużyny Guardioli.
Od 55. minuty, kiedy gola na 1-0 zdobył Racing zagrożenie pod bramką Victora było praktycznie zerowe. Nieśmiałe strzały gospodarzy bramkarz Barçy chwytał bez najmniejszych problemów. W końcu po nie najlepszym początku Valdés mógł świętować 133 zwycięstwo w spotkaniach ligowych.
[źródło: Sport]
Portero katalońskiej ekipy podczas pierwszej interwencji w spotkaniu rozgrywanym na boisku Racingu Santander zachował się odpowiednio. Piłkę po strzale Jonathana Pereiry pewnie przeniósł poza boisko. Bramka zdobyta przez gospodarzy w tak wczesnej fazie meczu mogłaby ustawić niedzielny pojedynek.
Od tamtego momentu golkiper Dumy Katalonii miał więcej pracy. Piłki szybowały w pole karne Barçy chociażby po rzutach rożnych, w wysokiej dyspozycji był jednak Valdés.
W drugiej części spotkania '1' FC Barcelona była już w zasadzie widzem. Poza rzutem karnym, podczas którego Valdés nie mógł nic zrobić (Zigic wybrał prawy róg, natomiast bramkarz Barçy przeciwny) nic ciekawego nie działo się już pod bramką drużyny Guardioli.
Od 55. minuty, kiedy gola na 1-0 zdobył Racing zagrożenie pod bramką Victora było praktycznie zerowe. Nieśmiałe strzały gospodarzy bramkarz Barçy chwytał bez najmniejszych problemów. W końcu po nie najlepszym początku Valdés mógł świętować 133 zwycięstwo w spotkaniach ligowych.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (13)